The Blue Light of Rigel
Prawda i Służba Innym
4 obserwujących
115 notek
20k odsłon
  85   0

O tym jak przeciwdziałać konfliktom (4 - Autorytet STS vs Starszyzna - ciąg dalszy)

Pod ostatnią notką, z tej serii: https://www.salon24.pl/u/bluerigel/1232923,o-tym-jak-przeciwdzialac-konfliktom-3

Użytkownik pod pseudonimem nanoJanek zapytał mnie: „W kontekście tematu przewodniego, jak byś widział rolę autorytetu przy rozwiązywaniu konfliktów wewnątrz grupy?” Częściowo odniosłem się do tego w komentarzu, który kierowałem do nanoJanka, gdzie skupiłem się na Autorytecie STS, pośrednio pokazując w ten sposób czym jest Autorytet STO/Starszyzna i jak ona może podchodzić do rozwiązywania konfliktów. I chciałbym kontynuować temat dalej. W komentarzu pod tamtą notką, skupiłem się na tym jak to wygląda w sytuacji Autorytetu STS. Teraz skupię się na „Autorytecie” STO/Starszyźnie.

Aby w ogóle Starszyzna mogła wpłynąć pozytywnie na grupę i nazywać się Starszyzna przede wszystkim powinna wykonywać swoją pracę opartą o fundamenty Służenia Innym. To jest podstawa, nie mówimy nawet o sposobie rozwiązywania konfliktów jeszcze…

Służba Innym, to poszanowanie Wolnej Woli. ...Wybór, co do tego kogo ktoś uznaje za Starszego leży po stronie danego człowieka. Wybór w tym zakresie jest respektowany, na takiej samej podstawie na jakiej leży cała Służba Innym, czyli zasadzie poszanowania Wolnego Wyboru. W STS Autorytet, gdy przychodzimy do jakiejś grupy, jest czymś zdeterminowanym, a od innych oczekuje się akceptacji tego Autorytetu.

Wybór danej osoby dot. tego kogo wybiera jako Starszego, to jedna część układanki.

W STO Starszyzna wynika z Wyboru (wyboru tego kto aspiruje na Starszego i wyboru tego kto uznaje kogoś za Starszego – te wybory „spotykają się”). Z jednej strony jest to wybór samej osoby, która sama siebie „wyznacza” na Starszego, lecz nie w formie narzucenia takiego sposobu postrzegania siebie innym ludziom. A w taki sposób, że ktoś taki uznaje, że czuje się „na siłach” i podejmuje się pewnej pracy. Możemy powiedzieć, że jest to praca na „wyższym” poziomie. Praca pełniona na rzecz roli Starszego, jest też pracą na rzecz własnego Oświecenia.

Wkraczamy, w temat, pojawia nam się kwestia Oświecenia. Sytuację Starszego charakteryzują dwie następujące cechy (bardzo ważne):

Jedna z nich polega na tym, że ktoś aspirujący na Starszego deklaruje GOTOWOŚĆ ODPOWIADAĆ NA KAŻDE PYTANIE I NA KAŻDĄ PROŚBĘ kierowaną do niego – jest to jeden z pierwszych warunków do spełnienia. Jak to wspomniałem, praca na rzecz Starszego jest też pracą na rzecz Oświecenia.

W STO ktoś oświecony, to inteligentna jednostka, która tylko daje/dzieli się (dla kontrastu, w STS jest to inteligentna jednostka, która tylko bierze). Te dawanie i branie oczywiście odnoszę do dawania i brania energii (między innymi), co może manifestować się na różne sposoby. Dać można na przykład komuś broń, aby ten z niej do kogoś strzelał w naszym interesie – taki rodzaj dawania jest braniem energii, ponieważ wiąże się to z zyskaniem korzyści. O czym warto pamiętać, jak i o innych niuansach, które pokazują co jest w rzeczywistości braniem, a co dawaniem energii.

A więc Starszy jest kimś kto dąży do tego, aby odpowiadać na jak najwięcej próśb i pytań kierowanych do niego – jest to przykładem rozpraszania energii, co jest STO. Wykonując swoją pracę wyzbywa się swoich własnych egoistycznych celów i interesów, w pomaganiu i dawaniu Feedbacku. Jeśli odpowiada na pytania to precyzyjnie i zgodnie z Prawdą. Wyzbywa się swoich własnych egoistycznych skłonności i subiektywizmów. Nie robi rozważań w stylu: „Czy lepiej powiedzieć jej/jemu tak czy tak.” „Czy bardziej jest mi/nam na rękę żeby usłyszał to czy tamto.” Nie ma tam też czegoś takiego jak, "Ja uważam..." lub "Moim Zdaniem..." Może to być tak wyrażone. Jednak myśli, którą stoją za tym wyglądają inaczej...

Starszy zapyta pierw siebie „Jak to może postrzegać Wszechświat/Bóg?” – Starszy „wychodzi” z siebie, aby zyskać jak najbardziej obiektywny punkt widzenia. To jest subtelna lecz bardzo znacząca różnica między dzielić się tym jak się coś np. widzi, a dzielić się tym, jak przy wytężeniu naszych zmysłów dotykamy tego jak może postrzegać coś Wszechświat/Bóg. Zresztą zapytajcie samych siebie oceniając kogoś lub coś, najpierw zadając sobie pytanie „jak ja go widzę”, a jak „widzi go Wszechświat/Bóg”. To są subtelne lecz bardzo ważne różnice. Sami zauważycie jak formułujecie wasze spostrzeżenia i jaki jest kontrast między waszym subiektywnym odbiorem, a bliższym temu jak może postrzegać coś Wszechświat/Bóg.

Jak jeszcze podchodzi Starszy do swojej pracy. Może zapytać siebie: „Moje Wyższe Ja z 6 Gęstości STO, w jaki sposób możemy pomóc temu drugiemu człowiekowi, co mu powiedzieć, jak zadziałać?” – w Starszym i w jego drodze do Oświecenia jest „coś więcej”, tym czymś więcej jest pielęgnowanie kontaktu z jego Wyższym Ja i byciu pośrednikiem między tymi Wyższymi Gęstościami Służenia Innym, a pozostałymi członkami grupy, którzy na tym kontakcie się nie koncentrują, a utrzymują tą łączność z „czymś wyższym” dzięki pośrednictwu Starszyzny. Może to brzmieć naiwnie, gdy się to próbuje przedstawić słowami jak może wyglądać dialog wewnętrzny, lecz praca wewnętrzna, którą wykonuje Starszy na rzecz kontaktu z Wyższym Ja może być bardzo głęboka i jest tutaj kluczowym elementem.

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale