PAP/EPA/Ross D. Franklin / POOL
PAP/EPA/Ross D. Franklin / POOL

Alec Baldwin stanął przed sądem. Gwiazdorowi grozi odsiadka, a to nie wszystko

Redakcja Redakcja Świat Obserwuj temat Obserwuj notkę 9
Alec Baldwin stanął przed sądem po trzech latach od tragicznego wypadku, gdy postrzelił śmiertelnie operatorkę kamery na planie filmu "Rust". Proces w sprawie supergwiazdy amerykańskiego kina rozpoczął się 9 lipca. "Popełnił wszystkie te czyny, które doprowadziły do śmierci pani Hutchins" - powiedziała sędzia podczas pierwszej rozprawy.

Alec Baldwin stanął przed sądem

Niemal trzy lata temu, w październiku 2021 r. na planie filmu "Rust" doszło do nieszczęśliwego wypadku. Alec Baldwin, znany aktor pełniący również funkcję producenta w tym projekcie, przypadkowo postrzelił z broni palnej operatorkę kamery, Halynę Hutchins. 63-letni wówczas gwiazdor, przekonany, że używany przez niego rewolwer jest atrapą, oddał serię strzałów w kierunku ekipy filmowej. W wyniku tragicznej pomyłki Baldwina rany odniósł również Joel Souza, reżyser filmu. Długie śledztwo ujawniło szereg zaniedbań, do których doszło podczas kręcenia "Rust", co wzbudziło również publiczną dyskusję na temat warunków pracy na planach.

"Nie mam słów, by wyrazić mój szok i smutek w sprawie tragicznego wypadku, w wyniku którego matka, żona i nasza przyjaciółka Halyna Hutchins straciła życie. Dokładam wszelkich starań, by pomóc w policyjnym śledztwie mającym na celu ustalenie jak doszło do tej tragedii, jestem również w stałym kontakcie z jej mężem i oferuję jemu oraz jego rodzinie pełne wsparcie. Moje serce pęka z żalu" – pisał dzień po śmierci operatorki Alec Baldwin.


Alec Baldwin stanął przed sądem

Po prawie trzech latach ruszył w końcu proces aktora. 8 lipca odbyło się przesłuchanie przedprocesowe Aleca Baldwina, a dzień później stanął przed sądem. Prawnicy gwiazdora starają się udowodnić, że nie był on odpowiedzialny za zaniedbania, w wyniku których Hutchins poniosła śmierć, prokuratorzy jednak twardo stoją przy uznaniu jego winy. On sam nie przyznaje się jednak do zarzucanych mu czynów, lecz gdyby jednak został skazany, spędziłby w więzieniu 18 miesięcy i musiał zapłacić wielomilionową grzywnę. 

– Mam prawdziwe trudności ze stanowiskiem prokuratury, która chce wykazać, że Alec Baldwin jako producent nie przestrzegał wytycznych. A zatem jako aktor pan Baldwin popełnił wszystkie te czyny, które doprowadziły do śmierci pani Hutchins – cytowały słowa sędzi media.

Salonik



Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj9 Obserwuj notkę

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka