Gorące tematy:

Sowi Jar
Sam nie dam sobie "bana".
2 obserwujących
20 notek
3996 odsłon
60 odsłon

Demokracja i praworządność. VI

Wykop Skomentuj

  Nie musiałem zbyt długo siedzieć nad rzeką, by ciało wroga przepłynęło przede mną. Czy jestem zadowolony, iż sądy potwierdziły swą jedność z SB-cją? Nie, bo nie takiej Rzeczpospolitej oczekiwali mój Ojciec (pół roku w areszcie) i mój Teść (ponad dwa lata w areszcie wydobywczym UBP), nie takiego państwa oczekuję ja. Sędziowie wykazali, iż to właśnie oni są źródłem braku praworządności w Polsce, że skutkiem ich bezkarności jest lekceważenie obowiązujących praw. Już dawno deklarowali, że to oni będą decydować, które prawa stosować a których nie. Praworządność? Wszędzie, tylko nie w sądach.

   Niemal równocześnie pojawiła się opinia rzecznika TSUE w sprawie pytań prejudycjalnych - jest to duże nadużycie, gdyż pytania nie miały nic wspólnego z materią rozstrzyganych spraw - skierowanych przez m.in. naszego Apollina sądownictwa, sędziego Tuleyę. Dopiero teraz poznałem treść tych pytań i powiało jeszcze większą grozą. Bo cóż z nich wynika? Otóż, dla sędziego nie jest istotne, czy wyda orzeczenie zgodnie z obowiązującym prawem, sprawiedliwe, zgodne z sumieniem - poczuciem dobra... ważne jest jak określone rozstrzygnięcie wpłynie na jego własny "dobrostan", jaką korzyść może z niego odnieść lub jaką stratę. A prawo?..

   Słowa o nadzwyczajnej kaście nie były słowami egzaltowanej idiotki - to były słowa prawdy, słowa tak wiernie oddające rzeczywistość jak te o Gazecie Żydowskiej. Sędziowie to kasta nie podlegająca żadnym prawom oprócz lojalności wobec siebie nawzajem. Wśród nich są może utajone jednostki wartościowe, ale wyszukanie ich to dzieło dla Kopciuszka i żadne ptaki tu nie pomogą. Dodatkowo to środowisko wysuwa reprezentantów, którzy maja zwodzić społeczeństwo przez pozór swej niezależności od środowiska.

   Jedną z takich osób, które budzą moje duże wątpliwości jest lansowana obecnie pani sędzia Piwnik… Teraz wielka zwolenniczka czystości i reform tkwi jednak w mej pamięci jako osoba, która doprowadziła w pełni świadomie do przedawnienia wielu zarzutów w sprawie FOZZ. Ale ludzie mogą się poprawić... Mogą - był nawet taki Szaweł z Tarsu, więcej przypadków nie znam. A ktoś, kto w ważnej sprawie zawiódł, jak zachowa się w sprawach mniejszej wagi? Stosujmy zasadę bardzo, bardzo ograniczonego zaufania a mniej nas będą boleć doznane zawody.

   Podam jeden przykład (nie całkiem teoretyczny): Osoba A wydzierżawia osobie B samochód za umówioną opłatą, po trzech miesiącach B przestaje płacić, A wysyła trzykrotnie wypowiedzenie umowy najmu na adres zawarty w umowie, B nie odbiera pism, A posiadając drugi komplet kluczyków zabiera samochód, B kieruje do sądu pozew przeciwko A o wydanie przedmiotu dzierżawy i zapłatę utraconych korzyści (samochód służył B do zarobkowania), sędzia (znajomy B i jego klient) "przyklepuje" wszystkie roszczenia B, apelacja - przewodniczącą składu jest ciotka sędziego - przyklepany wyrok I instancji... przedmiot sporu o wartości poniżej 50000 zł wyklucza kasację (sytuacja sprzed nowelizacji). Proszę znaleźć w tym przykładzie sprawiedliwość i wskazać, co grozi sędziom za takie orzeczenia. Kasta? Kasta! Nadzwyczajna? Nadzwyczajna?

   Władza ustawodawcza i wykonawcza podlega weryfikacji i nawet w przypadku łamania praworządności (czego nikt nie wykazał) byłoby to ograniczone czasowo - zmieniona władza może natychmiastowo usunąć przyczyny i skutki niepraworządności. Inaczej z łamaniem prawa przez sędziów, których kasta trwa i samopowiela się jak piwne drożdże w browarze... Po wiekach ten sam kod genetyczny.

   Tym, którzy zechcą się powołać na jakieś "ogólne" czy "uniwersalne" zasady praworządności powtórzę, iż takowe nie istnieją a ukochany w trójpodziale (nie rozdziale) Monteskiusz pisał, iż prawa muszą być zgodne nawet z glebą kraju, dla którego są stanowione.

   W następnej notce postaram się omówić dogmaty, które wbija nam się w głowę, a które uniemożliwiają zlikwidowanie bezprawia sądowego. Przedsmakiem niech będzie spostrzeżenie Smitha : "Przekupność urzędników państwowych... niezależna jest od osobistego nastawienia i moralności danych ludzi przed objęciem danych stanowisk"...

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka