10 obserwujących
158 notek
149k odsłon
1375 odsłon

Katolik pod specjalną ochroną

Wykop Skomentuj101

Jeśli naprawdę wierzę, to po co mi Kościół? Do czego potrzebna mi religia, skoro we mnie mieszka Chrystus? Czy cała ta struktura pośrednictwa nie oddala aby od sedna wiary? Myślę, że na tego rodzaju wątpliwości prędzej czy później natrafia każdy człowiek szukający prawdy. Znam chrześcijan, bardzo inteligentnych ludzi, którym wystarcza Pismo Święte (choć w oryginalnym języku) do trwania w relacji z Bogiem. Mają wiele zastrzeżeń do katolicyzmu – świątyni wzniesionej na fundamencie Słowa Bożego. Razi ich kult maryjny, rola kapłanów, modlitwy do świętych. Pomijając nawet stronę społeczno-polityczną Kościoła, miejscami czarną niczym smoła od grzechów różnej ciężkości, to w sferze teologicznej aż roi się od kwestii dopisanych niejako w boskim imieniu przez hierarchów. W tej sytuacji ktoś, kto w katolicyzmie nie znalazł Boga, jeśli nie stracił nadziei, to naturalną koleją rzeczy zwraca się ku źródłu. A wtedy rzuca wobec kogoś takiego jak ja pytanie retoryczne – czy wierzysz w Chrystusa, czy w instytucję pośrednictwa między tobą a Nim?

Mnie również Kościół przez długi czas wydawał się zbędny. W zasadzie to wciąż obywam się bez niego, niemniej dociera do mnie coraz mocniej sens wiary poprzez wspólnotę katolicką. Jestem dziś przekonany, że to nie jest coś wymyślonego przez ludzi, lecz podarowanego tym ludziom. Piotrowa skała pełni dwie podstawowe funkcje. Po pierwsze wiara znajduje w niej wymiar praktyczny. Tutaj otrzymujemy totalny zestaw narzędzi do pogłębiania relacji z Bogiem. To przestrzeń systematycznej pracy, która nie pozwala spocząć na laurach i zapobiega uczuciu bezradności. Wiem z doświadczenia, że człowiek próbujący na własną rękę odnaleźć właściwą drogę wpada czasem w intelektualne sidła, gdy bezsilny zadaje pytania: „co mam robić – gdzie Ciebie szukać, Panie? Jakim sposobem dotrzeć do prawdy?” Otóż właśnie po to uczynieni zostaliśmy katolikami, żeby wiedzieć co i jak. Dla wierzącego Kościół jest rozumnym aspektem wiary, dającym szansę wspięcia się na jej wyższy poziom. Katolik wie co robić. Zarówno będąc mocnym, jak i słabym – w chwilach triumfu i pewności albo też czarnej rozpaczy – jasne zasady wytyczają jego drogę do Chrystusa.

Ponieważ wiara jest zmaganiem, Kościół zapewnia bezpieczne schronienie za solidnym, potężnym murem, kiedy zło podejmuje ofensywę. To jest ta druga funkcja. Katolik nie jest bezbronny nawet wtedy, gdy upada i zatraca sens. Sakramenty, setki tysiące kapłanów oraz miliony współbraci i sióstr w wierze na całym świecie, wszyscy święci w niebiosach, niezliczone obiekty i rzeczy sakralne – wszystko to podarował mu Bóg, aby nie przepadł i z każdego kryzysu podniósł się wzmocniony. Kościół jest biletem uprawniającym do poruszania się w strefie bezpieczeństwa, gdziekolwiek się przebywa. Jeśli nawet zabrniesz w najciemniejsze rejony, jeśli nawet przesiąkniesz grzechem na wskroś, to dzięki temu, że Cię ochrzczono, nie zgaśnie w Tobie nadzieja. Ilustrując to przykładem, aczkolwiek może nieco infantylnym: Kościół jest dla człowieka niczym dla kierowcy samochód napakowany wszelkimi najnowocześniejszymi systemami kontroli jazdy, sprzętem zmniejszającym ryzyko wypadku o 90 proc. A człowiek poza Kościołem? Porusza się pojazdem, w którym nie ma nawet wspomagania kierownicy.

Oczywiście nie potępiam ludzi, którzy mniej lub bardziej świadomie zrezygnowali z komfortu i bezpieczeństwa kościelnego. Przeciwnie, darzę ich tym większym szacunkiem, że latami odczuwałem na własnej skórze i we własnym duchu, jakich trudności przysparza każda nierówność i każdy kamyczek na drodze. A przede wszystkim, jak niebezpieczna bywa samotność na bezdrożach. Jeśli o mnie chodzi, zbyt trudna i niebezpieczna, abym odrzucał pomoc, którą ofiarowano mi z powodu samego faktu urodzenia się Polakiem. Polski katolik – chyba nigdy wcześniej z taką wdzięcznością nie myślałem o tej zbitce...

Wykop Skomentuj101
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo