Reakcje na przemówienie Putina. Rosjanie masowo szukają sposobów na opuszczenie kraju

W Internecie pojawia się mnóstwo komentarzy na temat przemówienia Władimira Putina i ogłoszeniu przez niego częściowej mobilizacji. (fot. PAP/EPA, Twitter)
W Internecie pojawia się mnóstwo komentarzy na temat przemówienia Władimira Putina i ogłoszeniu przez niego częściowej mobilizacji. (fot. PAP/EPA, Twitter)
Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu poinformował, że częściowa mobilizacja obejmie 300 tysięcy osób. W sieci pojawia się mnóstwo komentarzy dotyczących przemówienia Władimira Putina. Media donoszą również, że Rosjanie w internecie masowo wyszukują sposobów na opuszczenie Rosji lub zwolnienia się z armii.

Częściowa mobilizacja w Rosji

Jak poinformował rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu, częściowa mobilizacja obejmie 300 tysięcy osób. Zapewniał również, że będzie ona dotyczyć jedynie osób z doświadczeniem wojskowym. Zdaniem Szojgu wskazana liczba stanowi 1 procent ogólnego potencjału mobilizacyjnego Rosji.

We wtorek rosyjska Duma Państwowa przyjęła ustawę wprowadzającą lub zaostrzającą kary więzienia m. in. za poddanie się do niewoli i ucieczkę z frontu oraz niewypełnienie rozkazów. Ukarani także zostaną ci, którzy nie stawią się na poborze mobilizacyjnym.

Rosyjski ruch VESNA wezwał ludność rosyjskich miast do protestów przeciwko mobilizacji. Protesty mają odbyć się dzisiaj o 19.00 czasu moskiewskiego.

Rosjanie masowo szukają sposobów na opuszczenie kraju

W mediach społecznościowych pojawia się wiele informacji na temat wykupowanych przez Rosjan biletów lotniczych m. in do Turcji. To pokłosie obaw wywołanych przez "częściową mobilizację" ogłoszoną przez Władimira Putina. Rosyjscy internauci masowo szukają też informacji na temat opuszczenia kraju czy zwolnienia z armii.


— Cena biletu lotniczego z Moskwy do Stambułu wzrosła wczoraj z niecałych 500$ do prawie 4400$ w ciągu kilkunastu godzin. Ludzie uciekają ze strachu przed mobilizacją — czytamy na Twitterze.


— Rosyjski internet reaguje na przemówienie Putina wielkim wzrostem zapytań o treści "jak opuścić Rosję" i "odstąpienie od armii". Google mówi nam, co niektórzy Rosjanie myślą. Uciekać! — pisze dziennikarka Monique Camarra.

— Po ogłoszeniu częściowej mobilizacji wszystkie bilety lotnicze z Moskwy do Istanbulu i Erywania zostały wyprzedane w kilka minut — podaje kanał TPYXA.

— Strona internetowa rosyjskich kolei została zamrożona w związku z liczbą prób kupna biletów. W rosyjskim internecie, polegając na trendach Google, nowym popularnym zapytaniem jest "jak złamać rękę" — dodaje portal w swoim wpisie.

Dla tych, którym nie uda się wyjechać, pozostaje kombinowanie na miejscu. Jednym z haseł wpisywanych w wyszukiwarki w Rosji jest: "Jak złamać sobie rękę?". W sieci są już pierwsze oferty - 'bezboleśnie" złamią ci rękę za 1500 rubli.



Komentarze dziennikarzy po przemówieniu Putina

W mediach społecznościowych pojawia się również wiele komentarzy na temat przemówienia Władimira Putina i ogłoszonej przez niego częściowej mobilizacji oraz referendum na terenie czterech ukraińskich obwodów.

— Z mobilizacją jest jak z ciążą - nie można w niej być "częściowo". Zatem mamy w Rosji mobilizację rezerwistów. Mobilizacja przemysłu już nastąpiła. Tyle tylko że w poziomie strat Rosjanie przekroczyli Rubikon. Too little, too late — napisał na Twitterze Jarosław Wolski.

Z kolei Mateusz Lachowski, korespondent Polsat News w Ukrainie stwierdził, że referenda na terenie ukraińskich obwodów mają stanowić uzasadnienie mobilizacji przez Rosjanami.

— Referenda są po to, aby uzasadnić mobilizacje przed rosyjskim społeczeństwem. Bez mobilizacji Rosja nie ma najmniejszych szans wygrać wojny. Mimo olbrzymich strat zdobycze rosyjskie są mizerne. Nie da się przy nich ogłosić zwycięstwa — napisał Lachowski.

— Skoro rusza temat mobilizacja, to zdali sobie sprawę jak jest źle. Czyli Ukraińcy w krótkim terminie mogą wiele zrobić. Mobilizacja temu nie zaradzi, bo to wymaga czasu. O ile w ogóle zaradzi, bo nie poprawi dowodzenia, logistyki i zwykłej głupoty? — napisał Maciej Kucharczyk z portalu Gazeta.pl.

— Częściowa mobilizacja, ogłoszona przez Putina, niesie dla jego reżimu ryzyko (dlatego jest tylko częściowa). Zarazem powinna przypominać, że Rosja jest zdeterminowana i ma ogromne zasoby, które pozwolą jej prowadzić wojnę jeszcze długo, jakkolwiek wielkim kosztem — przekazał Łukasz Warzecha z DoRzeczy.pl.

Dziennikarz "Rzeczpospolitej" Rusłan Szoszyn przekazał, że jego zdaniem pojęcie "częściowej mobilizacji" stanowi chwyt psychologiczny. Podkreślił też, że warto obserwować wydarzenia mające miejsce na Białorusi.



RB

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka