94 obserwujących
699 notek
1070k odsłon
  2675   1

Prezes Kaczyński przekroczył Rubikon

Po kilku tygodniach wahań Prezes podjął decyzję zasadniczą dla najbliższych lat w polskiej polityce,  idąc na wojnę z Unią Europejską no i oczywiście krajową Opozycją.  Wynika to wprost z ostatniego wyroku TK, który pod przykrywką prawniczych formułek stwierdza, że to Prezes będzie decydował, jakie prawo będzie stanowione w Polsce bez oglądania się na sprzeciwy władz Unii.

Oczywiście ryzyko spowodowane tak zdecydowanym wyzwaniem rzuconym  Unii musi być zrekompensowane wyjątkowym zyskiem, który można uzyskać. Pierwszym osiągnięciem ma być wreszcie  możliwość pełnej kontroli nad środowiskiem sędziowskim,  tak aby można było skazywać niewygodnych ludzi w majestacie prawa. W tym celu Ziobro przygotował zestaw ustaw podporządkowujących Sędziów władzom politycznym, który ma być wprowadzony jeszcze w b.r. Drugim równie ważnym jest przejęcie  Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN przez funkcjonariuszy Najlepszej Zmiany,  którzy mają przypilnować, aby wybory przyniosły prawidłowy wynik.

Rozpoczynające się na całego starcie będzie toczone według już wypróbowanego zestawu haseł - Bóg, Honor, Ojczyzna, precz ze zdrajcami i agentami oraz o Odwetowcach Niemieckich, którzy kierując Unią, będą dążyć do odebrania Polsce suwerenności. Co ciekawe w tej walce Najlepsza Zmiana uzyska zdecydowane wsparcie dwóch liczących się sił na polskiej scenie politycznej bez potrzeby wchodzenia w jakieś sojusze,  czyli Narodowców i Moskiewskiej Agentury z ich rozwiniętym aparatem propagandy. Narodowcy dążą do Polexitu z przyczyn ideologicznych, kierując się ideami nacjonalistycznymi i walką z Geiropą, natomiast dla Agentury już od 30 lat najważniejszym zadaniem jest "wydłubanie" Polski z Europy, aby pozostała sama wobec odrodzonego Imperium. Opisałem dość dokładnie tę operację w tekście - https://www.salon24.pl/u/marek-w/1166238,operacja-polexit-cz-ii

Przy czym sam Polexit jest dla Prezesa niewygodny z racji utraty podstawowych korzyści ekonomicznych, a wszelkie bajeczki partyjnych urzędników, jak to sami sobie dodrukujemy pieniędzy i wszystko będzie dobrze, trafią tylko do wyjątkowo naiwnych członków Ludu Prezesa. Dlatego zasadniczą narracją będzie oskarżanie samej Unii, opanowanej przez Niemców  o chęć wyrzucenia Polski, skoro nie chce oddać swojej suwerenności oraz chrześcijańskiej moralności na rzecz LGBT.  Problem w tym, że jak każda tak ważna decyzja i ta będzie miała mnóstwo skutków ubocznych, często wcale nie pozytywnych dla Prezesa i całego PIS-u.

Zaczynając od wewnętrznych spraw partii, decyzja premiera Morawieckiego osobistego poparcia kursu na konfrontację, choć wymuszona  jest jego największą porażką polityczną.  Stan wojny z resztą Europy automatycznie wzmacnia frakcję radykalną PIS-u, kierowaną przez Ziobrę, Beatę Szydło czy Macierewicza. A Premier wyjątkowo interesująco sie myli, sądząc, że "Natolin" zapomniał mu wewnętrzny zamach stanu przeciw rządowi Szydły i jego obalenie. Teraz nadchodzi czas na odwet i tej okazji na pewno nie zmarnują ! Zresztą będzie to  też przegrana dla wszystkich działających na rzecz poprawienia wzajemnych stosunków, a np. w przypadku Saryusza-Wolskiego ostateczne przekreślenie jego całej pracy dla Polski.

W przypadku Opozycji daje jej wreszcie solidną podstawę dla własnej narracji, której tak brakowało w ostatnich latach, natomiast ogromnie wzmacnia pozycję Tuska.  Po pierwsze z racji jego doskonałych stosunków z politykami europejskimi, a poza tym z podstawowego instynktu samozachowawczego pozostałych Liderów partyjnych na Opozycji. W warunkach kampanii wojennej tylko ścisły sojusz daje szanse, natomiast pokłóconych i rozdrobnionych polityków "wezmą gołą ręką". A co by nie mówić, tylko jedyny Tusk potrafił wygrywać z Prezesem i to wielokrotnie...

Uważam, że Prezes w swojej analizie sytuacji  popełnił poważny błąd nie doceniając determinizmu i skuteczności klasy politycznej w Zachodniej Europie. Tymczasem największe problemy Unia miała z podejmowaniem decyzji, natomiast same działania, nawet trudne i "niezbyt demokratyczne" idą jej całkiem dobrze. Parę ciekawych przykładów - jeszcze kilka lat temu w prawie całej Europie fanatycy Islamscy dokonywali szereg zamachów, w których ginęli dziesiątkami niewinni ludzie. Obecnie zapadła całkowita "cmentarna" cisza, mimo że po upadku ISIS wielu jego bojowników wróciło do Europy, co powinno tylko zwiększyć zagrożenie. Wyjaśnienie jest łatwe, po prostu Służby wytrenowane przez dekady walki z zagrożeniem Sovieckim rozwiązały sprawę w sposób "cichociemny", mało sie przejmując skomleniem Lewactwa.

Kolejnym przykładem są Uchodźcy, gdy w 15 r. runęli milionami do "raju" po wymarzony Socjal, wyglądało, że dla Europy nadchodzi czas klęski i ogromnych kłopotów spowodowanych bezradnością jej władz. Tymczasem problem został rozwiązany w następnym roku i od tego czasu więcej "drogich gości" jest deportowanych niż przyjeżdża. Opłacono Erdogana, poprawiono system prawny i organizację granic, wszystko bez rozgłosu, ale skutecznie. Pokazuję to, aby wytłumaczyć, że politycy europejscy, gdy trzeba, potrafią naginać, jeśli nie łamać własne przepisy, w końcu są to kuci na cztery łapy weterani politycznych bojów. Gdy zajdzie potrzeba działać w warunkach kampanii, jak w rozgrywce z Prezesem, można sie po nich spodziewać wszelakich chwytów, nawet nieczystych. A posiadają w arsenale broń powszechnego rażenia,  czyli zawieszenie wypłat dla ROLNIKÓW,  co szybko by zakończyło cały konflikt. Pytanie tylko, czy poczują się dostatecznie zmuszeni, aby użyć tak drastycznego środka. Wszystko zależy od skali eskalacji działań wojennych na linii Najlepsza Zmiana -  Opozycja + Unia.

No nic, nikt Nam nie obiecywał, że będzie lekko i słowa dotrzymał... 

Lubię to! Skomentuj104 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka