Tragedia w Chorwacji. Jest nagranie poprzedzające wypadek. Tachograf zniszczony

Akcja ratunkowa na autostradzie pod Zagrzebiem, fot. PAP/EPA/IVAN AGNEZOVIC
Akcja ratunkowa na autostradzie pod Zagrzebiem, fot. PAP/EPA/IVAN AGNEZOVIC
Chorwacki dziennik, "Jutarnji list" dowiedział się, że tachograf polskiego autokaru został zniszczony w wypadku. Nie udało się odczytać zawartych w nim danych. Opublikowano także nagranie, na którym widać przejeżdżający pojazd.

Nagranie polskiego autokaru na kilka minut przed katastrofą

"Jutarnji list" opublikował nagranie z monitoringu, na którym widać polski autokar na siedem minut przed wypadkiem. Na wideo nie widać jednak nic, co mogłoby sugerować zbliżającą się katastrofę.



Nie da się odczytać tachografu

"Jutarnji List" informuje także, że tachograf polskiego autobusu został zniszczony w wypadku i po tym, jak autoryzowany technik próbował wydobyć z niego dane, nie dało się ich odczytać. Dziennik poprosił o komentarz inż. Zorana Kalauza, specjalistę z firmy produkującej tachografy z miejscowości Sveta Nedelja.

- Oznacza to, że nie będzie możliwe określenie, z jaką prędkością jechał w chwili wypadku, choć powinna wynosić 100 km/h. Jednak w tachografie znajdowały się dwie cyfrowe karty kierowcy (kierowcy i pasażera), co wskazuje, że polski przewoźnik prawidłowo zatrudnił dwóch kierowców na tak długą podróż (jeden kierowca nie byłby w stanie odbyć tak długiej podróży z Polski do Medjugorie na własne zgodnie z regulaminem). Według danych z kart kierowców, do momentu wypadku drogowego kierowca i pasażer nie popełnili żadnych naruszeń w zakresie czynności zawodowych, a po określonej liczbie godzin jazdy zostali prawidłowo wymienieni – mówi Kalauz.

Jak informuje Radio Zet, w najbliższym czasie będzie kontrola w firmie przewozowej Megapol z Płońska, której autokar rozbił się wczoraj pod Zagrzebiem w Chorwacji. Zlecił ją Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur. Zostanie sprawdzona dogłębnie cała dokumentacja w zakresie norm czasu pracy. Kontrolą może być objęty czas pracy kierowców na rok wstecz.

Biuro "U Brata Józefa" wydało oświadczenie ws. wypadku w Chorwacji. Chodzi o autokar

Pacjentki ze szpitala w Varażdinie wróciły do Polski

Cztery poszkodowane w wypadku osoby, które wraz z rządową delegacją wróciły w nocy do Polski były ze szpitala w Varażdinie. Jak przekazał rzecznik MSZ Łukasz Jasina, przetransportowani w nocy ranni zostali przewiezieni do polskich szpitali.

Więcej na temat: Czworo poszkodowanych w wypadku w Chorwacji wróciło do Polski rządowym samolotem

- Po sobotnim wypadku polskiego autokaru na północy Chorwacji przyjęliśmy 11 rannych; cztery pacjentki w zadowalającym stanie zdrowia wróciły już do Polski, z siedmiu pozostałych rannych czterech przebywa na oddziale intensywnej terapii, stan dwóch jest krytyczny - przekazał w niedzielę dyrektor szpitala w Varażdinie Damir Poljak.

- Czterech pacjentów jest na oddziale intensywnej terapii, dwóch w stanie krytycznym. Jeden z pacjentów został przeniesiony z oddziału intensywnej terapii na oddział urazowy - powiedział Poljak, cytowany przez agencję HINA.

Papież modlił się za ofiary wypadku polskiego autokaru

Papież Franciszek modlił się w niedzielę za ofiary wypadku polskiego autokaru, do którego doszło w sobotę w Chorwacji. Podczas spotkania z wiernymi w niedzielę w Watykanie powiedział, że z bólem przyjął wiadomość o wypadku, w którym zginęli i zostali ranni polscy pielgrzymi jadący do Medjugorje.

Zwracając się do tysięcy wiernych obecnych na placu Świętego Piotra na modlitwie Anioł Pański papież powiedział: "Niech Matka Boża wstawia się za nich wszystkich i za ich rodziny".

Także w wielu miejscach Polski, w tym na Jasnej Górze, odprawiane są specjalne msze św. w intencji ofiar wypadku. Zaapelował o to wczoraj przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

Hartman odniósł się do wypadku polskiego autokaru w Chorwacji. Zaczepił abp. Gądeckiego

W wypadku autokaru, do którego doszło w sobotę rano na autostradzie A4 na północ od Zagrzebia, zginęło 12 osób, a 32 zostały ranne, z których 19 jest w stanie ciężkim. Wszystkie ofiary wypadku to obywatele polscy, którzy zmierzali do położonego w Bośni i Hercegowinie sanktuarium w Medjugorje. Rannych umieszczono w szpitalach w Zagrzebiu, Varażdinie i Czakovcu.

ja

Czytaj także:

Po takiej tragedii trudno nie zwątpić. Ks. Prof. Bortkiewicz: To wielkie przypomnienie

Ks. Jarosław Wąsowicz: Medjugorie to miejsce, w którym wielu ludzi spotyka Pana Boga

Wypadek w Chorwacji. "Problemem brak kierowców. Jeżdżą 60 i 70-latkowie"

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości