1 obserwujący
5 notek
4214 odsłon
  79   0

Internetowy flirt


Im bardziej Internet zaczyna być częścią naszego codziennego życia, tym bardziej staje się miejscem, w którym poznajemy nowych ludzi, będąc wirtualnym punktem kontaktowym. Tu możemy flirtiwac do woli na czacie. W końcu przygodę online dość łatwo ukryć przed partnerem w małżeńskim łożu. Większość ludzi jest zdania, że romansowanie w Internecie jest prawie tak samo poważnym oszustwem jak zdrada w rzeczywistości.

Uważa się cyber sex za gorszą formę zdrady niż realną, pomimo tego, że w kontaktach seksualnych w Internecie nie ma prawdziwego fizycznego kontaktu pomiędzy kochankami. I nie ma tu znaczenia, że to był niewinny flirt lub fantazjowanie o seksie. Ponieważ prawdziwą obrazą dla zdradzonego, jest fakt, że jego lepsza połowa ma ochotę na seks z kimś innym. Pragnienie to jest tym groźniejsze, im łatwiej je możemy spełnić. Dostęp do tego typu aktywności ułatwiają media społecznościowe, które wręcz stały się miejscem schadzek cyber kochanków. Instagram wręcz kipi od roznegliżowanych kobiet, zachęcających mężczyzn do flirtu. Ich zdjęcia krzyczą "Weź mnie, tak tylko jak będziesz chciał!"

No cóż, trudno się dziwić mężczyznom, którzy stają się tylko ofiarami własnych instynktów.Ale czy mężczyźni naprawdę są tylko nieszczęśliwymi ofiarami swojej żądzy? Zapewne nie, bo przecież to ekscytujące: każdego dnia flirtować z jedną lub wieloma pięknymi kobietami. Choć i kobiety robią to samo. To forma sprawdzenia się, podniesienia własnej samooceny. Coś co wpływa na naszą psychikę pozytywnie, otwierając nam drogę ku szczęściu.

Idealny Cyber kochanek wydaje się niebiańskim wyjściem, zawsze miły, uśmiechnięty i zadowolony. Natomiast ona jest szczesliwa, czuje się znów prawdziwą kobietą. On znowu jest całowany i pieszczony, stając się w jej oczach centrum świata.Toteż nic dziwnego, że takie znajomości są uwielbiane przez żonatych mężczyzn. Doświadczają tu seksu, który od dawna nie miał miejsca w jego zrytualizowanym małżeństwie. Ich życie nabiera barw i kształtu, wszystko jest bardzo ekscytujące. 

Zarówno mężczyźni, jak i kobiety, którzy zdradzają, utknęli w życiowym kryzysie. Często to wypalenie zawodowe jak i nuda małżeńskiego życia prowadzi do niego. Zdarza sie wtedy, że podejmują decyzję o nawiązaniu intymnej relacji z kimś innym, często są to kobiety poznane na portalach randkowych lub na mediach społecznościowych. Tworzą oni w tym celu fałszywą tożsamość i wkraczają do akcji. Opowiadając swojej nowo poznanej znajomej tysiące kłamstw. Internet daje im tą możliwość bez jakiegokolwiek problemu. Tu tworzą sie prawdziwe bajki, nie mające nic wspolnego z rzeczywistością.

W ten sposób mężczyzna wypoczywa, paradoksalnie staje sie lepszym mężem przez niewierność. Bowiem, gdy chce się wyrwać z rutyny normalnego życia, akt zdrady z kimś innym staje sie magiczny. Złapany na zdradzie, staje się oszustem w oczach innych. Ale gdy reputacja zostanie zrujnowana, życie jest całkowicie wolne od zahamowań. I to nie prawda, że tylko zdradzający mężczyźni ponoszą winę za nią. Bowiem zawsze potrzeba dwojga, żeby mieć romans. Kobiety są po prostu bardziej dyskretne. 


Oczywiście nie każdy zdradzajacy chce radykalnie zmienić swoje życie. Przynajmniej dzisiaj Bill Clinton wciąż jest razem ze swoją żoną. Wierność wieczna jest konstruktem sprzecznym z naszą biologią. Początkowo pożądana kulturowo, wymuszona monogamia ulega erozji, gdy tylko pojawi się pokusa w postaci nowego partnera seksualnego. Po co się oszukiwać codzienność jest nudna, praca rutynowa, miłość nie jest już ekscytująca. Wielu mężczyzn wolałoby szukać sekretnej kochanki niż aktywnie zmieniać istniejące relacje.

Wydawać by się mogło, że niewierność jest prowokacją. Coś musi się w końcu zmienić. Zwłaszcza kobiety częściej zdradzają, ponieważ uważają, że wygodny dom bez miłości jest nie do zniesienia. Choć wcześniej próbowały nadać ponownie relacji rozmach, ta próba sie nie powiodła. Ta forma zwana jest przez psychologię „reintegracją”.

Niektórzy z nas czują się winni z powodu własnego pragnienia nowego życia.Jednak czują się tak samo winni, jeśli rezygnują z nowego początku, pozostając w starym związku. Nie oszukujmy się, nie ma życia bez poczucia winy, wyrzutów sumienia i przebaczenia. Nikt nie chce po prostu żyć według ustalonego schematu. Znajomość w cyber przestrzeni przynosi nieokiełznane poczucie wolności. Seks buduje pewność siebie każdego z nas. Każdy, kto flirtuje online, przez chwilę doświadcza siebie odmienionego, z odnowionym urokiem i większą żądzą. Nagle jest osobą o zupełnie innej aurze.

Celem internetowego flirtu jest poprawa własnej atrakcyjności. To wszystko zmierza ku temu: rozglądanie się, inicjacja, podniecenie towarzyszące początkowi, potem wir namiętności a nawet miłość. Tworzymy równoległy świat, który różni się od naszej codzienności. To przynosi więcej poczucia własnej wartości niż by się mogło wydawać. Staje się to naszym biblijnym pierwotnym konfliktem, gdzie wiemy, że nie powinniśmy grzeszyć, ale grzeszymy. Ponieważ to, co zakazane, jest bardziej pociągające. 

Niewierności nie da się zamknąć w puszcze Pandory . Kategoryczny imperatyw Kanta nie może wcale konkurować z przyjemnością seksualną. Gdy ludzie chcą zmienić swoje życie, często oszukują. Każdy bowiem pragnie szczęścia.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale