0 obserwujących
14 notek
8699 odsłon
  1795   0

On złamał konserwatystów – Franciszek, papież.

         Jako ateista uznałem religię za sprzeczną z nauką, sprzeczną z rozumem i niepotrzebną. Mimo to,  z ukontentowaniem przyjąłem wiadomość z ograniczenia dalszej działalności konserwatywnego skrzydła instytucji stojącej w tak jawnej sprzeczności z wartościami moralnymi i mającej na sumieniu tak liczne nadużycia. Nie sposób podziękować papieżowi za podjętą w tej kwestii decyzję i bezzwłoczne jej wdrożenie. Franciszek dokonał tym jednym aktem więcej dla kościoła niż przez cały swój ubogi pontyfikat. 

        Oczywiście kompletnie obojętne jest mi czy Msza Trydencka będzie celebrowana czy tez nie. Niech tradycjonaliści się tym martwią, niech błagają biskupów o zgodę. Doświadczenie jednakże podpowiada mi, iż to właśnie biskupi odetchnęli z ulga mając w końcu papieski argument w ręce i podstawę do pozbycia się ze swoich diecezji niechcianych praktyk. Niemniej jednak istota problemu leży wg mnie w ekstremizmie tradycjonalistów i ich godzeniu w przekonania i wolności osób odmiennie poglądowo. Mam nadzieję, ze ten wirus tradycjonalistycznego dyktatu zostanie wyeliminowany z przestrzeni publicznej lub chociaż ograniczony.

               Dzień 13 marca 2013 roku utrwalił się w mojej pamięci jako powiew świeżości. Wyartykułowane wówczas świeckie pozdrowienie „buona sera” przez nowego Summus Pontifex dało mi nadzieję na rychłe zmiany w kościele. Liczyłem, że obranym przez Franciszka kierunkiem będzie stopniowe zeświecczenie tej instytucji i intuicja mnie absolutnie nie myliła. Wygląda na to, iż papież koncentruje się na drugim człowieku bardziej niż na zapomnianych rytach i obrzędach. Zatem spuścizna ojców soboru wydaje się wieźć obecnie prym, czego dowodem jest ostateczne rozprawienie się z ruchami nieposłusznymi Watykanowi. Franciszek motywuje całe kościelne środowisko  do mówienia  głosem Vaticanum II, co wydaje się zrozumiałe. 

            Bezsprzecznie, w obliczu klęski motu proprio środowiska konserwatywne będą uzewnętrzniać swój sprzeciw i swoje niezadowolenie. Zmiany zawsze wiążą się z kontestacją i potrzebna jest dyscyplina. Dwugłos Kościoła w kwestii liturgii prowadzi do zamieszania i niepewności wśród wiernych, co usprawiedliwia bezwzględny zakaz wydany przez papieża. 

           Decyzja Franciszka, choć z pozoru może wydawać się kontrowersyjna, to w rzeczywistości otwiera drogę powrotu pogubionych tradycjonalistów na łono kościoła. Bezsprzecznie papież, przez swój akt wzywa do jedności kościoła skupiając uwagę wiernych wokół jednego wieczernika i jednego spójnego nauczania. Niewierzącym z kolei papież wysyła jasny sygnał o zmianie dotychczasowej narracji.


Lubię to! Skomentuj64 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo