50 obserwujących
897 notek
455k odsłon
  220   2

„Hipotetyczne zjawisko” terroryzuje Moskwę


Współcześni Polacy charakteryzują się gorącym pragnieniem posiadania pryncypałów. W pierwszym okresie po uzyskaniu „niepodległości” w 1989 roku, bez chwili wahania rzucili się w unijne objęcia. Po trzydziestu latach „nierównej unijnej miłości”, rozczarowawszy się nieco Berlinem i Brukselą, skierowali swe oczy ku samozwańczemu obrońcy uciśnionych, jakim mienią się być Stany Zjednoczone. Jednakowoż błyskawiczne staczanie się tego mocarstwa po równi pochyłej degrengolady, rozczarowało wielu upatrujących w nim wzorca do naśladowania i jednocześnie hegemona.
Rozczarowanie to wzmogło w społeczeństwie pragnienie wyszukania sobie nowego pana. Ponieważ wybór nie jest wielki, coraz atrakcyjniejszy wydaje się być rosyjski model.
Abstrahując od niewątpliwie słusznego dążenia do pogodzenia się zwaśnionych słowiańskich narodów, dzisiejsza Rosja nie może stanowić dla nikogo pozytywnego modelu.
Zakładając nawet potencjalną możliwość podwójnej gry Putina z globalistami w okresie „pandemii”, Rosja pozostaje niezmiennie oligarchiczno-biurokratyczną strukturą, o czym dywaguje artykuł Riley’a Waggaman’a, którego drugą część niniejszym prezentuję:
„To było zwodniczo monotonne popołudnie w połowie czerwca, kiedy Moskwiczanie dowiedzieli się, że ich miasto zostało zaatakowane przez nowy i potencjalnie bardziej niebezpieczny szczep koronawirusa. Rosnącą liczba przypadków Covida w stolicy – początkowo obwiniano faktem rozluźnienia obowiązujących restrykcji . W końcu jednak okazało się ,że była to zgubna praca „czysto moskiewskiej” mutacji wirusa, jak ujawnił 15 czerwca 2021 r. Alexander Gintsburg, dyrektor Instytutu Gamaleya.
Instytut Gintsburga – filia rosyjskiego Ministerstwa Zdrowia – badała już, czy jego flagowa szczepionka Sputnik V będzie chronić obywateli przed tym wyjątkowym, pojawiającym się zagrożeniem.
„Obecnie trwają badania nad moskiewskim szczepem i skutecznością Sputnika V przeciwko niemu. Uważamy, że szczepionka będzie skuteczna, ale musimy poczekać na wyniki badania”, powiedział w wywiadzie Gintsburg.
Tego samego dnia Gintsburg podniósł alarm w związku z pojawieniem się tajemniczego nowego szczepu, a główny lekarz sanitarny Moskwy podpisał dekret nakazujący firmom z różnych sektorów szczepienia 60% swoich pracowników. Obowiązkowy reżim szczepień ogłosił następnego dnia, 16 czerwca, burmistrz Siergiej Sobianin.
„Jesteśmy po prostu zobowiązani zrobić wszystko, aby w jak najkrótszym czasie przeprowadzić masowe szczepienia i powstrzymać tę straszną chorobę [i] śmierć tysięcy ludzi” – wyjaśnił Sobianin podczas omówienia schematu operacyjnego.
Premier Michaił Miszustin przywołał podobne argumenty przemawiający za, nieopcjonalnym do zagrożenia, programem szczepień.
„Eksperci mówią o pojawieniu się nowych szczepów, które nie tylko szybko się rozprzestrzeniają, ale także prowadzą do poważnych komplikacji. Stanowi to zagrożenie dla zdrowia ludzi i dodatkowe obciążenie systemu ochrony zdrowia. Trzeba chronić obywateli przed chorobami – powiedział.
Ale jakie „nowe szczepy” pustoszyły stolicę? Wśród ekspertów panowało spore zamieszanie w tej sprawie. Tydzień po ogłoszeniu miejskiego reżimu obowiązkowych szczepień, Vector Institute, ośrodek badań biologicznych zarządzany przez rząd, nieco skorygował prognozowane zagrożenie stwarzane przez nową moskiewską mutację.
„Obecnie trudno jest ocenić pojawienie się wyraźnie zróżnicowanej moskiewskiej odmiany nowego koronawirusa”, powiedział Vector w oświadczeniu. Pomimo niedawnych rewelacji szczep moskiewski był „w większości zjawiskiem warunkowym i hipotetycznym”.
Po zdegradowaniu go „potencjalnego” statusu , moskiewskiemu szczepowi nagle zabrakło dynamizmu, jaki miał jeszcze siedem dni wcześniej, stwarzając obecnie fałszywe wrażenie, że przymusowe szczepienie nie jest absolutnie konieczne. Było to frustrujące niepowodzenie dla zdrowia publicznego, ale na szczęście władze już zidentyfikowały kolejną przyczynę bezprecedensowej walki miasta z Covid-19: szczep Delta („indyjski”), wykryty po raz pierwszy w Rosji w kwietniu, nagle zaczął dynamicznie funkcjonować na obszarze stolicy.”
Wnikliwym obserwatorom w „idiot tube” (TV) polskich zmagań z „kolejnymi falami” i „przypadkami czegoś” w poszczególnych dzielnicach III RP, proponuje porównanie ich do opisanej powyżej moskiewskiej sagi. Nie w celu oceny „efektywności walki z wirusem” naszych i moskiewskich władców, ale po to by oszacować i porównać stopień łajdactwa i zaprzaństwa jednych i drugich. Zawsze bowiem warto jest wiedzieć z kim się ma do czynienia.
https://wordpress.com/view/drnowopolskipolskapanorama.home.blog

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale