13 obserwujących
149 notek
63k odsłony
96 odsłon

"Ubogacone" raporty Einsatzgruppen i żydowski prokurator.

Wykop Skomentuj

W oficjalnej historiografii Holokaustu twierdzi się, że Einsatzgruppen (oddziały specjalne) miały dodatkowe zadanie: dokonanie ludobójstwa na sowieckich żydach.

Raporty Einsatzgruppen… są głównym dowodem tego rzekomego ludobójstwa. Powstałe raporty to kopie, które wykazują wyraźne ślady naniesionych poprawek i dodatkowych uzupełnień po wojnie, niedokładne i zawyżone liczby oraz rzadkie podpisy, które pojawiają się na stronach nieobciążających.

Benjamin Ferencz jako dziecko wyemigrował z Węgier do Ameryki ze swoimi żydowskimi rodzicami. W 1943 r. ukończył prawo na Harvardzie, a następnie wstąpił do armii USA i jako szeregowiec służył w batalionie armatnim. Został zwolniony ze służby w Boże Narodzenie 1945 roku. Po kilku miesiącach został wybrany na głównego prokuratora w „Największym w historii procesie o morderstwa”. Spośród tysięcy doświadczonych amerykańskich prawników wybrano młodego, niedoświadczonego żyda Benjamina Ferencza. W poniższym wideo Benjamin Ferencz opisuje wyzwolenie obozów koncentracyjnych i znane skutki tyfusu. Od 5:40 minuty wspomina, jak naziści wykorzystywali tłuszcz żydowskich ofiar do produkcji mydła. [Co zostało później oficjalnie zanegowane przez Yad Vashem] Od 10 minuty uzasadnia swoje metody przesłuchiwania stwierdzeniem: „Toczy się wojna! Zabiją cię, jeśli będą mogli! ”. Wojna się skończyła. Niemcy były w ruinie, okupowane przez aliantów.
//Film niedostępny Ten film jest już niedostępny, ponieważ powiązane z nim konto YouTube zostało usunięte.//

PROCES EINSATZGRUPPEN

Tło historyczne

Proces Einsatzgruppen był dziewiątym z 12 amerykańskich procesów przeprowadzonych po Międzynarodowym Trybunale Wojskowym (IMT) w Pałacu Sprawiedliwości w Norymberdze. Proces został oficjalnie nazwany „Stany Zjednoczone Ameryki przeciwko Otto Ohlendorfowi i in.” i trwał od 29 września 1947 r. do 10 kwietnia 1948 r. 24 przywódców Einsatzgruppen oskarżono o trzy rodzaje przestępstw: zbrodnie przeciwko ludzkości, zbrodnie wojenne oraz członkostwo w organizacjach uznanych przez IMT za przestępcze. Tylko 22 oskarżonych zostało osądzonych, ponieważ jeden popełnił samobójstwo, a drugi musiał zostać wykluczony ze względów zdrowotnych. [1]

Benjamin Ferencz, 27-letni prawnik, został powołany przez Telforda Taylora na głównego prokuratora w tej sprawie. Oskarżenie opierało się głównie na raportach Einsatzgruppen. Ferencz powiedział później o tych raportach:

  Mieliśmy więc nazwy każdego miasta i wsi, datę, liczbę zabitych ludzi, nazwę jednostki, dowodzącego oficera i innych oficerów. Usiadłem w moim biurze z małą maszyną dodającą i zacząłem liczyć ludzi zamordowanych z zimną krwią. Kiedy osiągnąłem milion, powiedziałem, że to mi wystarczy. Poleciałem z Berlina do Norymbergi, aby zobaczyć Telforda Taylora, który był wtedy generałem. Powiedziałem mu, że musimy rozpocząć kolejny proces. [2]

Ferencz stwierdził później, że proces Einsatzgruppen prawdopodobnie nie miałby miejsca, gdyby jego zespół nie miał niezwykłego szczęścia w znalezieniu tych raportów[3].

Przedstawienie dowodów prokuratury trwało krócej niż dwa dni i składało się głównie z fragmentów raportów Einsatzgruppen. Ferencz i czterej towarzyszący mu adwokaci nie wezwali świadków oskarżenia i nie przedstawili filmów podczas procesu. Prokuratorzy z Norymbergi postanowili zatem na podstawie samych dokumentów udowodnić, że oskarżeni uczestniczyli w niektórych z najgorszych zbrodni reżimu narodowo-socjalistycznego [4].
Ponieważ raporty Einsatzgruppen były kluczowe dla sprawy prokuratury, zbadamy ich ważność.

RAPORTY EINSATZGRUPPEN

Einsatzgruppen wysyłali drogą radiową raporty z ich działalności do Berlina. Raporty te były przepisywane i redagowane przez urzędników służby cywilnej i rozprowadzone w formie streszczenia do biur innych niż SS, takich jak niemiecki MSZ. Żadne z tych raportów nie istnieją dzisiaj w oryginale - wszystkie są kopiami. [5]

To, że Niemcy pozwolili, aby kopie raportów Einsatzgruppen wpadły w ręce aliantów, jest uderzająco dziwne. Mogli z łatwością spalić te kilka stosów obciążających dokumentów, zanim alianci opanowali Niemcy [6]. Autentyczność raportów Einsatzgruppen została również zakwestionowana, ponieważ podobnie jak wiele innych „dowodów” nazistowskich okrucieństw, dokumenty wyłoniły się z radzieckiej strefy okupacyjnej [7].

Warto tu przypomnieć, że to Sowieci zamordowali ok. 22 000 Polaków w Lesie Katyńskim oraz w innych miejscach i aż do 1990 r. obwiniali za to okrucieństwo Niemców.

Kopie sporządzonych raportów Einsatzgruppen wykazują wyraźne oznaki powojennego "ubogacenia". Typowym przykładem jest raport Einsatzgruppen nr 111. Peter Winter pisze, że niniejsze sprawozdanie zawiera nie tylko całkowicie zniekształcone sformułowania, ale także wyraźne dodanie na końcu akapitu (zaznaczone kursywą poniżej):

"Komanda przeprowadzały egzekucje głównie: oficjeli politycznych, szabrowników i sabotażystów, aktywnych komunistów i posłów, Żydów, którzy uzyskali zwolnienie z obozów jenieckich na podstawie fałszywych oświadczeń, agentów i informatorów NKWD, osób, których zeznania i wpływanie na świadków były przyczyną deportacji etnicznych Niemców, żydowskiego sadyzmu i zemsty, niepożądanych elementów, partyzantów, politruków, w niebezpieczeństwie zarazy i epidemii, członków rosyjskich band, zbrojnych powstańców, zaopatrujących rosyjskie bandy, rebeliantów i agitatorów, włóczących się nieletnich, ogólnie Żydów"[8].

Dr Arthur Robert Butz kwestionuje również autentyczność raportów Einsatzgruppen. Butz pisze:
Są one [dokumentami] mimograficznymi, a podpisy są najrzadsze, a kiedy występują, pojawiają się na stronach nieobciążających. Na przykład dokument nr 3159 ma podpis, R. R. Strauch, ale tylko na stronie tytułowej, podającej lokalizację różnych jednostek Einsatzgruppen. Istnieje również Nr-1128, rzekomo od Himmlera do Hitlera, który informuje między innymi o egzekucji 363 231 rosyjskich Żydów w sierpniu i listopadzie 1942 r. To stwierdzenie występuje na czwartej stronie Nr-1128, podczas gdy inicjały, które przypisuje się Himmlerowi występują na nieistotnej pierwszej stronie. Co więcej, inicjały Himmlera były łatwe do sfałszowania: trzy pionowe linie z poprowadzoną przez nie linią poziomą [9].

Carlo Mattogno wykazał, że liczby podane w raportach Einsatzgruppen są niedokładne. Mattogno pisze:
Na przykład w podsumowaniu działalności Einsatzgruppen A (od 16 października 1941 r. do 31 stycznia 1942 r.) liczba Żydów obecnych na Łotwie po przybyciu wojsk niemieckich wynosiła 70 000, ale liczba rozstrzelanych Żydów jest podawana jako 71.194! Ponadto kolejnych 3750 Żydów żyło w obozach pracy. Na Litwie było 153 743 Żydów, z których podobno zastrzelono 136 421 Żydów, a 34 500 zabrano do gett w Kownie, Wilnie i Schaulen, ale w sumie tych dwóch liczb to 170 921 Żydów! [10]

Brytyjski proces niemieckiego feldmarszałka Ericha von Mansteina w Hamburgu w Niemczech również udowodnił niedokładność raportów Einsatzgruppen. Oskarżenie zostało oparte na raportach wykazujących, że Einsatzgruppe D pod dowództwem Otto Ohlendorfa dokonało egzekucji około 85 000 Żydów w ciągu czterech i pół miesiąca. Adwokat Mansteina, Reginald T. Paget, napisał, że twierdzenia te wydawały się całkowicie nieprawdopodobne:

W jednym przypadku byliśmy w stanie tylko sprawdzić te liczby. The SD* twierdzili, że w listopadzie zabili 10 000 osób w Symferopolu, a w grudniu raportowali, że Symferopolu nie ma już Żydów. Dzięki weryfikacji wielu źródeł udało nam się ustalić, że egzekucja Żydów w Symferopolu miała miejsce w dniu 16 listopada. Tylko jedna kompania SD była w Symferopolu. Miejsce egzekucji znajdowało się 15 kilometrów od miasta. Liczba ta nie mogła być większa niż około 300. Tych 300 prawdopodobnie nie było wyłącznie Żydami, ale  grupą różnych osób, które były podejrzane o działalność oporu…

W rzeczywistości okazało się, że społeczność żydowska nadal działała dość otwarcie w Symferopolu i chociaż kilku naszych świadków słyszało plotki o ekscesach popełnionych przeciwko Żydom przez SD w Symferopolu, jest pewne, że ta społeczność żydowska nie była świadoma żadnego szczególnego niebezpieczeństwa…

Zanim zakończyliśmy z cyframi i wskazaliśmy powtarzającą się wewnętrzną sprzeczność w raportach SD, stało się prawdopodobne, że co najmniej jedno „zero” musiało odpaść z całkowitej liczby stwierdzonej przez SD i ustaliliśmy również, że tylko około jednej trzeciej działań Ohlendorfa miała miejsce na terenie von Mansteina. Niemożliwe jest określenie nawet przybliżonej liczby zamordowanych Żydów, ponieważ Ohlendorf nie tylko kłamał swoim przełożonym, ale także, jak mogliśmy wykazać, okłamywali go dowódcy jego własnej kompanii[11].

Von Manstein zeznał, że nie wiedział, że Einsatzgruppe D lub armia niemiecka prowadziły politykę mordowania Żydów. Sąd uwierzył Mansteinowi i uznał go za niewinnego mordowania Żydów [12].

WIARYGODNOŚĆ BENJAMINA FERENCZA

Benjamin Ferencz wygłosił oświadczenia, które podważają jego niezależność i uczciwość. Na przykład obrońca podczas procesu Mauthausen w Dachau [Proces toczył się w dniach 6-21 sierpnia 1947 przed amerykańskim Trybunałem Wojskowym w Dachau] obstawał, że podpisane zeznania oskarżonych, wykorzystane przez prokuraturę, zostały uzyskane poprzez fizyczne znęcanie się, przymus i oszustwo [13]. Benjamin Ferencz przyznał w wywiadzie, że twierdzenia obrony były słuszne:

    Wiesz, jak zdobywałem zeznania świadków? Wchodziłem do wioski, w której, powiedzmy, amerykański pilot lądował na spadochronie i był pobity na śmierć i ustawiłem wszystkich pod ścianą. Potem mówiłem: „Każdy, kto kłamie, zostanie zastrzelony na miejscu”. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że oświadczenia złożone pod przymusem byłyby nieważne. [14]

W tym samym wywiadzie Ferencz przyznaje, że obserwował tortury i egzekucję schwytanego nazisty w obozie koncentracyjnym:

  „Kiedyś widziałem, że DP [Displaced Persons 'osoby przemieszczone'] bili esesmana, a następnie przywiązali go do stalowych noszy krematoryjnych, wsadzili go do pieca, włączyli ogień i wyciągnęli go z powrotem. Potem ponownie go bili i ponownie wsadzili do pieca, aż został spalony żywcem. Nie zrobiłem nic, aby to zatrzymać. Być może mógłbym wymachiwać bronią lub strzelać w powietrze, ale nie miałem na to ochoty. Czy to czyni mnie wspólnikiem morderstwa? ”[15]

Ferencz, który cieszy się międzynarodową reputacją jako obrońca pokoju na świecie, dalej opowiada historię dotyczącą przesłuchania pułkownika SS. Ferencz wyjaśnia, że ​​wyjął pistolet, aby go zastraszyć:

  "Co robisz, kiedy on myśli, że nadal dowodzi? Muszę mu pokazać, że to ja dowodzę. Wszystko, co musiałbym zrobić, to nacisnąć spust i oznaczyć go jako auf der Flucht erschossen [zastrzelony podczas próby ucieczki]… Powiedziałem: „Jesteś w tym ohydnym mundurze, proszę go zdjąć!” Rozebrałem go do naga i rzuciłem ubranie przez okno. Stał nagi przez pół godziny, zakrywając jaja rękami, prawie nie wyglądał jak oficer SS, o którym mówiono, że nim jest. Potem powiedziałem „a teraz słuchaj, ty i ja dojdziemy teraz do porozumienia. Jestem Żydem - chciałbym cię zabić i oznaczyć jako auf der Flucht erschossen, ale zrobię to, czego ty nigdy byś nie zrobił. Usiądziesz i napiszesz dokładnie to co się stało - od kiedy wszedłeś do obozu, kto tam był, ilu zmarło, dlaczego zginęli i wszystko inne na ten temat. Albo nie musisz tego robić - nie masz obowiązku - możesz napisać do żony notatkę w pięciu wierszach, a ja postaram się ją dostarczyć… ”[Ferencz otrzymuje pożądane oświadczenie i kontynuuje:] Następnie poszedłem do kogoś na zewnątrz i powiedziałem: „Majorze, dostałem to oświadczenie, ale go nie wykorzystam - jest to wymuszone przyznanie się. Chcę, żebyś wszedł, był dla niego miły i kazał mu to napisać od nowa.” Drugie wydawało się w porządku - powiedziałem mu, żeby zatrzymał drugie i zniszczył pierwsze. Tak to wyglądało."[16]

Peter Winter zadaje pytanie: „Czy jest to rodzaj 'obiektywnej' osoby prawnej, na której można polegać przy przedstawianiu dowodów podczas dużej rozprawy?”[17]  Fakt, że Ferencz groził swojemu świadkowi i go upokorzył, a następnie zreferował to swojemu przełożonemu, wskazuje, że działał w kulturze, w której takie nielegalne metody były do przyjęcia [18]. Każdy prawnik wie, że takie dowody nie są dopuszczalne w legalnym sądzie.

ŚWIADECTWO OSKARŻONEGO

Otto Ohlendorf zeznał na IMT, że Einsatzgruppe D, mobilna jednostka bezpieczeństwa, którą dowodził na Krymie w okresie od czerwca 1941 do 1942 r., była odpowiedzialna za zabicie około 90 000 osób. Zeznanie Ohlendorfa zaszokowało sąd i miało przygnębiający wpływ na oskarżonych. Dr Gustav M. Gilbert, amerykański psycholog więzienny, napisał, że zeznania Ohlendorfa dowiodły:  

„ nie do uniknięcia realność i wstyd masowego mordercy… przy niekwestionowanej wiarygodności niemieckiego urzędnika. ”[19]

Jednak brytyjski adwokat Reginald Paget zakwestionował ważność zeznań Ohlendorfa w procesie Międzynarodowego Trybunału Wojskowego (IMT).

Paget napisał:
    „ Ohlendorf poinformował, że nie tylko Symferopol, ale cały Krym został oczyszczony z Żydów. Najwyraźniej był człowiekiem gotowym powiedzieć wszystko, co zadowoliłoby jego mocodawców. Amerykanie uznali go za doskonałego świadka. ”[20]

Otto Ohlendorf na rozprawie Einsatzgruppen wycofał swoje wcześniejsze zeznania w IMT, o tym, że istniała specjalna polityka eksterminacji żydów z przyczyn rasowych lub religijnych. Podczas krzyżowego przesłuchania Ohlendorf zeznał, że wszyscy żydzi i Cyganie zostali zabici przez jego grupę w ramach działań antypartyzanckich. Ohlendorf zeznał również, że 40 000 osób zostało straconych przez jego grupę D zamiast 90 000, o których zeznawał na IMT. [21]

Inny oskarżony w procesie Einsatzgruppen, Walter Haensch, twierdził, że nic nie wiedział o zabójstwie żydów i zaprzeczył wszelkim przestępstwom popełnionym przez jego komando gdy był jego dowódcą. Haensch twierdził, że po raz pierwszy dowiedział się o morderstwach żydów w lipcu 1947 r., kiedy jego przesłuchujący w Norymberdze powiedział mu o "ostatecznym rozwiązaniu". Haensch twierdził, że raporty Einsatzgruppen, które zaprzeczały jego zeznaniom, były niedokładne. Po procesie Haensch miał taką obsesję na punkcie udowodnienia swojej niewinności, że odmówił ubiegania się o zwolnienie warunkowe, mając nadzieję, że amerykańscy urzędnicy zobaczą ich błąd i udzielą mu łaski, na którą zasłużył [22].

Benjamin Ferencz twierdzi, że raporty Einsatzgruppen były ostatecznym dowodem na to, że Einsatzgruppen masowo mordowali żydów. Ferencz stwierdza:

Przewodniczący Michael Musmanno zapewnił oskarżonym szeroką swobodę w przedstawianiu dowodów w procesie Einsatzgruppen. Ferencz pisze jednak, że Musmanno był wcześnie przekonany o winie oskarżonych:
Sędzia wydał surowsze wyroki, niż ja bym wydał. Podjął więc decyzję wcześniej, że nie zostanie oszukany. Dla niego ważną kwestię stanowiło, jak ich skazać. Był pobożnym katolikiem i na tydzień przed wydaniem wyroku udał się do klasztoru. Skazał wszystkie 22 osoby, z których 13 na śmierć przez powieszenie. Podczas procesu pozwolił wszystkim powiedzieć to co chcieli powiedzieć. Dał tyle swobody i włożył w to tyle energii i wysiłku, aby pokazać światu, że był to uczciwy proces. [24]
    „Czasami czułem się wściekły. Na przykład w dniu, w którym jeden z oskarżonych, pułkownik, powiedział: „Co, Żydzi zostali zastrzeleni? Słyszę to po raz pierwszy w tej sali sądowej„ Mieliśmy zapisy z każdego dnia, w którym ten mężczyzna mordował, i on miał czelność to powiedzieć. Byłem gotowy przeskoczyć przez barierkę i wbić mu palce w oczy. ”[23]

Cztery jednostki Einsatzgruppen liczące łącznie 3000 ludzi - w tym osoby niebiorące udziału bezpośrednio w walce, tacy jak kierowcy, tłumacze i radiotelegrafiści - zaczęły działać wkrótce po inwazji Niemiec na Związek Radziecki. Jedna z ich misji bezsprzecznie polegała na walce z partyzantami i dlatego dokonywali masowych egzekucji [25].
Einsatzgruppen mieli za zadanie zabijać sowieckich komisarzy [prawdopodobnie większość stanowili żydzi] i walczyć z partyzantką w Związku Radzieckim. W tych operacjach zginęła duża liczba żydów i nie-żydów.

Ponieważ siły niemieckie zawsze były ograniczone i nieustannie potrzebne na froncie, niemieckie władze wojskowe panicznie obawiały się zakłóceń, jakie mogą spowodować partyzanci. W związku z tym Einsatzgruppen i oficerowie armii niemieckiej podjęli surowe środki przeciwko działalności partyzanckiej. Spowodowało to, że Einsatzgruppen i niemieckie wojsko angażowały się w masowe egzekucje partyzantów, w tym wielu cywilów. Einsatzgruppen nie służyli jednak dodatkowemu celowi, jakim było rzekome popełnienie ludobójstwa na sowieckich żydach [26].
 

[*] Sicherheitsdienst des Reichsführers SS (SD, pol. Służba Bezpieczeństwa Reichsführera SS) – organ wywiadu, kontrwywiadu i służby bezpieczeństwa SS, działający w III Rzeszy w latach 1931–1945.

https://archive.org/details/@didi18?and%5B%5D=Einsatzgruppen

http://www.renegadetribune.com/the-biggest-murder-trial-in-history-did-the-american-run-einsatzgruppen-trial-use-forged-documents-to-convict-germans-of-genocide/

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale