32 obserwujących
134 notki
138k odsłon
  1681   3

Infantylizm Jarosława Gowina. Lex "TVN"

PiS powiedział dość infantylizmowi klasy średniej, którą reprezentuje szef zbuntowanego ugrupowania. Kto jak nie bogaci mogą dźwigać koszta kryzysu i komu jak nie agresywnemu kapitałowi należy odebrać narzędzie dezinformacji i propagandy? Jednak polityk uważający się za liberała zachowywał się jak dziecko nieświadome potęg, które aberrują zasady wolnego rynku i zawłaszczają komunikację społeczną.

- Warto zrozumieć po prostu, że oceny wygłaszane przez przedsiębiorców nie są żadnym obiektywnym opisem rzeczywistości, lecz elementem gry o zyski i przywileje. Tę radę powinni sobie wziąć do serca także politycy różnych opcji. – pisał Rafał Woś o przedsiębiorcach i ich obrońcach. Ale największe odrealnienie Gowin ujawnił w walce z kolonializmem medialnym. Wszelka koncentracja jest zła: niszczy konkurencyjność i uczciwość i wcześniej czy później ludzkość będzie zmuszona zdekoncentrować wielki kapitał, żeby uchronić się przed powrotem społecznych struktur feudalnych, które cofną nas setki lat wstecz. Na rynku medialnym wszechwładza kapitału to już czysty przedmiot gry antydemokratycznej.

Według projektu PiS koncesję na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może uzyskać podmiot z siedzibą w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że nie jest zależny od osoby zagranicznej spoza EOG. Porozumienie Jarosława Gowina proponuje, by katalog państw, mających dostęp do rynku medialnego w Polsce obejmował państwa należące do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), w tym Stany Zjednoczone.

Nie należę do przeciwników wolnego rynku. Jeśli jednak rynek nie ma być tylko spłaszczonym do gowinowskiej czy korwinowskiej utopii wybiegiem to musimy zadbać o jego rozmiar i realność. Realny będzie w skali mediującej korporacyjny kosmos i rozdrobnienie właścicielskie. Wolny rynek istnieje tylko w skali średniej jak fizyka newtonowska w alternatywie do kwantowej i względnej. W makroskali będzie to zawsze rynek feudalny, na którym konkurencyjność przestaje mieć sens, bo monopole ją zawsze skutecznie wyeliminują. A żeby utrzymać ekonomię w zdrowych przystających do realnego postępu rozmiarach - nie spekulacyjnego i nie wirtualnego - potrzebne są media narodowe, jako płaszczyzna wspólnego porozumienia dla dobra wspólnego i w kontrze do zamachu na wolność ze strony korporacji. Największym niebezpieczeństwem debaty publicznej jest odbieranie alternatywnego głosu rządowi, który komunikowałby stan konfrontacji z wielkimi korporacjami. Czy trzeba więcej przykładów, niż te które dostarczyły nam facebook i tweeter?

Jarosław Gowin całkowicie ignorował opisany stan rzeczy. Od dziś przechodzi do opozycji, z którą razem będzie udawał, że żyjemy w świecie wolnym od zakulisowych nacisków, asymetrii ufundowanej przez lobbing i przewag wykluczających normalną konkurencję.

Lista sprzeczności i niedorzeczności w myśleniu Jarosława Gowina o współczesnym państwie jest długa i dość zasadnicza a przede wszystkim powtarzalna.

1. Państwo nie ma prawa do kapitału, nie może być udziałowcem i podmiotem gry wolnorynkowej a jeśli go sobie przyznaje to jest to nieuprawnione przywłaszczenie, zarządza nim źle i nieudolnie.

2. Wyłącznie kapitał prywatny jest dobrze zarządzany i wykorzystywany. Że z pominięciem dobra wspólnego, nieważne.

Prawdziwość tych tez jest łatwa do zweryfikowania. Korzyść z dobrze zarządzanego przez państwo kapitału odnoszą wszak jego obywatele. Dobro wspólne zdane na łaskę i wizję kilku bogatych ludzi zawsze musi się skończyć klęską projektu społecznego. Niezasilone zasobami państwo momentalnie staje się odwodnione. Biedne państwo to niska jakość edukacji, sektora zdrowia, infrastruktury itd.

Ruch Morawieckiego przybliża nas do wolnej od szantażu sprawiedliwszej rzeczywistości. Będzie odrobinę mniej sabotażu w szeregach reformatorów.

Czytaj: Jarosław Gowin upokorzył nas wszystkich. TVN kpi z polskiej suwerenności

Lubię to! Skomentuj40 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka