7 obserwujących
87 notek
80k odsłon
465 odsłon

Tolerancja tylko dla nas. Scheuring-Wielgus o Ordo Iuris: "organizacja przestępcza".

Wykop Skomentuj5

W "Polityce na ostro" na antenie Polsatnews doszło do naruszenia dóbr prawniczego thinktanku Ordo Iuris. Posłanka Joanna Izabela Scheuring-Wielgus stwierdziła, że jest to organizacja przestępcza finansowana przez Kreml, fundamentalistyczna i katolicka. – "Wszyscy to wiedzą. Pisała o tym prasa" – broniła się polityk, gdy redaktor Agnieszka Gozdyra pouczyła ją o odpowiedzialności cywilnej ponoszoną za pomówienie.

Instytutowi, jako osobie prawnej, przysługują dobra osobiste, w szczególności takie jak dobre imię czy renoma naukowa. Fundacja, na mocy obowiązujących przepisów, ma możliwość korzystania z instrumentów prawnych, za pomocą których może ona walczyć z manipulacjami czy kłamstwami na swój temat. Jak wskazuje Sąd Najwyższy - tylko krytyka rzeczowa i rzetelna może autentycznie służyć dobru społecznemu.

Lewicowo-liberalni celebryci regularnie posuwają się do oszczerczej mowy nienawiści. Prawnicy Ordo Iuris wystąpili już na drogę procesową wobec reżyser Agnieszki Holland oraz posłanki Lewicy Anny Marii Żukowskiej. Publicznie pomawiały one Instytut przypisując mu działalność o charakterze "faszystowskim". W ocenie Ordo Iuris stygmatyzujący język stosowany przez celebrytów i aktywistów lewicy nie tylko narusza renomę Instytutu, ale prowadzi do propagowania nienawiści i napięć społecznych. 

Sprawa Agnieszki Holland dotyczy wywiadu, jakiego ta udzieliła portalowi Onet.pl. Reżyser fałszywie zarzuciła Instytutowi wprowadzanie "faszystowskich ustaw". Za słowa wprost przypisujące Fundacji cechy kojarzące się z wielkimi lewicowymi autorytaryzmami i narodowo-socjalistycznym totalitaryzmem, Ordo Iuris domaga się stosownych przeprosin opublikowanych na portalu, na którym ukazał się wywiad. Instytut wnosi także o stałe opatrzenie wywiadu informacją, że wypowiedzi Agnieszki Holland zostały uznane za naruszający dobra osobiste, a także o nakazanie umieszczenia przeprosin w jednym z ogólnopolskich dzienników. 

- Biorąc pod uwagę cele statutowe i historię działalności Instytutu oczywistym nadużyciem jest przypisywanie zarówno poszczególnym projektom jak i całokształtowi działań Ordo Iuris promowania, realizowania czy kierowania się jedną z zakazanych konstytucyjnie ideologii – bronił się zarząd organizacji. - W swojej działalności Instytut kieruje się i stoi na straży wszystkich gwarantowanych przez ustawę zasadniczą praw i wolności. 

Prof. Aleksander Stępkowski - współzałożyciel Ordo Iuris, a dziś sędzia Sądu Najwyższego został pomówiony przez posłankę Joannę Scheuring-Wielgus. Gdy prezydent powierzył mu kierowanie Sądem Najwyższym, napisała o nim na Twitterze, że jest "z sekty Ordo Iuris". Posłanka zamieściła tę opinię na Twitterze 15 maja 2020 roku, gdy prezydent Andrzej Duda powołał go na pełniącego obowiązki prezesa Sądu Najwyższego.  

"Panie @AndrzejDuda2020 mianował Pan na prezesa SN gościa z sekty Ordo Iuris???? Pana głupota nie zna granic. Serio" – pisała wówczas Scheuring-Wielgus, dodając link do depeszy PAP o powołaniu Stępkowskiego. 

Stępkowski był współzałożycielem Fundacji Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris i jej prezesem. Obecnie nie zasiada już we władzach organizacji. Uznanie Stępkowskiego za członka sekty może być odebrane jako pomówienie, bo fundacja Ordo Iuris jest organizacją legalnie działającą w Polsce. Jeśli dojdzie do procesu sąd będzie musiał zdecydować, czy wypowiedź posłanki mieści się w granicach swobodnego formułowania opinii. 

Pełnomocnik Stępkowskiego argumentuje w piśmie do posłanki, że  

"absolutnie nieprawdziwe i krzywdzące jest twierdzenie jakoby Sędzia Sądu Najwyższego był »fanatykiem religijnym« i że poczuł się on szczególnie dotknięty stwierdzeniem, że założona przez niego organizacja jest »sektą«. Sformułowania Pani Poseł nt. mojego Mocodawcy nie znajdują jakichkolwiek podstaw faktycznych oraz są nieusprawiedliwione. (…) Nie istnieje taka organizacja, która miałaby charakter przypisywany przez Panią Poseł. Zupełnie bezpodstawne są sugestie Pani Poseł jakoby sędzia dr hab. Aleksander Stępkowski był członkiem »sekty Ordo Iuris«. Ta organizacja społeczna nie ma absolutnie charakteru jakiegokolwiek związku wyznaniowego czy innej organizacji, która miałaby podejmować działania destrukcyjne czy też zagrażające porządkowi publicznemu bądź przeciwko zdrowiu i wolności innych osób. Stwierdzenia pojawiające się w przestrzeni publicznej jakoby Ordo Iuris było sektą są nieprawdziwe a fundacja podejmowała stosowne kroki prawne przeciwko osobom, które podnosiły podobne twierdzenia".

Posłanka nie zamierza przepraszać. -To jest moja opinia i mam do niej prawo - tłumaczy. - Mój wpis był reakcją na wybór dokonany przez prezydenta Andrzeja Dudę. Po ostrym konflikcie, do jakiego doprowadził sposób prowadzenia obrad Zgromadzenia Sędziów SN przez Kamila Zaradkiewicza, prezydent na jego następcę wskazał Stępkowskiego. Według Scheuring-Wielgus nominacja miała charakter prowokacji, bo fundacja Ordo Iuris, w której wcześniej działał, nie raz już próbowała narzucać społeczeństwu swoje przekonania i przekuć je w obowiązujące prawo, z czym posłanka lewicy fundamentalnie się nie zgadza. 

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo