Mordobicie między ukraińskimi i rosyjskimi piłkarzami
W tym samym hotelu mieszkali przebywający na zgrupowaniu przedsezonowym piłkarze rosyjskiego klubu Szynnik Jarosław (występującego na drugim poziomie rozgrywkowym w Rosji) oraz występującego w ukraińskiej pierwszej lidze FK Mynaj.
Polecamy:
- Rosjanie uciekali gdzie pieprz rośnie. Zostali wzięci z zaskoczenia
- Ukraińcy używają nowej, tajnej broni. Rosjanie wpadli w pułapkę
Do bójki doszło, gdy ukraiński piłkarz zwrócił uwagę pijanemu zawodnikowi rosyjskiemu, że niewłaściwie odnosi się do obsługi hotelu. Na pomoc awanturnikom ruszyli inni zawodnicy obu drużyn. Do bójki doszło w poniedziałek.
"Ukraińcy zwyciężyli"
Dziennikarz sportowy Roman Bebech napisał na Twitterze, że zawodnicy ukraińskiego klubu zwyciężyli, a bójka odbywała się w akompaniamencie piosenki sławiącej ukraińskie siły zbrojne.
Rosyjskie media poinformowały natomiast, że bójkę sprowokowali piłkarze ukraińscy, którzy mieli się domagać, by kapitan Szynnika Jarosław zaśpiewał ukraiński hymn.
Rosjanie opuszczają hotel
We wtorek rano Roman Bebech poinformował na Twitterze, że rosyjscy zawodnicy opuszczają hotel, podczas gdy piłkarze ukraińscy kontynuują treningi w ramach zgrupowania.
KW
Polecamy:
- Na uszach słuchawki, oczy wlepione w telefon. I prosto pod tramwaj
- Nad USA zestrzelono coś gorszego niż UFO? „Niech Bóg ma nas w swojej opiece”
- Kolejne trzęsienie ziemi. Zdecydowanie bliżej polskich granic
- Banksy już nie o wojnie w Ukrainie. Artysta przygotował niespodziankę na Walentynki
- Mniej aut, podróży samolotem, redukcja spożycia mięsa. Warszawa dołącza do projektu


Komentarze
Pokaż komentarze (7)