Niech się prostuje nieszczęść
Niech się prostuje nieszczęść splot i niechaj drżą moskiewskie karły. Hańba wierzącym w sierp i młot! Chwała za niepodległość zmarłym!
2 obserwujących
14 notek
3716 odsłon
628 odsłon

Czy Jarosław Kaczyński tego nie widzi?

Wykop Skomentuj11

Tekst Piotra Wielguckiego który nie napawa optymizmem.Nie zgadzam się z Piotrem że to Szumowski jest winny spadkom poparcia Prezydenta A.Dudy. On zachowuje się jak trzeba. Szumowski zadziałał tak jak powinien. Trudno sobie wyobrazić kogoś lepszego w tej sytuacji.Tu raczej winy należy szukać w samym kierownictwie PIS, które nadal zajmuje się wojenkami frakcyjnymi i przede wszystkim Gowin. To przecież nie kto inny ale sam Gowin dał szansę podnieść się PO i przedłużył polityczną wojnę o półtorej miesiąca.Panowie w Zjednoczonej Prawicy teraz to jest już ostatnią szansa żeby się obudzić z z błogiego snu...

W jakiejś mierze to współwinny jest też sztab Prezydenta, prowadzący dość denną kampanię, bez pomysłu, bez polotu, a przede wszystkim niewykorzystując ewidentnych atutów kandydata i 5 lat jego prezydentury.

Albo Andrzej Duda wygra sam albo przegra razem z PiS


W zamkniętych klanach, zwłaszcza politycznych, o jakiejkolwiek refleksji można zapomnieć. Hermetyczne środowiska mają to do siebie, że nie dopuszczają niczego i nikogo z zewnątrz, nawet tych, którzy dobrze życzą i radzą.

Co nie dociera do klanu średnio rozgarnięty obserwator dostrzeże natychmiast. PiS jest w głębokim kryzysie, jeśli nie rozsypce. Dla mnie nie ma bardziej dobitnego sygnału, że dzieje się bardzo źle, niż ostatni wywiad Jarosława Kaczyńskiego dla PAP. Jeśli ostatnia instancja traci polityczną intuicję i nie rozumie, co się zmieniło w nastrojach społecznych, to czas porzucić nadzieję. Kryzys wewnątrz obozu prawicy doprowadził do syndromu oblężonej twierdzy, towarzystwo jest zajęte sobą i sygnały zewnętrzne odbijają się od ściany.

Oczy przecierałem do krwi, gdy czytałem wypowiedź Kaczyńskiego o wybitnej przejrzystości rodzinnych biznesów Szumowskiego i poparciu dla niego na poziomie 70%. Obie dane są całkowicie nieaktualne. Notowania Szumowskiego spadły niemal o połowę, w tej chwili to jest jakieś 40%, a do 28 czerwca będzie jeszcze gorzej. Krótki „audyt” polegający wyłącznie na powiązaniu konkretnych firm z konkretnymi nazwiskami wskazuje, że brat Szumowskiego ma udziały w 8 spółkach, a żona w 4. Oboje też zasiadają w kilku spółkach jednocześnie i wszystkie te podmioty są bezpośrednio związane z branżą medyczną. Nie koniec na tym, to spółki zależne od grantów i kontraktów zawieranych z dwoma ministerstwami: zdrowia i nauki. W jednym i drugim ministerstwie zasiadał Łukasz Szumowski, który na koniec tej klasycznej struktury zbudowanej na słupach szczęśliwie posiada rozdzielność majątkową, Dzięki za wszystko czemu może wykazywać stan biedy w oświadczeniach majątkowych. Widziałem w życiu zbyt wiele dokumentacji i sprawozdań firmowych, aby nie rozpoznać o co tu chodzi, tym bardziej, że cały biznes rodziny jest oparty na najbardziej prymitywnym „modelu”.

Czy Kaczyński tego nie widzi? Z pewnością widzi, on to rozumiej w każdym detalu, 30 lat się temu przyglądał. Dlaczego zatem zareagował tak, jak zareagował? Dlatego, że to polityk z krwi i kości. Wali mu się koalicja z każdej strony i na siłę próbuje wszystko posklejać, przynajmniej do czasu wyboru prezydenta. Kolejne tąpniecie wewnątrz obozu politycznego mogłoby skutkować rozpadem w samym środku kampanii. Szumowskiego nie da się teraz zdymisjonować, bo po pierwsze fatalnie by to wyglądało, po drugie on nie ma większego zaplecza politycznego, ale Gowin i Morawiecki stoją za nim murem. Kaczyński użył swojego autorytetu, aby powstrzymać kolejny kryzys, ale stało się to bardzo dużym kosztem wizerunkowym. Do tej pory wszystko było jasne, w takich przypadkach zero litości. Albo się odpalało działania CBA i odpowiednich służb, żeby wszystko wyjaśnić albo od razu podejrzany wylatywał z urzędu, patrz Kuchciński, który praktycznie nic złego nie zrobił, a jeśli już to o same bzdety chodziło. Nagle żelazny przekaz i przede wszystkim zasady wprowadzane przez lidera PiS, zostały złożone na ołtarzu walki o zjednoczenie koalicji.

Ludzie niestety to widzą, jak również widzą całkowicie osamotnionego Andrzeja Dudę, którego sztab wyborczy jest fikcją. Nie pamiętam kiedy ostatni raz odezwał się Brudziński, czy Beta Szydło, jedynie Fogiel z Bielanem coś tam robią i „coś tam” należy czytać dosłownie. W tle całego bałaganu mamy jeszcze powrót Kurskiego na stołek prezesa TVP, przynajmniej takie pojawiły się informacje i to znów podwójne uderzenie w Andrzeja Dudę. Ewidentne upokorzenie prezydenta, no i ten nieszczęsny toporny przekaz TVP doskonale zilustrowany dzisiejszym wygłupem Kurskiego, który ogłosił, że wygrał w pojedynku na filmy o wykorzystywaniu dzieci. W takich warunkach trudno o jakąkolwiek pozytywną atmosferę wokół kampanii Andrzeja Dudy i to prowadzi wyłącznie do jednego wniosku.

Andrzej Duda musi robić kampanię sam i dystansować się od wszystkich głupot, jakie popełnia zaplecze PiS, patrz ostatnia zadyma w „Trójce” i wiele, wiele innych. Dobra informacja jest taka, że dokładnie w jedynym możliwym kierunku Andrzej Duda zaczął iść i działać. Bardzo dobrze sobie poradził i zdystansował do wspomnianej afery z rymowanką artysty Kazika, określając całe zajście żenującym i niedopuszczalnym. I tak musi wyglądać kampania jeśli chcemy, aby nie doszło do największej tragedii w postaci prezydenta Trzaskowskiego. Andrzej Duda zrobi kampanię sam, korzystając ze swojego doświadczenia i atutów albo przegra razem z PiS, które jest zajęte wyłącznie sobą i przestało rozumieć, co się wokół dzieje.

https://niepoprawni.pl/blog/husky/czy-jaroslaw-kaczynski-tego-nie-widzi

https://www.kontrowersje.net/albo_andrzej_duda_wygra_sam_albo_przegra_razem_z_pis?page=2


Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka