14 obserwujących
136 notek
108k odsłon
  217   0

Niemieccy nacjonaliści chcą polsko-niemieckich igrzysk olimpijskich w 2036 roku

W mojej opinii nie jest przypadkiem, że reprezentant amerykańskich elit wojskowych, umiejscowiony akurat w parti AFD, a więc partii bardzo silnie proamerykańskiej oraz proizraelskiej, wygłasza takie postulaty.

Od jakiegoś czasu naczelny geopolityczny celebryta III RP Jacek Bartosiak, znany z tego, że na wakacje zamiast nad polskie morze albo w polskie góry, latał do Izraela do jednego z tamtejszych kibuców, wygłasza niezrozumiałe [jak sądzę] dla przeciętnego polskiego patrioty (nie mówiąc już o nacjonalistach) tezy o konieczności podporządkowania państwa polskiego Niemcom.

Tezy te, biorąc pod uwagę, iż amerykańskie elity wojskowe (Bartosiak pracuje dla Fundacji Potomak, organu utworzonego przez ludzi związanych z Departamentem Obrony USA oraz amerykańskim wywiadem wojskowym) są silnie związane z elitami izraelskimi, które to chcą dzielić Europę na starą i nową, i używać tej nowej a więc Europy Środkowej i Wschodniej do realizowania swoich partykularnych interesów rękami amerykańskiej armii, wydają się więc absurdalne. Wszak to właśnie Niemcy odmówiły udziału swojego kraju w bezprawnej i bandyckiej agresji zbrojnej na Irak Saddama Husseina w 2003 roku. Agresji która w głównej mierze miała na celu zapewnienie bezpieczeństwa państwu Izrael.

Dlaczego więc dzisiaj ludzie związani z Departamentem Obrony USA postulują o silne związanie Polski i Niemiec?

Głównym powodem jest rzecz jasna konieczność skupienia się Stanów Zjednoczonych na rywalizacji hegemonicznej z Chińską Republiką Ludową. A to powodować będzie zmniejszanie zaangażowania USA w Europie i konieczność oddania kontroli nad „nową Europą” Niemcom, po to aby zachować tam swoje wpływy gospodarcze, polityczne i ideologiczne na czas „strategicznej rywalizacji” a w przyszłości być może wojskowej konfrontacji z Chinami.

W takim wypadku to właśnie Niemcy, obrabiane ideologicznie przez amerykańskich ideologów od zakończenia drugiej wojny światowej, będą najlepszym przewodnikiem dla konserwatywnych i nie zbolszewizowanych krajów „nowej Europy”, które jeszcze nie zostały przekonane do konieczności budowania społeczeństwa wynarodowionego, zmieszanego rasowo i pozbawionego tradycyjnej tożsamości.

Tak więc w mojej opinii tylko Niemcy mogą być dla amerykańskich elit odpowiednim pełnomocnikiem ich interesów na czas ich zwrotu ku Pacyfikowi.

Ale troska o amerykański interes ideologiczny to nie jedyny rzecz jasna powód konieczności oddania zwierzchnictwa nad naszym krajem Republice Federalnej Niemiec. Innym istotnym powodem jest potrzeba dalszego podkopywania wspólnie przez polskie i niemieckie organizacje pozarządowe, fundacje i inne grupy wywrotowe, sprzężone z tajnymi służbami tych krajów, władzy Aleksandra Łukaszenki na Białorusi. Koncentracja Amerykanów na Azji, ze szczególnym uwzględnieniem Chin zmusza ich do przekazania pałeczki działalności wywrotowej, mającej na celu przeprowadzenie zamachu stanu bądź ten odebrania władzy białoruskiemu prezydentowi w inny sposób, właśnie Niemcom, którzy jak mało kto mają doświadczenie w rozpracowywaniu „duszy narodów wschodnich”, czym trudnili się z dużą intensywnością w czasach nazistowskiego reżimu (zapewne nieprzypadkowo ambasadorem RFN w Polsce został syn bliskiego współpracownika Adolfa Hitlera).

Innym ważnym powodem kontroli polskiego państwa przez Niemcy jest potrzeba zachowania przez USA kontroli bezpieczeństwa nad Europą, o co wyraźnie postulowała niemiecka minister obrony narodowej, w czasie kiedy o europejską suwerenność i niezależność od USA w kwestiach obrony postulują Francuzi, tradycyjnie nieprzychylni amerykańskim interesom w Europie.

Ostatnim w mojej opinii istotnym powodem dla tego, iż ludzie związani z amerykańska armią chcą niemieckiej dominacji nad Polską jest fakt, iż na czas strategicznej rywalizacji USA-Chiny Ci pierwsi nie będą życzyć sobie, podobnie jak w okresie pierwszej kadencji Obamy, żadnego awanturnictwa Polski z Rosją.

Amerykański kompleks wojskowo-przemysłowy tradycyjnie bardzo mocno obstaje za podgrzewaniem napięcia między tymi krajami, aby mieć pretekst do sprzedawania Polakom, po znacznie zawyżonych cenach rzecz jasna, produktów amerykańskiej zbrojeniówki. Jednak sztuczne podgrzewanie napięć polsko-rosyjskich przez Amerykanów i ich agenturę nad Wisłą nie może wymknąć się spod kontroli w czasie kiedy Ci będą całkowicie skupieni na wschodniej Azji. Stąd też antyrosyjskie awanturnictwo w Polsce powinno się znajdować pod kontrolą czynników całkowicie podporządkowanych Amerykanom A niemiecka armia i niemieckie służby specjalne znajdują się pod ich kontrolą, co jasno wynika z tez głoszonych przez tamtejszego generała kontrwywiadu Komossę, który to jasno stwierdził, że Niemcy są do 2099 roku de facto amerykańska kolonią.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale