6 obserwujących
145 notek
158k odsłon
1293 odsłony

TK: krajobraz w trakcie bitwy

Wykop Skomentuj53

Efektem wielkiej krucjaty PiS przeciwko Trybunałowi Konstytucyjnemu będzie wprowadzenie swoich dwóch przypadkowych sędziów.

Dlaczego?

Już teraz wiemy, że spośród 5 sędziów wybranych w poprzedniej kadencji 2 zostało wybranych sprzecznie z Konstytucją, a więc ich wybór był nieważny.

Pozostałym 3 wygaszono kadencje, gdyż Prezydent nie przyjął od niech ślubowania - jednak nowelizacja ustawy o TK, która wprowadziła taki mechanizm zostanie z pewnością 9 XII uznana za niekonstytucyjną i słusznie - Konstytucja nie narzuca takiego warunku, więc i ustawa nie może, niezależnie już od kontrowersyjnego trybu procedowania nad nowelizacją. 

W rezultacie, wybór 3 sędziów wybranych w listopadzie zostanie uznany za nieważny.

Ostatecznie więc w TK ostanie się wyłącznie dwóch sędziów zgłoszonych przez  PiS, a wybranych na kadencje zaczynające sie w grudniu, to jest:

1. adw. Piotr Pszczółkowski - kadencja od 3 grudnia;

2. sędzia Julia Przyłębska - kadencja od 9 grudnia. 

(oczywiście sędziowie ci są wyłączeni z orzekania w sprawie nowelizacji ustawy o TK, bo sprawa dotyczy ich osobiście).

Pytanie, czy rzeczywiście to było dwóch najlepszych kandydatów jakich miał PiS do TK i czy było warto robić tę całą hucpę. 

A przecież gdyby nie próba powołania dodatkowych trzech swoich sędziów, PiS miałby całkowitą rację, że to PO złamała Konstytucję. Niestety, tak jaki pisałem poprzednio, PiS zamiast bronić zasad, chciał pokazać, że może je złamać w jeszcze większym stopniu niż PO.

Wykop Skomentuj53
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale