10 obserwujących
105 notek
66k odsłon
322 odsłony

Kwarantanna nic nie daje. Argentyna

Wykop Skomentuj16

Argentyna osiągnęła właśnie 1 milion "zakażeń" (testów pozytywnych na COVID-19). Argentyna ma 44.5 mln mieszkańców i jest jedynym krajem na świecie , który miał kwarantannę przez 7 miesięcy.

Jak wyglądały obostrzenia w Argentynie opowiada Aleksandra Piątkowska, Ambasador Nadzwyczajna i Pełnomocna Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Argentyńskiej, Wschodniej Republice Urugwaju i Republice Paragwaju.


Wydaje mi się, że wprowadzono jeszcze większe obostrzenia niż w Polsce – jest między innymi zakaz poruszania się pomiędzy regionami państwa. Jako mieszkańcy możemy wychodzić tylko do najbliższego sklepu spożywczego lub najbliższej apteki, co również jest sprawdzane przez policję. Wyprowadzając psa na spacer można oddalić się jedynie 100 metrów od miejsca zamieszkania. Wielu przechodniów jest legitymowanych przez policję skąd i dokąd idą, natomiast niektórzy policjanci zaglądają nawet do toreb, czy faktycznie zgadza się, że przechodnie idą skąd powiedzieli. Wszystkie szkoły, przedszkola, parki, teatry czy restauracje są zamknięte i nie odbywają się absolutnie żadne spotkania, czy imprezy masowe.

Ja może zapytam głupio pana Niedzielskiego - jakie są dowody na to, ze kwarantanna czy obostrzenia mają wpływ na ograniczanie rozprzestrzenianie się koronawirusa?

Pytanie retoryczne, ci którzy popełnili błędy, będą już iść w zaparte, bo grozi im samosąd rozwścieczonego "tłumu z widłami", jeśli się wyda ich niekompetencja i brak naukowego podejścia do rozwiązania problemu pandemii. Zbyt daleko nie zajedziemy z tak "kompetentną" ekipą rządzącą, bo jedynym skutkiem ich działań jest paraliż służby zdrowia, sianie paniki w społeczeństwie i upadek gospodarki. Decyzje rządzących przypominają bajania Napoleonów w Tworkach. Brak analiz, brak jakichkolwiek nazwisk ekspertów, brak grantów na badanie problemu. Totalna paranoja legislacyjna. Permanentna propaganda od momentu włączenia telewizora do jego wyłączenia, uciszanie głosów poddających w wątpliwość celowość kolejnych rozporządzeń. Wszechobecna cenzura w MSM.

Ja wychowałem się na bajkach, sam sobie czytałem, takie były czasy. W bajkach zło było złem a dobro dobrem (białe - białe, czarne - czarne... hyhy). Jestem przerażony tym w jakim kierunku świat współczesny zdąża. Koło historii się obraca, rządy upadają, powstają nowe, które mają naprawić to co zepsuły poprzednie rządy, ale nigdy, dosłownie nigdy we współczesnej polityce polskiej nikt nie został ukarany za swoją niekompetencję w rządzeniu. Niekompetencję, której skutki są najczęściej opłakane. Bezkarność jest motorem napędowym ZŁA.

Ten rząd wydaje się nie działać w imieniu narodu, ani nie potrafi powstrzymać zakażeń (oczywiście zakażenie to złe określenie na pozytywny wynik testu RT-PCR), nie potrafi ochronić tych sektorów gospodarki, które wnoszą do wspólnego budżetu podatki, nie potrafi wyegzekwować od obcych korporacji wielu podatków, nie potrafi tak zorganizować działania służby zdrowia, aby kolejne rozporządzenia nie niweczyły organizacji służb medycznych. Codziennie toczy walkę z obywatelami  o maseczki obniżając do poziomu zerowego autorytet najwyższych organów państwa, ponieważ nie pokazują badań sprzed "pandemii", które wyraźnie pokazują, że nawet na salach operacyjnych maseczki nie mają działania pozytywnego, a wręcz są prace naukowe wykazujące mniej zakażeń pooperacyjnych w przypadku, gdy chirurdzy nie nosili maseczek podczas operacji. 

Przykład Argentyny pokazuje, ze jest jakiś problem. Albo mamy do czynienia z fałszywymi testami, albo środki zapobiegawcze w postaci kwarantanny, izolacji, dezynfekcji nie działają. Dobrze byłoby się również przyjrzeć Szwecji, gdzie zupełnie nie było żadnych obostrzeń, a liczby nie pokazują żadnej katastrofy, wręcz są optymistyczne.

Od pewnego czasu krąży mi po głowie myśl, że należałoby powołać jakąś nową siłę polityczno-lobbingową, niezależną od dotychczasowych partii i służb, aby przyglądać się rządzącym. Oczywiście ten który zakłada partię nie może zostać jej przewodniczącym.  Taki twór powołano w Australii w okręgu Victoria, gdzie zamordyzm władz zmusił ogromną część tej społeczności do zrzeszenia się w partię, dzięki czemu policja nie może być tak restrykcyjna wobec członków partii, bowiem takie tam mają prawo.



Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale