32 obserwujących
133 notki
137k odsłon
  5646   11

Burdel festiwal Sopot

Doda i Justyna Steczkowska stały się zakładnikiem własnej próżności a ich występ był popisem uprzedmiotowienia kobiet. Szpak przerysował gejowską estetykę a etyczną treść nastrojowych utworów uczynił wtórnymi. Damiano David z ekspresjonistycznego (rockowego) krzyku wszedł na poziom anarchizmu. Całość Sopotu robiła wrażenie burdel cyrku, chaotycznego widowiska, w którym artyzm został przesłonięty przez coś zastępczego.

Zanikła ludzka wrażliwości w kulturze a zaczął się liczyć się egoizm, rodzaj zmysłowego indywidualizmu, który chce się wysunąć przed zobowiązaniami ludzkimi. Sopot stał się przykładem seksualizacji kultury z wszelkimi retorsjami, jakie taka seksualizacja niesie. Mowa o spłaszczeniu i niesmaku.

Duńsko brzmiący, ale włoski zespół rockowy Måneskin poniósł w eter wychwalane dziś w mediach przesłanie, że każdy może z każdym uprawiać seks i że jest to wolność podstawowa, bo wolność jest absolutna. Spóźniona o kilkadziesiąt lat deklaracja brzmi jak kiepski żart lub czysty anachronizm. Żywcem wzięty z rewolucji lat 60. komunał nie przystaje do demograficznej katastrofy, która wisi nad Italią i kryzysu więzi międzyludzkich, tragicznie ujawnionego w krótkotrwałości i niedopasowaniu partnerskim a w konsekwencji w bezpłodności. O występie Måneskin Pudelki i inne tego typu portale gaworzą nie tyle ze względu na jego rockową energię, co pocałunek dwóch członków zespołu po występie. - Każdy powinien móc to zrobić bez odczuwania strachu – wykrzyczał wokalista Damiano David. "Wszyscy powinniśmy być całkowicie wolni, być kimkolwiek, k**wa, chcemy być!". Czemu nie Napoleonem?

Włosi mogli spodziewać się w kraju homofobów gwizdów i sprzeciwu. Publiczność była jednak zachwycona a pod pocałunek wokalistów szybko podpięli się Andrzej Piasek i Michał Szpak (uprzedzająco). Obaj panowie nieśmiało prawie zawstydzeni – Michał Szpak i Damiano David – zerkali na siebie, ale bez chemii. Szpak jest niedopasowany płciowo, a Damiano David jest męski i niezmanierowany, podchodzi do kobiet z pozycji męskiej, czego brakuje Szpakowi. Tak samo miękki, jak Szpak, ale nie aż tak zmanierowany jest Piasek. Na lewo od heteroseksualności jest więc świat bardzo niejednorodny, którego mianownikiem wcale nie musi być homoseksualizm.

Damiano David jest w związku z przemiłą Rzymianką. Na co jego partnerka może liczyć, w sytuacji gdy dzieli się swoim chłopakiem z innym chłopakiem? Na całkowitą wolność, o której śpiewa dwudziestolatek? Czy kobiety w związku z mężczyzną szukają wyłączności i trwałości uczucia czy absolutnej wolności? Dylemat więzi jest zasadniczy: oddajemy swoją wolność, a zyskujemy prawdziwe szczęście. Żonaci mężczyźni dłużej żyją, mniej chorują, czują się bardziej kochani.

Meandry biseksualizmu są mylące. John Bailey, uczony genetyk amerykański przebadał grupę biseksualnych mężczyzn i homoseksualistów. Ci drudzy reagowali podnieceniem na pornografię gejowską, w przeciwieństwie do tych pierwszych. Co więc raportowali mężczyźni biseksualni w pociągu do mężczyzn? Lis Diamond, kolejna badaczka, wskazuje deficyty sytemu rodzinnego, w odpowiedzi na które biseksualni mężczyźni erotyzowali więź rodzicielską z ojcem.

Dziennikarze plotkarscy podkreślają deklarację proLGBT Måneskin. Na Eurowizji swój "koncert" zespół zakończył takim samym breżniewowskim pocałunkiem jak ten w Sopocie, czy więc nie jest to rytuał wyrażający współpracę w zespole, sygnał wykonania zadania, coś spoza spektrum erotyki. Męski frontman manifestuje LGBT?

Michał Szpak epatuje bólem osoby transgenderowej. Brak poczucia przynależności do którejś z dwóch płci powoduje dyskomfort, strach. Człowiek jest samotny. Szpak ma wytatuowaną fobię na cielę. Czy to jest jego strach?

Na niedopasowaniu płciowym zakwita orientacja homoseksualna. Psychoanaliza podpowiada, że można ją sublimować, jak każde pragnienie seksualne. Bylibyśmy bezwolni nie sublimując pragnień seksualnych.

Przez wiele lat z coming outem powstrzymywał się Andrzej Piasek. Można? Można. W Polsce "wiedziało się", że Andrzej jest homoseksualny. Nikomu to nie przeszkadzało. A co przeszkadza? Symulowanie normatywności przez homoseksualizm, że związki homoseksualne są tak samo uporządkowane, komplementarne i płodne jak hetero. Taka symulacja prowokuje reakcję. Chce się powiedzieć: nie, tak nie jest. I tą reakcję przezywa się od homofobii, zupełnie bez sensu, bo fobia ma inne etymologicznie znaczenie.

Panowie, problemem nie są dla społeczeństwa wasze nienormatywne ciągotki. Problemem jest ekshibicja, w każdym – czy to hetero, czy homo - wydaniu. Uświęcona przez sztukę, ideologię, czy egoizm niecnota jest niecnotą.  Sprzeciw i kontrowersje sam w sobie wywołuje ekshibicjonizm, ponad orientacją seksualną czy płcią. – Jak mógł się czuć mąż Justyny Steczkowskiej, która dawała się obmacywać tancerzom? Doda już nie ma męża i może poczuć się "ździrą". Czy to jej ostatnie marzenie sprzedane publiczności? Jesteście słabi i niecnotliwi? Nie chwalcie się tym. 

Organizatorzy polsatowskich widowisk mogliby zadbać o poziom estetyczny swojego festiwalu narzucając pewien szyk, jak na przyjęciach brytyjskiej arystokracji, gdzie panowie są wpuszczani tylko w krawatach i marynarkach. Elegancja jest wartością uniwersalną i pożądaną. 

Lubię to! Skomentuj105 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura