10 obserwujących
217 notek
115k odsłon
552 odsłony

Rekolekcje brata Damiana - To chyba niezupełnie tak, bracie!

Wykop Skomentuj56

Brat Damian, wypełniając swą obietnicę, rozpoczął na YT rekolekcje Wielkopostne. Na początek, wziął na warsztat fragment Ewangelii św. Łukasza (Łk. 13, 1-5):

"W tym samym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar (...) Bynajmniej, powiadam wam, lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie."

Próba odniesienia tego fragmentu do dzisiejszego dnia, obciążonego pandemią koronawirusa, jest oczywista. Brat Damian mówi wprost: Jezus nas straszy! Nie ulega więc wątpliwości, że koronawirus - zdaniem brata Damiana - to kara boska za grzechy świata. Teoria dość kusząca. Dla leniwych intelektualnie. (brat zastrzegł wprawdzie, że rekolekcje są adresowanych do ateistów i "wierzących", ale zawsze).

Skojarzenia dzisiejszej pandemii z gniewem Boga, karzącego świat za grzechy, jak to drzewiej bywało (Wielki Potop, zagłada Sodomy), zdają się utrafiać w sedno. Tymczasem, w przytoczonym fragmencie św. Łukasza, Jezus nie straszy. Raczej przestrzega. Przed nieuniknionymi konsekwencjami grzechów popełnianych przez ludzi. Te skutki będą bezwzględne. Obok winnych, zginą niewinni. Bóg zna przyszłość. Ale, że człowiek ma wolną wolę, przestrzega (np. objawienia maryjne) mówiąc warunkowo: "jeśli się nie nawrócicie". Daje nam szansę, zostawia wybór. Ale i tak wie, czym się to wszystko skończy.

W ST wyraźnie stoi, iż Bóg przyznawał się do autorstwa następstw swego gniewu (zapowiedź wobec Noego i Abrahama). Surowość Jego gniewu była porażająca. Jednak od tamtej pory coś się zmieniło. Poprzez Jezusa Chrystusa, Jego Ofiarę, Bóg zawarł Nowe Przymierze z człowiekiem. Co w tym Przymierzu jest istotne?

To nie Bóg skazał swego jedynego, ukochanego Syna na Mękę i Śmierć, choć wiedział, że tak się stanie. Uczynił to człowiek. A Bóg, tak umiłował człowieka, że temu nie przeszkodził. Bo Bóg szanuje wolną wolę człowieka. Nawet, gdy ten czyni zło. I w takim świetle należy pojmować tragedię, jaka nas dzisiaj dotyka. Koronawirus jest dziełem człowieka, nie Boga! A pandemia nie jest karą bożą za grzechy. Jest nieunuknioną konsekwencją zła, którego w tej konkretnej sprawie dopuścił się człowiek. Zła, będącego owocem jego wolnej woli, a którą Bóg szanuje.

Dlatego prawda o Bogu - dzisiaj jest taka: Bóg cierpi razem z nami, a nie ciska gromy! Bo Bóg tu, na ziemi, jest kochającym i miłosiernym Ojcem. Bogiem Sprawiedliwym, będzie na Sądzie Ostatecznym. Mówił o tym sam Jezus, gdy nawiązywał do Sodomy, aby zobrazować nagłe nadejście dnia sądu:

"Podobnie, jak działo się za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba deszcz ognia i siarki i wygubił wszystkich, tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi" (Łk. 17, 28-30).

                                                                                                                                                                                        hilary2




Wykop Skomentuj56
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo