Blog
Świat od mniej znanej strony
ArturZ
ArturZ Ciekawią mnie dalekie kraje, i
16 obserwujących 33 notki 74156 odsłon
ArturZ, 5 kwietnia 2013 r.

Erhu, "ambasador" chińskiej muzyki klasycznej.

Ogólny wygląd erhu. Fot. LDHan. Domena publiczna, Wikimedia Commons.
Ogólny wygląd erhu. Fot. LDHan. Domena publiczna, Wikimedia Commons.

 Dziś chciałbym przedstawić instrument, który uważam za jeden z najpiękniej brzmiących na świecie. To erhu, instrument smyczkowy przez wielu uważany za wizytówkę chińskiej muzyki. Jest tak mimo, że przecież Chiny to ojczyzna mnóstwa najrozmaitszych instrumentów muzycznych i prawdziwa kopalnia wiedzy dla każdego, kto zajmuje się muzykologią. Jednak wyjątkowość erhu, jego przepiękne, poruszające brzmienie od dawna urzeka wielu ludzi.

 
 
Erhu to instrument o starej tradycji, sięgającej VII w. n.e. Posiada dwie struny i należy do rodziny huqin, obok takich instrumentów jak Gaohu z prowincji Guangdong, Yehu z południowo-wschodnich Chin kontynentalnych i Tajwanu czy Jinghu, stosowany przede wszystkim w operze pekińskiej. Barwa dźwięku jest zbliżona do ludzkiego głosu, natomiast skala instrumentu wynosi do 3 oktaw. Erhu bywa nazywane "chińskimi skrzypcami". Jego rola podobna jest do partii skrzypiec w orkiestrze klasycznej. Erhu często było i jest używane jako instrument akompaniujący w tradycyjnej operze. Poza tym jest ono głównym instrumentem w ludowej orkiestrze dętej i smyczkowej. Na erhu można grać zarówno utwory solowe, jak też używać go jako instrumentu akompaniującego. Jest jednym z najpopularniejszych instrumentów Chin.
Jak brzmi erhu? Ano, zobaczmy i posłuchajmy erhu w wykonaniu mistrzów tego instrumentu. Najpierw w wersji solowej, w słynnym utworze "Księżyc odbity w stawie Erquan":
 
 
Erhu znakomicie współpracuje z instrumentem o nazwie yangqin, o czym możemy się przekonać słuchając interpretacji Ballady o Błękitnych Kwiatach (Lan Huahua):
 
 
Ale piękne brzmienie erhu znakomicie współgra z instrumentem tak typowym dla zachodniej muzyki jak fortepian. Widać to w tej balladzie z północy prowincji Henan:
 
 
Teraz mamy krótki filmik demonstrujący, jak należy grac na erhu:
 
 
Na koniec uliczna interpretacja utworu "Chryzantemowy klomb", utrwalona w Mongkoku, jednej z najruchliwszych dzielnic Hongkongu:
 
 
Po raz kolejny widzimy, jak w Azji swobodnie współistnieją tradycja i nowoczesność, uliczny gwar i piękna tradycyjna muzyka. W tej części świata nikt nie widzi w tym sprzeczności. Bo i gdzie tu sprzeczność?
Erhu stało się swoistym ambasadorem chińskiej muzyki. W dużej mierze dlatego, że jego brzmienie było tłem wielu znanych chińskich filmów, takich jak "Przyczajony tygrys, ukryty smok" Anga Lee czy "Wszyscy albo nikt" i "Dom latających sztyletów" Zhanga Yimou.
Opublikowano: 05.04.2013 19:24.
Autor: ArturZ
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

"Gdy wieją wichry zmian, jedni budują mury, inni budują wiatraki" - przysłowie chińskie. "Zachód podbił świat nie dzięki wyższości swoich idei, wartości czy religii, lecz dzięki lepiej rozwiniętemu aparatowi zorganizowanej przemocy. Ludzie Zachodu często o tym zapominają, ludzie spoza Zachodu – nigdy." - Samuel Huntington.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @DEDA Gdyby o wynikach w rozwoju decydowala taniosc pracy, liderem bylaby Czarna Afryka, gdzie...
  • @All W Hiszpanii, gdzie obecnie przebywam, restauracja z Szanghaju, taka co to serwuje dania...
  • @Autor Dziekuje za tekst o jednej z najwazniejszych rzek globu. Pozdrowienia z Hiszpanii.

Tematy w dziale