2 obserwujących
36 notek
11k odsłon
156 odsłon

Ks. dr Wincenty Granat o "gettcie ławkowym"

Wykop Skomentuj

Żydowskie ghetto.

Teoria „aryjskości" Chrystusa jest jedynie próbą uzgodnienia koncepcji rasistowskich z religią chrześcijańską i jedną z metod walki antyżydowskiej.

Tymczasem sprawa ghetta żydowskiego nie powinna mieć nic wspólnego z fałszywą i niekatolicką teorią o rzekomej aryjskości Chrystusa.

Przez „ghetto" rozumiemy całkowite wyodrębnienie i usunięcie żydów ze społeczności aryjskiej. Wszelka infiltracja wpływów Izraela w dziedzinie religijnej, społecznej, naukowej, artystycznej, gospodarczej na społeczność aryjską i w ogóle jakiekolwiek możliwe z nią związki powinny, w myśl założeń „ghetta", zniknąć. Żydostwo jednak, przynajmniej do czasu (przypuśćmy do okresu zupełnej emigracji), otrzymałoby możliwość rozwoju w swoich szkołach, teatrach literaturze i organizacjach.

Czy ghetto pojęte tak obszernie jest sprzeczne z ideologią katolicką i czy nauka Kościoła potępia ideę wyodrębnienia żydów ze społeczności chrześcijańskiej? Sądzimy, że nie, ale oczywiście z pewnymi zastrzeżeniami. I tak gdyby „ghetto" podważało którykolwiek z dogmatów chrześcijańskich, jak np: o powszechnym odkupieniu rodzaju ludzkiego, o pochodzeniu Chrystusa według ciała z narodu żydowskiego, o możliwości nawrócenia żydów itp., gdyby następnie było powodowane nienawiścią a w praktyce uniemożliwiało przejście żyda do społeczności chrześcijańskiej (nie mówię do narodowości obcej), byłoby moralnie złe i potępione przez Kościół.

Ale spróbujmy dać odpowiedź bardziej pozytywną, formułując pytanie: czy w niektórych wypadkach „ghetto" może być nakazane przez naukę chrześcijańską? Sądzimy, że tak. Kościół i społeczeństwo świeckie mają prawo do obrony wiary i obyczajności chrześcijańskiej przed czynnikami rozkładu duchowego, a jak historia świadczy żydzi w wysokim procencie są elementem anarchii, rozsiewają i popierają ateizm oraz wyuzdanie obyczajowe. Dokumentów z historii Kościoła (deklaracje papieży i synodów o złych wpływach żydostwa) i z czasów obecnych (udział żydów w akcji komunistycznej, wywrotowej oraz bezbożniczej) posiadamy aż nadto. Ghetto całkowite może więc być polecone jako środek obrony; należy jeszcze wziąć pod uwagę, że miłość własnego narodu, który jest jednym z największych dóbr doczesnych, wynika z prawa natury i z nakazu etyki chrześcijańskiej, miłość zaś winna w praktyce tworzyć i pomnażać dobro narodowe a zarazem wzmacniać zręby indywidualności narodowej i bronić przed wpływami, które rozbrajają duchowo naród, prowadząc do zatracenia swoistego oblicza kulturalnego. Fakty zaś wykazują niezbicie, że Izrael wnosi rozkład narodowego ducha lub w najlepszym razie nie tworzy w duchu i z ducha narodu; nakaz więc miłości ojczyzny może wymagać, aby żydostwo zostało wyodrębnione z narodowej społeczności. Czy zaś obecnie nadszedł już moment, w którym ogólne ghetto bez wstrząsów i bez naruszenia etyki chrześcijańskiej może i powinno być wprowadzone? — oto problem nad którym warto zastanowić się głęboko oraz wszechstronnie, aby zamiast lekarstwa nie znaleźć trucizny w zbyt szybkim rozwiązywaniu kwestii żydowskiej.

W Polsce „ghetto" ustawowo nie istnieje, a życie kulturalne i gospodarcze było i w dużej mierze jest dotychczas wolną domeną Izraela; inteligencja żydowska w znacznym odsetku uprawiała i uprawia swobodne ideowe harce, rzucając błyskotliwe hasła: humanitaryzmu, wolnej myśli, swobody seksualnej, „postępu", stosując lekką, a zjadliwą ironię w zwalczaniu „klerykałów i antykulturalnych chuliganów z obozu narodowego; należy też przyznać, że tupet żydowski połączony ze snobizmem stwarzały w Polsce typ Polaka nie myślącego i nie czującego po polsku. Pod wpływem przeobrażeń ideowych, szczególnie wobec wzmożonego ruchu narodowego, miłość narodu mimo wszystko nie dała się zagłuszyć szumnymi frazesami postępowych międzynarodówek. Młodzież akademicka — żywy sejsmograf przemian ideowych — pierwsza zareagowała i nie mogąc stworzyć właściwego ghetta, szuka symbolu, pchana zdrowym w zasadzie instynktem, a za taki symbol uważa ghetto ławkowe. Przypuszczam, iż mylą się ci, którzy ghetto ławkowe traktują jako niepoważny wybryk młodzieży i niecelowy środek obrony przed zalewem żydowskim. W dobie bowiem panowania sierpa z młotem, swastyki i rózgi liktorskiej miłość i pragnienie symbolów narodowych rośnie u młodzieży polskiej, zakazy nie pomogą wiele, młodzież bowiem polska uważa ghetto ławkowe za jeden z symbolów odrodzenia narodowego i dlatego tak zawzięcie walczy, chociaż dla wielu z jej profesorów o dawnym liberalnym pokroju i liberalnych kategoriach myślenia idea ghetta, tak gorąco przez młodzież umiłowana, jest jedynie żakowskim wybrykiem i pustym frazesem.

W walce o ghetto ze strony zwolenników i przeciwników przytaczano chrześcijański dogmat Wcielenia i w tym nie widzimy nic złego, a raczej spostrzegamy fakt pocieszający, że przejawy współczesnego życia są rozpatrywane w świetle wiary; popełniono jednak w argumentacji pewne nieścisłości, na które mamy obowiązek wskazać, w przeciwnym bowiem razie sam dogmat zostałby zaciemniony, nawet podważony.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale