14 obserwujących
126 notek
102k odsłony
  559   0

Wojna o Róg Afryki

Ross był jednym z założycieli proizraelskiego Waszyngtońskiego Instytutu Polityki względem Bliskiego Wschodu, który jest sponsorowany przez Amerykańsko-Izraelski Komitet Spraw Publicznych. Palestyńczycy oskarżali go, że jest bardziej proizraelski od samych Izraelczyków.

Smith stał w 2015 roku na czele Amerykańskiej Agencji Rozwoju Międzynarodowego.

McFaul z kolei sam siebie określił jako specjalistę do spraw demokracji, "ruchów antydyktatorskich" i rewolucji. Był on ambasadorem USA w Rosji, gdzie nadzorował on protesty społeczne przeciwko polityce Władimira Putina.

Najbardziej wpływowym członkiem grupy zadaniowej PSD-11 był Ben Rhodes, który był kluczowym doradcą Obamy w trakcie Arabskiej Wiosny. Przekonywał on Obamę m.in. do wycofania poparcia dla Mubaraka i naciskał na obalenie Kaddafiego metodami wojskowymi.

Tajny raport PSD-11 został częściowo odtajniony w wyniku działania ustawy o wolności informacji i właśnie w wyniku tego odtajnienia opinia publiczna mogła się dowiedzieć, że prezydencka Rada Bezpieczeństwa Narodowego doszła do wniosku, że należy na obszarze Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu wspierać Bractwo Muzułmańskie.

Bractwo Muzułmańskie to fundamentalistyczna organizacja islamska, powstała w Egipcie w latach 20-tych XX wieku w celu wyzwolenia ziem zamieszkałych przez muzułmanów spod zachodnich wpływów. Początkowo, w latach 30-tych i 40-tych byli oni klientami nazistowskich Niemiec, po II wojnie światowej natomiast zostali dobrymi sojusznikami Stanów Zjednoczonych. Zanim jednak zostali oddani Amerykanom, służyli on Imperium Brytyjskiemu, które chciało wykorzystać islamskich fundamentalistów do obrony swoich interesów w Palestynie.

Bracia muzułmanie działali m.in. na terytorium Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

Bractwo miało swoje siedziby, znajdujące się pod kontrolą zachodnich, przede wszystkim amerykańskich oraz brytyjskich służb specjalnych, w Republice Federalnej Niemiec oraz w Szwajcarii.

Członkiem sponsorowanego przez CIA Centrum Islamskiego w Genewie, gdzie znajdowała się jedna z europejskich siedzib tych islamskich fundamentalistów, był najprawdopodobniej Mohammed Hoot, Syryjczyk, który według polskiego MSW w latach 60-tych był liderem komórki islamskich ekstremistów na terytorium PRL-u.

Wracając jednak do czasów współczesnych.

W wyniku takich wniosków dyrektywa Obamy nakazywała amerykańskim dyplomatom nawiązanie kontaktów z ważnymi przywódcami Bractwa i wspieranie ich w dążeniach dojścia do władzy, w krajach takich jak Egipt, Libia, Tunezja czy też Syria. Według dyrektywy dojście do władzy islamskich radykałów mogłoby doprowadzić do "reform oraz stabilizacji".

Jednym z najważniejszych państw, gdzie kompleks dyplomatyczno-wywiadowczy CIA/NED/Departament Stanu, chciał dokonać zmiany reżimu i zastąpić ówczesne władzy reżimem Bractwa Muzułmańskiego była Tunezja.

Już w 2009 roku Narodowy Fundusz na Rzecz Demokracji (NED) przekazał Al-Jahedh Forum for Free Thought (Forum na Rzecz Wolnej Myśli Al-Jahedh) 131 tys. dolarów amerykańskich. Celem tego było, jak przyznał fundusz, "wzmocnienie zdolności i zbudowanie demokratycznej kultury wśród tunezyjskich aktywistów młodzieżowych". Tak więc chodziło o wyszkolenie kadr dla przyszłej rewolucji.

Kolejną dotacją od NED-u dla krzewicieli demokracji w Tunezji był grant dla Tunezyjskiego Stowarzyszenia Promocji Edukacji na szkolenie dla nauczycieli ze szkół średnich, którzy mieli wpajać młodym Tunezyjczykom "wartości demokratyczne". Innym grantem była wpłata na rzecz Centrum Badań, Studiów i Szkoleń Mohameda Ali, które z kolei odpowiadało za szkolenie aktywistów w zakresie przywództwa i organizacji. Krótko mówiąc: szkolono w ten sposób przywódców antyrządowych demonstracji ulicznych.

W parze z kształceniem tunezyjskich nastolatków i studentów w zakresie kierowania kolorową rewolucją szły także konkretne naciski na tunezyjski rząd.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy zażądał od Tunezji zniesienia dotacji na żywność, obniżenia emerytur oraz prywatyzowania państwowych przedsiębiorstw.

W mobilizacji antyrządowych wystąpień bardzo istotną rolę odegrał inny związany z NED tunezyjski organ a mianowicie Tunezyjski Ogólny Związek Pracy, który otrzymał następnie Pokojową Nagrodę Nobla.

Nie można rzecz jasna nie wspomnieć również o amerykańskim filantropie George'u Sorosie, którzy również dołożył do Jaśminowej Rewolucji swoją cegiełkę, finansując ją poprzez Fundację Otwartego Społeczeństwa dla Regionu Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.

Innym ważnym elementem rewolucji w Tunezji było podsycanie antyrządowych nastrojów poprzez zwracanie uwagi na morderstwa protestujących dokonywane przez policję. Według doniesień zabójstwa te miały być dokonywane przez tajnych agentów wewnątrz policji, którzy byli lojalni wobec amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadu.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale