"Panowie - dość tych świństw - zabijmy ją.
Panowie - dość tych świństw - zakopmy ją.
Panowie - dość tych świństw - odkopmy ją. "
Maskirowka okazała się też atrakcyjnym przedmiotem badań naukowych.

Zwłaszcza przed matematykami stawiała fundamentalne pytanie. Spośród utytułowanego grona firmującego to przedsięwzięcie tylko dwie osoby dostrzegały absurdalność obecności maskirowki w tematyce badawczej konferencji mieniącej się naukową .
Minęło ponad sześc lat i dzisiaj, kiedy podkomisja Macierewicza zapowiada raport, w którym na tysiącach stron napisze że „ustalenie miejsca, gdzie zostało to podłożone i przez kogo, to nie jest zadanie podkomisji. To sprawa prokuratury” maskirowczycy świętują wprawdzie ograniczone ale jednak triumfy.
Może więc rację ma cytowana już osoba, "ze Macierewicz nadaje sie do pchania karuzeli w druga strone" więc śmiało stawiający na młodych kolega profesora Kisielewicza co na miedzi siedzi, a zarazem premier powoła na przewodniczącego podkomisji smoleńskiej młodego doktora Przywarę z Rzeszowa.



Komentarze
Pokaż komentarze (100)