0 obserwujących
85 notek
91k odsłon
215 odsłon

Anatolij Golicyn. Rozdział 26. Dokąd teraz?

Wykop Skomentuj1
Książka, którą Czytelnik trzyma w ręku, stara się przedstawić obiektywną ocenę aktualnej [z 1984 r.], dalekosiężnej, długofalowej polityki komunistycznej, oraz zagrożenia, jakie ona niesie dla Zachodu. Ocena ta jest oparta częściowo na tajnych informacjach, dostępnych tylko dla kogoś znajdującego się wewnątrz systemu, częściowo na dokładnym zrozumieniu tego jak myśli i działa strateg komunistyczny, częściowo o wiedzę o politycznych dostosowaniach, o wykorzystaniu strategicznej Dezinformacji, oraz o skali penetracji przez KGB i wpływaniu na zachodnie rządy, częściowo o badania i analizy wykonywane z zastosowaniem „nowej metodologii", z dostępnych zapisów sowieckich i komunistycznych wydarzeń z ostatnich dwudziestu lat. W umyśle autora nie powstały najmniejsze wątpliwości, że zagrożenie jest poważniejsze, zasięg szerszy, a jego kulminacja rychlejsza, niż zapewniają to naukowcy i politycy na Zachodzie.Nie jest to spowodowane świadomym lekceważeniem przez nich zagrożenia. Zagrożenie to jest wynikiem faktycznego, i do pewnego stopnia wybaczalnego, braku zrozumienia. Przyjmują oni za dobrą monetę to, co komuniści wybierają dla nich do słuchania i oglądania. Do wiadomości przyjmują funkcjonowanie komunistycznej, taktycznej dezinformacji w formie tajnych działań politycznych, oraz fałszerstw zachodnich dokumentów rządowych, lecz zupełnie nie doceniają problemu strategicznej Dezinformacji w postaci komunistycznych zafałszowań odnośnie rozdźwięków, rozłamów i konfliktów, oraz faktycznej niezależności w Bloku Komunistycznym. Taktyczne formy dezinformacji mają na celu odwrócenie uwagi od nadejścia ofensywy komunistycznej w finałowej fazie tej dalekosiężnej polityki. Strategiczna Dezinformacja jest podstawową przyczyną obecnego kryzysu w zachodniej polityce zagranicznej. Nawet ci, którzy rozpoznają niebezpieczeństwa dezinformacji, nie mogą wyobrazić sobie, że mogłoby to odbywać się na tak totalnie wielką skalę, z tak obezwładniającym wyrafinowaniem. Zapominają oni - albo być może nigdy sobie tego nie uświadomili - że ich poprzednicy zostali w podobny sposób oszukani w latach dwudziestych, a przede wszystkim zupełnie nie zdają sobie sprawy z faktów, że komunistyczna penetracja zachodnich rządów i służb wywiadowczych jest nieustanna i dostarcza odpowiednio wczesnego ostrzeżenia stronie sowieckiej, oraz zapewnia stałą służbę dozorującą zachodnie reakcje na dezinformacje.Nie jest łatwo, żyjąc w demokracji, przyjąć do wiadomości, że całkowite, obsesyjne poświęcenie się Rewolucji mogłoby przetrwać sześćdziesiąt lat, po czym zostać ożywione po latach, ze świeżym zapałem do podbijania świata. Zachód, opierając się na swoich własnych doświadczeniach, oczekuje, że pojawią się rozłamy i pęknięcia w Bloku Komunistycznym. Jakakolwiek wzmianka o nieporozumieniach między państwami lub partiami komunistycznymi jest gorliwie chwytana, podczas gdy oznaki ich zażyłej współpracy są ignorowane, lub źle interpretowane. Dyplomatyczne inicjatywy, bazujące na tym, co Zachód widzi jako wspólne interesy, są pośpiesznie wykonywane, odprężenie i rozbrojenie są dyskutowane i traktowane z całą powagą.Zachód przyznaje, że istnieje komunistyczne zagrożenie militarne, lecz całkowicie źle interpretuje zagrożenie polityczne.Mimo najlepszych intencji i zaangażowania, polityka Stanów Zjednoczonych była wypracowywana z ogromnym wysiłkiem, by spowodować liberalizację w ZSRR i we Wschodniej Europie, z postulatem przestrzegania praw człowieka i zapewnieniem sprzyjających warunków do działania wewnętrznego ruchu dysydenckiego; lecz nie uświadamiano sobie, że w Obozie Komunistycznym ruch dysydencki został ukształtowany odgórnie, więc znajdował się pod kontrolą aparatu partyjnego i KGB oraz, że pozorowana „liberalizacja" równie dobrze może być następnym większym krokiem na drodze dezinformacyjnego programu komunistów.Podążanie Stanów Zjednoczonych za realistyczną polityką zagraniczną stało się jeszcze trudniejsze, wskutek demoralizacji ich służb wywiadu i kontrwywiadu, co było skutkiem afery Watergate, i następnie rozdmuchanej kampanii, mającej na celu ograniczenie funkcji CIA i FBI. Zdolność CIA do przeprowadzania politycznych akcji została znacznie ograniczona i dwa tysiące doświadczonych oficerów zostało przeniesionych w stan spoczynku. Szczególną szkodę wyrządzono amerykańskiemu kontrwywiadowi, którego zadaniem powinno być nieustanne analizowanie komunistycznych taktyk i polityki oraz prognozowanie zamiarów komunistycznych, aby w ten sposób ochraniać naród, państwo i jego służby wywiadowcze przed komunistyczną penetracją, dywersją, agentami wpływu i dezinformacją.
Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale