Amerykańscy eksperci: Ukraińska kontrofensywa trwa. Rosjanie zrzucą bombę atomową?

Ukraiński żołnierz w okopie w obwodzie donieckim. Fot. PAP/Vladyslav Karpovych
Ukraiński żołnierz w okopie w obwodzie donieckim. Fot. PAP/Vladyslav Karpovych
W ciągu najbliższych 72 godzin ukraińskie siły prawdopodobnie odbiją lub otoczą okupowany przez rosyjskie wojska Łyman w Donbasie na wschodzie Ukrainy; najeźdźcy wycofują się z pozycji wokół tego miasta – ocenił w najnowszym raporcie amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Amerykańscy eksperci podkreślają, że Władimir Putin nie zagroził natychmiastowym atakiem jądrowym, by powstrzymać ukraińską kontrofensywę.

"Agresorom pozostała tylko jedna droga ucieczki"

Rosyjskie źródła przyznają, że agresorom pozostała tylko jedna droga ucieczki, w kierunku miejscowości Torske, ale jest ona blokowana przez ukraińską artylerię. Pojawiły się również informacje, że Rosja próbuje przerwać okrążenie, wysyłając w okolice Łymanu nowo zmobilizowanych poborowych – podkreślił ISW.

Polecamy:

Tweet Sikorskiego posłużył Rosjanom na ważnym posiedzeniu ONZ. „Ujawniał zbyt wiele”

Po przesunięciu wyborów PiS zmieni ordynację? „To ucieszyłoby jedną osobę”

Urzędnicy z Kijowa zachowywali w piątek milczenie w sprawie ruchów wojsk w obwodzie chersońskim na południu kraju, ale ogłosili, że ukraińskie siły w dalszym ciągu zmuszają tam przeciwnika do obrony swoich pozycji – zauważył think tank.

Nielegalna aneksja czterech regionów Ukrainy przez Rosję

Eksperci zaznaczają również, że prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił nielegalną aneksję czterech regionów Ukrainy, ale nie określił wyraźnie granic tych terenów. Rzecznik Kremla Dimitrij Pieskow również odmówił przekazania szczegółów w tej sprawie, zapowiadając, że wszystko zostanie wyjaśnione później.

"Rosyjscy urzędnicy mogą określić te granice i przydziały administracyjne w nadchodzących dniach, ale mierzą się z nieodłącznym problemem: siły ukraińskie wciąż kontrolują duże połacie obwodów donieckiego i zaporoskiego oraz niektóre obszary obwodów ługańskiego i chersońskiego. To rzeczywistość wojskowa, która raczej nie zmieni się w nadchodzących miesiącach" – ocenili analitycy ISW.

"Putin nie zagroził natychmiastowym atakiem jądrowym"

Według think tanku Putin spieszył się z aneksją tych terytoriów i ogłosił ją przed podjęciem nawet podstawowych decyzji administracyjnych dotyczących granic i zarządzania. Jednocześnie zarządzanie tymi terenami będzie dodatkowo utrudnione z powodu faktu, że rosyjskie wojska systematycznie mordowały, aresztowały lub wywoziły stamtąd ukraińskich urzędników.

ISW zwrócił uwagę, że podczas swojego przemówienia Putin nie zagroził natychmiastowym atakiem jądrowym, by powstrzymać ukraińską kontrofensywę. Ogłosił natomiast, że jesienna mobilizacja rozpocznie się w tym roku 1 listopada, z miesięcznym opóźnieniem, i ma dotyczyć 120 tys. poborowych. Opóźnienie wynika prawdopodobnie z tego, że trwająca przymusowa "częściowa mobilizacja" na wojnę z Ukrainą obciążyła rosyjską biurokrację – podkreślili eksperci amerykańskiego think tanku.

KW

Czytaj dalej:

Najnowszy rating dla Polski. „Szok stagflacyjny mocno uderzył w polską gospodarkę”

Inflacja bije rekordy. Ekspert: Stopy procentowe najlepiej… obniżyć

O wolność trzeba nieustannie walczyć. Konferencja GenFree: Przyszłość Inicjatywy Trójmorza

Rektor Akademii Teatralnej narzeka na brak dotacji i zamyka szkołę. MKiDN: To nieprawda

Kryzys powołań w Kościele trwa. Do seminarium w Łowiczu zgłosiła się jedna osoba

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka