Blog
Jest ryzyko, jest zabawa
Paweł Krawczyk
Paweł Krawczyk Specjalista od bezpieczeństwa.
11 obserwujących 209 notek 53235 odsłon
Paweł Krawczyk, 8 stycznia 2012 r.

Kryterium najniższej ceny w przetargach - nieprawda!

Nie wierzcie tym, którzy mówią, że to złe prawo narzuca kryterium najniższej ceny przy przetargach publicznych.
Przypadek kliniczny — doniesienie RMF FM z marca ubiegłego roku (Tylko najniższa cena liczy się przy przetargach na budowę dróg). A w środku wywody o tym, jak to "cena pozostaje wciąż jedynym lub głównym kryterium w drogowych przetargach" i że "trzeba zmienić jeszcze sporo przepisów".
Przepisy wcale nie narzucają najniższej ceny jako przymusowego, jedynego kryterium wyboru oferty. Ustawa o zamówienia publicznych mówi jasno w art. 2 ust. 5, że wygrywa oferta najkorzystniejsza czyli taka, która przedstawia sobą "najkorzystniejszy bilans ceny i innych kryteriów lub oferta o najniższej cenie". Albo-albo. Drugie kryterium jest potrzebne, żeby w trywialnych zamówieniach (typu ustandardyzowane spinacze biurowe) nie wymyślać na siłę dodatkowych kryteriów. Ale wszędzie indziej ustawa daje pełną swobodę stosowania kryteriów — jakościowych, ekonomicznych, środowiskowych itd (szczegółowa dyskusja w artykule Witolda Jarzyńskiego Najniższa cena w
przetargach publicznych – gdzie naprawdę leży problem?
).
Cóż stoi na przeszkodzie by w specyfikacji przetargu na remont skrzyżowania uwzględnić czas na jaki będzie zablokowane (ogromne koszty po stronie użytkowników), a w przetargu informatycznym koszty eksploatacyjne (kłania się TCO)? Wydaje mi się, że stoi głównie nieświadomość istnienia takich wskaźników lub brak umiejętności ich poprawnego opisania po stronie samych zamawiających (przykłady – patrz Jak nie zamawiać testów penetracyjnych).
Jest jeszcze jeden mocny argument, który usłyszałem od kolegi z sektora publicznego gdy o tym dyskutowaliśmy — że do wskaźnika TCO im się przyczepi NIK. Wszystkich, którzy tego się obawiają odsyłam do przetargu rozpisanego przez sam NIK (przetarg NIK, to samo w wersji tekstowej), gdzie od precyzyjnie opisanych kryteriów pozacenowych wręcz się roi. Da się? Da się — wystarczy chcieć.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Zarabiam na życie jako specjalista od bezpieczeństwa IT w międzynarodowej korporacji. Sporo jeżdżę po świecie zawodowo i turystycznie. Przez parę lat sprowadzałem z Płn Kaukazu konie kabardyńskie i brałem udział w długodystansowych rajdach konnych. Jestem żonaty, mieszkam w Krakowie. Co roku spędzam sporo czasu w Rosji i na Kaukazie. W latach 2005-2009 byłem członkiem zarządu Internet Society Poland. Jestem także redaktorem naczelnym serwisu SecurityStandard.pl, właścicielem serwisów IPSec.pl, CspBuilder.info, Kabardians.com, Echelon.pl. Mój profil w LinkedIn: Paweł Krawczyk

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @Autor To o Jaroszewiczu i Gomułce to autentyki? Interesuję się historią centralnego...
  • @Prosty Nikt tego nie rozumie, ja też - właśnie dlatego pytałem NFZ i MZ. Z korespondencji...
  • @Sapiens No więc coś podobnego się szykuje:...

Tematy w dziale