57 obserwujących
408 notek
490k odsłon
380 odsłon

Проклятий Лях i złowieszczy tryumf pogrobowców S. Bandery

Wykop Skomentuj15

Gdzie się myśli nie zgodzą, tam przyjaźń dziurawa.
Jan Kochanowski

image

Wesołych świąt dla Polaków, którzy dzisiaj obchodzą Wigilię. Dziękuję za milczenie części z was w tym roku. Wiecie, powiadają, że w Boże Narodzenie nawet zwierzęta zaczynają mówić. Umiejętności mówić i rozmawiać wam wszystkim życzę.

Tego rodzaju „życzenia” w mediach społecznościowych zamieścił swego czasu Ihor Isajew, czyli Ukrainiec mieszkający nad Wisłą od dekady. Dziwne, że przez tyle lat nie zauważył, iż gospodarze kraju, który go przyjął, różnią się od zwierząt. A może w przypływie szczerości wyraził po prostu swój stosunek do Polaków? Jest to prawdopodobne, bo to nie jedyny wyskok przybysza ze wschodu.

Isajew jest bardzo aktywnym członkiem wspólnoty ukraińskiej w Rzeczypospolitej. Pracował nawet w Polskim Radio, a obecnie współprowadzi portal Prostir.pl., hojnie onegdaj dotowany przez rząd PO-PSL. W roku 2016 państwowe subwencje ograniczono, a pana Igora mocno to zirytowało. W celu wyrażenia swego krytycznego stosunku do nowej rzeczywistości począł udzielać się w strukturach Obywateli RP, publikować materiały kwestionujące wydarzenia wołyńsko-małopolskie z lat 1939-1947, udzielać krytycznych wobec Polski wywiadów w mediach znad Dniepru, a o osoby czczące pamięć Żołnierzy Niezłomnych przyrównał do faszystów. To nie koniec! Otóż, wyraził również oburzenie, iż polskie władze postanowiły umieścić na paszportach dewizę „Bóg, honor, ojczyzna”. Z jakiej przyczyny? Według Isajewa słowo „honor” budzi wśród Ukraińców złe skojarzenia!

Nie powinno dziwić, że aktywność I. Isajewa zirytowała wielu. Szczególnie tych, którzy rodzinnie mają powiązania z dawnymi Kresami. Swojemu krytycznemu stosunkowi do wyczynów gościa ze wschodu dawali i dają wyraz w mediach elektronicznych. Niekiedy bardzo emocjonalnie. Okazuje się, iż wpisy oponentów nie uchodzą uwadze p. Isajewa i jego komilitonów. Całkiem niedawno za ich sprawą wszczęto postępowania wobec dwóch pochodzących z dawnych Kresów starszych panów. Jeden z nich (p. Zbigniew – lat 78) został uznany za winnego szerzenia „mowy nienawiści” i… skazany na osiem miesięcy więzienia (w zawieszeniu).

Całkiem niedawno przypominałem postacie ukraińskich bohaterów, którzy płacąc cenę zdrowia a nawet życia, chronili swych polskich sąsiadów przed barbarzyństwem bojówek UPA i pijanej krwią czerni w trakcie i po II Wojnie Światowej. Zawsze będę o nich pamiętał. Niestety okazuje się, że w środowisku Ukraińców zamieszkujących nasz kraj uwielbienie dla krwawych ideologów szowinizmu w rodzaju Bandery, Szuchewycza i Doncowa oraz zbrodniczych czynów ich zwolenników wciąż się tli. To bardzo niepokojące zjawisko.

Warto aby Rzeczpospolita przy pomocy państwowych instytucji dała stanowczy odpór takim zjawiskom. Jeśli to nie nastąpi musimy być przygotowani na jeszcze bardziej zuchwałe i bezczelne postawy. Ot, choćby taką jaką zaprezentował współpracujący z Krytyką Polityczną O. Radynski, zamieszczając w jednym z osobiście popełnionych artykułów takie credo: Nawet gdybym chciał przeprosić za Wołyń, po prostu nie czuję się do tego uprawiony. A skoro już chodzi o przeprosiny, dużo bardziej na miejscu byłoby przerosić za ukraińskiego studenta-neonazistę, oskarżonego o zabicie 75-letniego muzułmanina z Birmingham oraz o podkładanie bomb w tamtejszych meczetach. Z tą osobą przynajmniej mam coś wspólnego. Z wołyńskimi bojówkarzami już nie.

Na takim podglebiu przyjaźń z pewnością nie rozkwitnie.


Linki:

https://kresy.pl/wydarzenia/ocaleniec-z-rzezi-wolynskiej-skazany-na-8-miesiecy-w-zawieszeniu-za-obrazanie-ukraincow/

https://krytykapolityczna.pl/felietony/oleksij-radynski/nie-zabijalem-polakow/?fb_comment_id=1379406065617082_2060234494200899



Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka