fot. PAP/Marcin Obara
fot. PAP/Marcin Obara

PiS poprze komisję ds. afery wizowej. Jeden warunek - musi zająć się też Sikorskim

Redakcja Redakcja Sejm i Senat Obserwuj temat Obserwuj notkę 18
Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński oświadczył, że klub PiS nie będzie przeciwny powstaniu komisji ds. tzw. afery wizowej pod warunkiem przyjęcia poprawek klubu. Chodzi o zmianę zakresu czasowego, który miałaby badać komisja. PiS proponuje, by przyjrzeć się wydawaniu wiz w czasach, kiedy MSZ zarządzał Radosław Sikorski.

Debata na temat powstania komisji ds. tzw. afery wizowej

We wtorek w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie powołania Komisji Śledczej do zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości działań, a także występowania nadużyć, zaniedbań i zaniechań w zakresie legalizacji pobytu cudzoziemców na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w okresie od dnia 1 stycznia 2019 r. do dnia 20 listopada 2023 r.

Tomasz Szymański z KO, który referował projekt powiedział, że Polki i Polacy mają pełne prawo, by zweryfikować "niepokojące dane prezentowane w przestrzeni publicznej dotyczące znacznego wzrostu liczby osób, które uzyskały lub ubiegały się o legalizację pobytu na naszym terenie". Polityk podkreślał, że Polacy mają prawo wiedzieć, czy w okresie 30 miesięcy cudzoziemcom wydano blisko 2 mln wiz, z których zdecydowana większość uprawniała do tego, by przebywać tylko i wyłącznie na terenie Polski, a blisko 200 tys. pozwalała na swobodne przemieszczanie się w strefie Schengen.


Szymański powiedział, że rolą komisji będzie ustalenie liczby i tożsamości osób, które nielegalnie przekroczyły granice RP, i wobec których zalegalizowano pobyt na terytorium Polski w wyniku nadużyć, zaniedbań lub zaniechań organów administracji rządowej lub innych podmiotów.

- Obywatele mają prawo wiedzieć, czy rzeczywiście odbywał się handel polskimi wizami, czy można je było kupić i czy można je aktualnie kupić na bazarkach w Afryce koło konsulatów polskich, a jeśli taki handel się odbywał - to kto był w niego zamieszany i w jakim celu to robił, czy robił to z pobudek czysto finansowych, czy też może współpracował z obcymi służbami - mówił Szymański.

Zaznaczył, że do zadań komisji będzie należeć też ocena umów dotyczących pośrednictwa wizowego i przygotowanie analizy projektów ustaw, wprowadzonych do nich poprawek i rozporządzeń dotyczących legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce zgłaszanych lub opracowywanych przez członków rządu PiS oraz podległych im funkcjonariuszy publicznych i urzędów.

Według posła komisja ma też wyjaśnić m.in., czy b. wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk, który odpowiadał za sprawy konsularne i różne zmiany prawne w tym zakresie, jest zamieszany w tzw. aferę wizową - a jeśli tak, to w jakim zakresie i czy działał sam oraz czy jego zwierzchnicy o tym wiedzieli.

Poseł KO wskazywał na obniżenie wiarygodności Polski na arenie międzynarodowej, spowodowane aferą wizową i jej inne skutki. "Rozliczymy to zło" - zapewnił.


PiS zgłasza poprawkę, aby komisja zajęła się też Sikorskim

Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński nazwał projekt komisji 'hucpą propagandową" i zarzucił, że projekt uchwały został przygotowany w sposób niechlujny, m.in. są tam nieścisłości w podanej dacie początkowej uchwały, a w uzasadnieniu uchwały pomieszane zostały podstawowe fakty.

- Nieprawidłowości rzeczywiście były, a ujawniły je nasze służby. Nieprawidłowości w zakresie wizowym zaczęły się nie w 2019 r., a dziesięć lat temu, kiedy szefem MSZ był Radosław Sikorski – zauważył. Chodziło o nieprawidłowości w konsulacie w Łucku, który przyznawał tysiące wiz Rosjanom.

Jabłoński poinformował, że PiS zgłosi do projektu dwie poprawki. Pierwszą jest jest zmiana daty początkowej z 1 stycznia 2019 r. na 16 listopada 2007 r. A druga, by "komisja zbadała też mechanizm systemowego kłamstwa medialnego, z użyciem mediów, które wam sprzyjały. Tak, by ci, którzy kłamali w mediach też musieli stanąć przed komisją" – oznajmił poseł PiS.

- Liczymy na to, że przyjmiecie te poprawki. Chyba, że się czegoś boicie… Jeśli nie macie niczego do ukrycia, to nie będziecie mieli powodu" mówił zwracając się do posłów KO, Lewicy i TD.


Jabłoński: W trakcie prac tej komisji zrozumiecie swój błąd

Koalicja Trzecia Droga, czyli Polska 2050 i PSL popierają powołanie komisji śledczej dotyczącej tzw. afery wizowej. Podczas debaty w Sejmie posłowie tych klubów podkreślali, że rząd PiS naraził na niebezpieczeństwo miliony Polaków, a zbadanie afery wizowej pozwoli na zniwelowanie jej negatywnych skutków. Także kluby Lewicy, Konfederacji i Kukiz'15 są za.

Po zakończeniu dyskusji głos ponownie zabrał wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. - Cała ta dyskusja jest kuriozalna. Straszycie stawaniem przed tą komisją… Oczywiście, że przed nią stanę. Jeśli ta komisja powstanie i mnie wezwie, to przed nią stanę i będę mówił o faktach. Tak jak dziś mówiłem o faktach, choć trudno do was docierają – zapowiedział Jabłoński. - W trakcie prac tej komisji zrozumiecie, że opowiadanie tych kłamstw było potężnym błędem. Zapamiętajcie ten dzień – 28 listopada. Po raz kolejny wygłaszaliście te kłamstwa, a one wrócą do was jak bumerang – ocenił.

- Niczego się nie boimy panie ministrze. To my wyszliśmy z propozycją powołania tej komisji, a pan przychodzi i mówi, że czegoś się boimy – zwracał się poseł Szymański do Jabłońskiego. Odnosząc się do słów wiceszefa MSZ, który wskazał na nieścisłości w projekcie uchwały stwierdził, że to "błahostka". "Pokażemy tą komisją skalę waszej nieuczciwości, skalę działania oscylującego o sprawy kryminalne" – zapowiedział Szymański.

ja

Na zdjęciu wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński przemawia na sali obrad Sejmu w Warszawie, fot. PAP/Marcin Obara

Czytaj także:

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka