0 obserwujących
16 notek
4273 odsłony
671 odsłon

PiS rozpaczliwie stara się odzyskać inicjatywę.

Wykop Skomentuj40

PiS-owi komentatorzy rozpaczliwie usiłują przykryć mizerię swojej partii w internecie. Dzielą swoje wypowiedzi na kilka komentarzy i piszą jakieś niespójne notki symulując ruch, rzucają jakieś chaotyczne oskarżenia, próbują obrażać i wzbudzać obrzydzenie, stosują dziecinne sztuczki typu nadawanie przezwisk czy odpowiedzi nie na temat. Często zdarza się, że ten sam komentator zaprzecza sam sobie w tej samej notce i brnie w kolejne kłamstwa w dyskusji.

Nie ma w tym nic dziwnego – to samo  działo się przy komisji A. Macierewicza, komisjach Amber Gold czy VAT, rozmaitych audytach, ale też sprawach zupełnie drobnych jak pęknięta opona czy zwykła stłuczka premierki z seicento. Tu też generowano 100 najprawdziwszych prawd na godzinę, a PiS-owcy bronili ich jak niepodległości, by następnego dnia zapomnieć i zaprzeczać. I któż dziś w PiS pamięta jakieś trzy wybuchy i hel, jakąś bojową panią od kampanii prezydenckich co gryzie po nocach, jakiegoś „gówniarza, co mu premier życie uratowała”, czy piękną i mądrą Gosię Wasserman, którą przyszło ze wstydem schować gdzieś daleko i zjeść raport z komisji. To samo dziej się teraz w przypadku Trójki.

Przez długi czas królem obciachu był Andrzej „Seba” Duda, póki ktoś przytomny w PiS nie stwierdził, że jednak pora ograniczyć jego występy do niezbędnego minimum na przyjaznym terenie. Od tego czasu wśród ludzi PiS przybyła jednak spora konkurencja od Sasina po Kaczyńskiego.
Od dłuższego czasu przekaz PiS jest już kompletnie niespójny, a zachowanie blogerów tak chaotyczne, że w zasadzie każdy komentarz przekracza granice śmieszności. No cóż, wszyscy widzą, że PiS przegrywa internety i to na własną prośbę. I nie ma się czemu dziwić, działania władz i wypowiedzi ich przedstawicieli w mediach są jeszcze bardziej poplątane. Przy takiej ilości afer, małych przekręcików  i zwykłego ludzkiego niepozbierania nie może być inaczej. Zawsze do PiS trafiały odrzuty z życia politycznego (że wspomnimy choćby wyniesioną na piedestały Beatę Szydło, którą Platforma odrzuciła w 2005 r., do czego sama się często odnosi w wywiadach). https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/408646,beata-szydlo-chciala-do-platformy.html



No cóż ich poniżenie sięga już poziomu niewolnika na plantacji bawełny. Najzabawniejsze, że ich pan wymaga od nich, żeby przyjmowali gwałt i przemoc na ich duszy z uśmiechem i pieśnią na ustach. Jak można patrzeć po tym na siebie w lustrze nie wiem – chociaż pewnie pieniądze z synekurek osładzają nieco życie. Zawsze jednak można zgłaszać samokrytykę i pytać hamletyzując „Gdzie popełniłem błąd?”

Wykop Skomentuj40
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka