Po co PIP, gdy jest ZUS? Przedsiębiorcy kontrolowani do spodu

Redakcja Redakcja ZUS Obserwuj temat Obserwuj notkę 7
Na razie wstrzymano zwiększenie uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) w zakresie zmiany umów o pracę, ale wygląda na to, że i bez tego ZUS bezlitośnie kontroluje przedsiębiorców.

Z artykułu dowiesz się: 

  • Liczba umów o dzieło zgłoszonych do ZUS w trzech kwartałach 2025 roku spadła do 930,1 tys., czyli o 8,3 proc. rok do roku, co eksperci wiążą m.in. z większą ostrożnością firm i częstszymi kontrolami ZUS
  • ZUS coraz częściej kwestionuje charakter umów o dzieło, uznając je za zlecenia lub stosunek pracy, jeśli nie spełniają kryteriów "dzieła”, co zwiększa koszty po stronie pracodawców i ogranicza popularność tej formy zatrudnienia
  • Umowy o dzieło pozostają najczęstsze w branżach kreatywnych, IT, budowlanej i edukacyjnej oraz w dużych ośrodkach miejskich, szczególnie w woj. mazowieckim, dolnośląskim i małopolskim
  • Spadła także liczba podmiotów zgłaszających umowy o dzieło oraz wykonawców, a wśród cudzoziemców umowy te mają charakter marginalny i ich liczba zmniejszyła się niemal o 20 proc. rok do roku

W trzech kwartałach 2025 (najnowsze dostępne dane) liczba umów o dzieło zgłoszonych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wyniosła 930,1 tys., o 8,3 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2024 roku. Ten spadek rdr. może wynikać z faktu, że ZUS coraz częściej analizuje, czy dana umowa o dzieło faktycznie spełnia warunki dzieła (rezultat, unikalność, brak podporządkowania). W razie wątpliwości może ją uznać za umowę zlecenia lub nawet stosunek pracy, co wiąże się z dodatkowymi kosztami dla pracodawców.  


ZUS kontra umowy o dzieło

- Od wielu lat ZUS starał się na rynku przekwalifikowywać umowy o dzieło np. w umowy o świadczenie usług, zlecenia. Wykazywał, iż w wielu przypadkach były one zawierane w celu ominięcia obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, a ich treść i faktyczny sposób wykonywania zobowiązania nie odpowiadał charakterowi umowy o dzieło. W ten sposób doczekaliśmy się bogatego dorobku naszych sądów, które wskazują na okoliczności charakterystyczne dla wykonywania umowy o dzieło – komentuje Robert Lisicki, dyrektor Departamentu Pracy w Konfederacji Lewiatan.

W opinii Renaty Górnej, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej OPZZ skala zjawiska nie jest tak duża, jak domniemywano przed wprowadzeniem rejestru umów o dzieło. Jednak one wciąż są popularne. Wynika to głównie z niższych kosztów dla zamawiającego oraz elastyczności dla wykonawcy. W związku z tym są stosowane najczęściej w branżach kreatywnej (grafika, muzyka, copywriting), budowlanej (remonty, instalacje), IT (tworzenie aplikacji, stron) oraz edukacyjnej (kursy, szkolenia).


Umowa o dzieło staje się coraz bardziej niszowa. Większa ostrożność firm wiąże się też zapewne z wprowadzonym w 2021 roku obowiązkiem zgłaszania umów o dzieło do ZUS. Kolejnym elementem, który może wpływać na korzystanie z tego rozwiązania, jest pewna ewolucja na rynku, zmiana potrzeb przedsiębiorców czy oczekiwań osób fizycznych.  

Umowy o dzieło wciąż popularne

Od pierwszego do trzeciego kwartału ub.r. najwięcej umów o dzieło zgłoszono w woj. mazowieckim – 418,7 tys. (rok wcześniej – 443,1 tys.). Dalej są woj. dolnośląskie – 126,4 tys. (poprzednio – 124,7 tys.), małopolskie – 83,1 tys. (87,6 tys.), śląskie – 76,3 tys. (117,3 tys.), a także pomorskie – 52,5 tys. (55,6 tys.). Na końcu zestawienia widzimy „brak danych” – 763 (wcześniej – 3,8 tys.), woj. warmińsko-mazurskie – 7,1 tys. (7,5 tys.) i opolskie – 8,1 tys. (8,4 tys.).

– Być może odpowiedź na pytanie o obecność poszczególnych województw w tym zestawieniu znajdziemy, analizując sektory działalności, w których umowy o dzieło są najczęściej stosowane, a częściej występujące w dużych ośrodkach miejskich. W świetle danych ZUS, one najczęściej są zawierane w sektorze informacji i komunikacji, działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej, kulturze i rozrywce czy edukacji – podkreśla Robert Lisicki.  

Spadek zgłoszeń umów śmieciowych

Od początku roku do końca trzeciego kwartału zgłoszeń umów o dzieło dokonało 58,7 tys. podmiotów, o 2,3 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, a liczba wykonawców umów o dzieło zmniejszyła się o 2,4 proc. i wyniosła 262,2 tys.

– Spadek liczby podmiotów korzystających z tej formy zatrudnienia może pokazywać różne zjawiska na rynku pracy. Mam na myśli m.in. częstsze preferencje pracowników stabilniejszych form zatrudnienia, tj. większe znaczenie etatów czy nawet umów zlecenia. Mogą też być rosnące obawy przed kontrolami przeprowadzanymi przez ZUS. Uważam, że takie działania są bardzo istotne. One wpływają na uszczelnianie systemu, a tym samym pokazują, że jest mniej miejsca na nieewidencjonowaną pracę – zaznacza dyrektor Wydziału Polityki Społecznej OPZZ.

Liczba umów o dzieło zgłoszonych do ZUS, które zostały zawarte z cudzoziemcami, wyniosła 41,8 tys., o 19,6 proc. mniej niż rok wcześniej. Przyczyny tego spadku są tożsame z tymi wpływającymi na obserwowane tendencje dla całego rynku pracy. Umowy o dzieło stanowią margines w grupie ok. 1,06 mln zatrudnionych cudzoziemców w Polsce.  


Fot. Monday News 

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj7 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Gospodarka