73 obserwujących
530 notek
750k odsłon
885 odsłon

Ukraina Głupcze !

Wykop Skomentuj66

Ukraina jest faktycznie najważniejszym strategicznie państwem w ramach zarówno naszej polityki wschodniej jak i ogólnie bezpieczeństwa narodowego. Oczywiście oficjalnym gwarantem naszego bezpieczeństwa jest NATO, a szczególnie USA, jednak proszę pomyśleć,  jak bardzo by się pogorszyła nasza sytuacja w przypadku przechwycenia Ukrainy przez Rosję !

Pozornie ważniejsza na kierunku wschodnim jest sama Rosja, to w końcu z nią toczymy Wielką Grę o dominację w Europie Centralnej od tylu wieków, jednak tak na prawdę nie mamy wielkich możliwości wpływu na Kreml ( zresztą identycznie jak Kremla na Nas, budowa wpływów poprzez Konfederację Narodową nic im nie da ). Jedyną skuteczną strategią może być tylko zwiększanie naszego wpływu w państwach buforowych między Nami i Moskwą, szczególnie na Ukrainie, a przez to wypieranie wpływów Rosyjskich.

Ostatnio na Ukrainie zaszły bardzo ciekawe i ważne zdarzenia, warte pogłębionej analizy, tutaj tylko je zaznaczę :

Upłynęło 5 lat od zwycięstwa Majdanu i faktycznego rozpoczęcia niewypowiedzianej wojny z Rosją, wywołanej rosyjską agresją oraz zaborem Krymu i Donbasu. Przez ten czas proeuropejskie władze Ukrainy zdołały obronić niepodległość oraz odbudować swoje wojsko, jednak gospodarczo faktycznie poniosły klęskę, nie potrafiąc zreformować państwa oraz ograniczyć wszechmocy oligarchów. Zresztą sam Poroszenko był takim klasycznym oligarchą.

Mimo pewnych sukcesów poziom dobrobytu ludności wcale nie podniósł się od czasów Janukowycza, a powszechna korupcja również się nie zmniejszyła, nic więc dziwnego, że w  ostatnich wyborach prezydenckich to one były najważniejszym problemem, a nie sprawy polityki zagranicznej.  Nie mniej wyniki wyborów stały się wielką niespodzianką i to w wielu aspektach.


Zwycięzcą został Wołodymyr Zełenski, poprzednio telewizyjny komik,  grający rolę prezydenta Ukrainy w serialu "Sługa Narodu", wspierany przez oligarchę Kołomojskiego ( który zresztą jest właścicielem stacji TV, która wystawiła ten serial ). Kołomojski jest głównym wrogiem Poroszenki, byłego już prezydenta i całą walkę można by oceniać jako banalną bitwę między oligarchami, gdyby nie o wiele szersza otoczka.

Sam Zełenski jest z wykształcenia prawnikiem, także producentem serialu, a przy okazji pobił chyba ostatecznie rekord populizmu - jak wiadomo, populizm polega na obiecankach, a im ich więcej, tym lepiej. Otóż Zełenski faktycznie nic konkretnego nie obiecywał ! unikał jak ognia wszelkich deklaracji, nie przedstawił nawet programu, po prostu dał do zrozumienia, że będzie inaczej i przez to lepiej. Za niego grała sława Prezydenta - Sługi Narodu w fikcyjnym serialu TV...


Przy okazji wytworzyła się absolutnie niemożliwa dotąd sytuacja na Ukrainie. Otóż Zełenski jest Żydem i wcale tego nie ukrywa, podobnie jak premier Hrojsman oraz  oligarcha Kołomojski, który zresztą był szefem Związku Żydów ukraińskich.  W ten sposób trzy najważniejsze obecnie osoby na Ukrainie są pochodzenia żydowskiego!  Jeśli przypomnimy sobie tradycyjne od powstania Chmielnickiego podejście Ukraińców do Żydów, to świat się wali :-) Przy okazji wali się tak wygodna dla Moskwy i naszej Prawicy narracja Ukraińców- banderowców, faszystów i antysemitów, dyszących żądzą pogromów. Najwyraźniej propaganda zarówno Moskwy jak i naszej Prawicy musi wymyślić cos nowego, skoro  kandydat ukraińskich Nacjonalistów na Prezydenta zdobył raptem ok. 5 % głosów. 

Oczywiście wygrana w wyborach nie oznacza automatycznie przejęcia pełnej władzy, prawdziwa walka polityczna na wierzchołkach ukraińskiej władzy dopiero się zaczyna, jednak zasadnicze preferencje narodu są jasne i każdy musi sie z nimi liczyć - Ukraińcy masowo wspierają europejski, szerzej zachodni kierunek sojuszy, kategorycznie odrzucają wszelką współpracę z Moskwą, nawet ci rosyjskojęzyczni ze Wschodu Ukrainy i żądają reform gospodarczych, ukrócenia władzy Oligarchów oraz poziomu korupcji. Natomiast pewne są szerokie przetasowania co najmniej personalne w centralnych władzach, które będą miały poważny wpływ na układy polityczne Ukrainy z sąsiadami, w tym Polską. 


W tej sytuacji postępowanie polskich elit politycznych wobec zdarzeń na Ukrainie jest nie tylko zadziwiające, ale powiem wprost zwyczajnie głupie!

Jakoś rozumiem Dobrą Zmianę, jeden zwyczajny poseł ogólnie mało interesuje się sprawami zagranicznymi i ma to oczywisty wpływ na ośrodki władzy. Jedynymi aktywnymi działaniami była uporczywa walka z władzami Unii i ogólnie państw Zachodniej Europy oraz ścisła, coraz ściślejsza współpraca z Białym Domem. Reszta była bez znaczenia... Dlatego żądanie od urzędnika pełniącego obowiązki Ministra MSZ aby prowadził czynną politykę zagraniczną jest po prostu okrucieństwem nie do przebaczenia, natomiast pałac Prezydencki po próbach aktywności znów stał się biernym wykonawcą poleceń.  W tej sytuacji brak wszelkiej inicjatywy politycznej przestał dziwić, co najmniej mogę się pośmiać z siebie i swoich oczekiwań 4 lata temu w sprawie Paktu Karpackiego i ogólnie Międzymorza.  Nie podaję linków do ówczesnych moich tekstów, bo mi zwyczajnie głupio, iż miałem wtedy jakieś złudzenia. Jedyna pociecha, że nie tylko ja, także szereg służb dyplomatycznych w ważnych krajach....


Natomiast nie rozumiem i nie umiem zaakceptować podejścia Koalicji Obywatelskiej do spraw strategii wschodniej. Jasne, że najważniejsza dla jej władz jest walka z obozem Dobrej Zmiany i przygotowanie do serii wyborów decydujących o dalszych losach kraju, jednak ich brak szerszego spojrzenia na w końcu podstawowe dla naszej racji stanu sprawy powinien zostać jak najszybciej zmieniony. Opozycja nie tylko nie ma żadnej narracji w tak istotnych wydarzeniach, ale nie wysłała chyba żadnego przedstawiciela do kontaktu z nowymi władzami naszego tak ważnego dla naszego bezpieczeństwa sąsiada, przynajmniej ja nic o tym nie wiem.


Nasi obecni politycy oddają polskie wpływy na Wschodzie walkowerem  ( na Białorusi, gdzie nabrzmiewa konflikt między Łukaszenką i Putinem dzieje się identycznie ) i nie mam dla nich żadnego wytłumaczenia. Oczywiście nie żądam, aby choć zbliżyli się do jednego z najlepszych Ministrów MSZ w naszych dziejach, który wywołał i kierował Majdanem, gdy ministrowie Niemiec czy Szwecji tylko asystowali w tej koronkowej operacji, ale obecna niemoc jest zawstydzająca. Skoro w czasie Majdanu władza i opozycja potrafiły zgodnie i skutecznie współpracować, to co się dzieje dzisiaj? Przecież nic nie jest pewne i tamta walka musi być dalej kontynuowana w naszych najlepiej pojętym interesie narodowym.




Wykop Skomentuj66
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka