21 obserwujących
66 notek
73k odsłony
1980 odsłon

Po co Joannie Sadzik władza we "Wiośnie"?

Wykop Skomentuj12

"Zależy nam na tym, żeby wszystkie osoby, które chcą i które współpracują ze Stowarzyszeniem, były reprezentowane w Stowarzyszeniu. Chcemy też do walnego zgromadzenia doprosić takie osoby, zmienić statut w ogóle - i nad tym też zaczęliśmy już dzisiaj od rana pracować - w taki sposób, żeby przejrzyście i zgodnie z zasadami przyjmować nowych członków do Stowarzyszenia. To są takie grupy jak pracownicy, długoletni pracownicy Stowarzyszenia, to są wolontariusze Stowarzyszenia, to są osoby, które zajmują w Stowarzyszeniu Wiosna kluczowe stanowiska, odpowiadają za kluczowe obszary. Mamy coś takiego jak koło spójności, mamy swoją misję, mamy swoją wizję, swoje wartości. Tymi wartościami jest prawda, miłość wzajemna, zaufanie, jedność. (…). Przez te cztery miesiące, myślę, że pokazaliśmy, że jesteśmy fantastyczną Wiosną, jesteśmy Wiosną pracowników, wolontariuszy, jesteśmy Wiosną mediów, bo to też co państwo robili było niesamowite."

Uff… 

Czy można sobie wyobrazić jakąkolwiek inną spółkę lub firmę, której podmiotowość byłaby w ten sposób wystawiona na próbę i zakwestionowana?


Szkolny, czyli rejestrowy błąd księdza Jacka: stowarzyszenie miast fundacji


Absurdalność tej sytuacji wykazuje wybór formy prawnej. Gdyby założyciel nadał utworzonej przez siebie organizacji statut fundacji, nie byłoby wątpliwości. W takim statucie - spokojnie - można zastrzec, że skład zarządu wyznaczany jest przez twórcę idei – fundatora. W fundacji, która ze swej struktury jest niedemokratyczna, w razie - wyrażonego w powyższym manifeście niepodległości - natężenia krytycznego nastawienia do fundatora, pozostawałoby dzielnej rewolucjonistce honorowe, racjonalne i formalne wyjście: zrezygnować. Jako fundator ks. Stryczek byłby nieodwoływalny. Pani Sadzik nie miałaby wyjścia i żadne darcie szat nad mobbingiem (znowu: gdzie podziała się zasada domniemania niewinności i obrony?) schowane za deklaracją o demokratyzacji i przejrzystości nie miałyby racji bytu.


Nie kradnij cudzego… patentu 


Problem, najważniejszy, jest jeden, etyczny: czy można komuś ukraść dzieło jego życia?


Klerykalizacja czy laicyzacja? Będzie asystent kościelny? 


We wrześniu ubiegłego roku pisałam:

"Szef prężnej humanitarnej wspólnoty jest kapłanem. Jego zadaniem i powołaniem jest udzielanie sakramentów. Tu jawi się problem pierwszorzędny. Bo czyż źródłem jego obecnych problemów nie jest przesunięcie życiowego punktu ciężkości z kapłaństwa na "charity" i pseudoterapeutyczne skrypty w kolorowej świeckiej stylizacji poza chrześcijańskim źródłem? Czy nie wyszłoby mu na zdrowie poszerzenie zadań duszpasterskich a ograniczenie obecności w "Wiośnie" do katolickiego formowania jej uczestników. Na stanowisku menadżera nietrudno go zastąpić. Takie rozwiązanie może być narzucone przez zwierzchników księdza Jacka. Będzie ono z ulgą przyjęte przez tych, którzy firmowali działania duchownego, min. przez parę prezydencką i Annę Dymną." 

https://www.salon24.pl/u/mczerw/896643,shwertner-kontra-stryczek-gdzie-lezy-prawda

Dziś zmuszona jestem odwołać te słowa.

Ks. Grzegorz Babiarz, który jest (był?) prezesem Wiosny, przyznaje:

"Zostałem poproszony o to, aby wrócić do podstawowych celów statutowych Stowarzyszenia i poprowadzić Stowarzyszenie z utrzymaniem najgłębszych korzeni, z których samo Stowarzyszenie wyrosło".

Co to za korzenie? 

- "Jak obecność Natalii Przybysz, która wcześniej przyznała w mediach, że zdecydowała się na aborcję ma się do statutu Stowarzyszenia Wiosna, w którym wśród celów jest między innymi działalność na rzecz rodziny, macierzyństwa, rodzicielstwa, upowszechniania i ochrony praw dziecka?" - jedna z dziennikarek zapytuje panią prezes.

Joanna Sadzik wyjaśnia:

"Natalia Przybysz jest artystką, która wystąpiła w spocie naszego partnera. Naszego strategicznego partnera, też strategicznego partnera gali i dlatego została na galę zaproszona. Wydaje mi się, że Wiosna była i jest takim niezwykłym miejscem, które łączy ludzi, łączy ludzi o bardzo różnych poglądach, łączy ludzi takich, którzy nigdzie indziej by się nie spotkali.

(…)

Zaprosiłabym wszystkich i zapraszam ciągle wszystkich do Szlachetnej Paczki i do Akademii Przyszłości, bo to dwa projekty które łączą, a nie dzielą. Myślę, że mamy chęć dzielenia Polski na pół. Wiosna łączy bardzo różne osoby, z bardzo różnymi poglądami. Bardzo, bardzo różne osoby. To chciałabym szanować, to jest idea księdza Jacka Wiosny Stryczka i nie chciałabym tego tracić absolutnie, bo to jedna z wielkich wartości. Paczka łączy co roku milion Polaków. Chciałabym, żeby połączyła więcej".

Czy nie lepiej byłoby, żeby taką delikatną odpowiedzialnością, dotyczącą eklezjalnej interpretacji statutu podzielić się z księdzem Stryczkiem lub – chociażby – z mile widzianym asystentem kościelnym?

W tym właśnie punkcie Joanna Sadzik przekroczyła pewną wrażliwą granicę i zaczęła spełniać życzenia "mediów" w kontrze do Kościoła, który dał impuls akcji "Szlachetna Paczka".

To stary i aktualny spór. Czy księża mają stawać się świeckimi a laikat wchodzić w ich kompetencje?

Podtrzymuję: laikat pomieniony miejscami z klerem to przyczyna największego katolickiego posoborowego kryzysu.

Sądzę, że obie strony powinny wykonać krok w tył i zrobić sobie wzajemnie miejsce w stowarzyszeniu. Jeśli ktoś jednak grzeszy pychą, to właśnie dyrektorzy i pracownicy organizacji, przerośli w gigantyczny pion administracji konsumującej zasoby stowarzyszenia. Popełniają odwieczny błąd: widzą cel w emancypacji.

Emancypacja łatwo przechodzi w alienację. Nie istnieje kompletna niezależność. Zawsze zależymy. Od kogo, czego?

Joanna Sadzik wraz z towarzyszami i towarzyszkami powinni sobie odpowiedzieć uczciwie na pytanie: chcemy zależeć od Playboya czy od Kościoła? Jesteśmy dzieckiem Onetu czy z chrześcijańskiej wiary, a może sierotą bez ojca i matki? Dylemat z gruntu tożsamościowych.

Bez źródeł religijnych i mądrej asystencji duchownych Wiosna będzie WOŚP-em.


Niech zabierają


Księża Stryczek z Babiarzem (nie komiczne zestawienie?) to kopalnia idei i zwykłego ludzkiego zapału. Podkreślają, że katolicka Caritas różni się od laickiego humanitaryzmu. Prawdopodobnie ufundują coś swojego, może na mniejszą skalę. Ale dobrze by było, żeby nie opuszczali Wiosny i z mądrym dystansem do całego zamieszania, które powstało za sprawą ich samych, Onet-u i świeckich podjęli się formowania duchowego wiosennej paczki, o ile taką wolę świeccy wyrażą.


Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo