38 obserwujących
547 notek
248k odsłon
  394   3

Kto ma pecha, będzie miał test na Covid-19 pozytywny

-------------------------------------------------

O tym przekonał się w Austrii jeden mężczyzna, który chciał iść do fryzjera.

U nas w Austrii, kto chce skorzystać z usługi fryzjerskiej, musi pokazać ważny negatywny wynik testu na Covid-19. Takie są zarządzenia rządu. W taki sposób rząd zdobywa dane do kontynuowania swojej polityki.

Mężczyzna zatem przeprowadził taki test w autoryzowanej placówce i się okazało, że ma test pozytywny i nie może dla tego iść do fryzjera. Ponieważ mężczyzna czuł się dobrze i nie miał żadnych problemów ze zdrowiem, udał się do sąsiedniego miasta i tam przeprowadził test powtórnie.

Okazało się tym razem, że test był negatywny. Wrócił do swojego miasta i jeszcze raz przeprowadził test na Covida i znów okazało się, że test jest negatywny. Ode chciało mu się fryzjera i zaczął nurtować, jak to się dzieje z tymi testami. W końcu doszedł do sedna sprawy, kiedy dowiedział się, że po prostu miał pecha, ponieważ region w którym on żył, miał za zadanie dostarczyć co najmniej 200 pozytywnych testów, które są tak spreparowane, że dostarczą oczekiwanego wyniku.

I tu automatycznie przypomniał mi się wywiad z wysokim urzędnikiem ministerstwa Dr. Hans-Georg Maaßen, który mówi jak działa polityka ministerialna, i on sam niejednokrotnie był w takiej sytuacji. Ustala się cel i realizuje się ten cel, do czego są służby państwowe. Cel, który ma wspierać politykę rządu za wszelką cenę. O tym pisałem szczegółowo.

W ten sposób, aby utrzymać sytuację zagrożenia wirusem, kreuje się odpowiednie liczby pozytywnych testów, które dają rządowi legitymacje do utrzymania i prowadzenia polityki rządu.

Kto ma pecha, to będzie miał test pozytywny. Wywiad jest na Telegramie w Kulturstudio.

https://t.me/Kulturstudio/12868

Polityka realizuje plany i zamyka regiony stwarzając rzekome zagrożenie, którego de facto nie ma.

U nas z Tyrolu zrobili taki region fikcyjnie zagrożony, od którego ma wychodzić zagrożenie dla całej Austrii. Tylko w jednym dniu do Tyrolu nie mogło wjechać 690 osób, ponieważ niemiało ważnego negatywnego testu.

Po to rząd ma testy, aby one kreowały takie zagrożenie. Dlatego te testy nie są stosowane tak jak być powinno, tylko u ludzi mających symptomy.

U nas nawet dzieci w szkołach muszą być dwa razy w tygodniu testowane i na każdym kroku szantażem wymusza się przeprowadzanie takich testów.

Do podtrzymania pandemii rząd Austrii zamierza wprowadzić obowiązek testowania.

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości