Myśleć trzeba. Myśleć!
Nae King! Nae Quin! Nae Laird! Nae Master! We will nae be fooled again!
18 obserwujących
150 notek
103k odsłony
383 odsłony

Dlaczego Polska jest słaba?

Wykop Skomentuj11

Czytamy, że Polska staje przed wyborem na miarę antycznej tragedii: albo spełnienie żądań syjonistycznych - albo Amerykanie wycofają swoją zbrojną opiekę nad naszym krajem.
image
Hmm, po pierwsze warto zauważyć, że w 2019 roku jednym realnym zewnętrznym zagrożeniem dla Polski – są właśnie roszczenia izraelskie, wspierane przez Waszyngton. Po drugie zaś – zastanówmy się co by zmieniło, gdyby od ulegnięcia żydowskiemu szantażowi USA uzależniały np. osłonięcie nas przed uderzeniem meteorytu, na którym przylecą dinozaury?

Zawsze należy wziąć pod uwagę realność zagrożenia i ekwiwalentność wymiany. W rzeczywistości bowiem jest tak, że współpraca wojskowa III RP – USA korzystna jest przede wszystkim, jeśli nie wyłącznie dla Ameryki, a zatem to Polska miałaby podstawę by szantażować Amerykanów, a nie odwrotnie.

Idąc dalej – "groźba rozbiorów ". Kanclerz Merkel (i każdy jej następca) znajduje się dziś w położeniu raczej Katarzyny II niż Fryderyka Wielkiego. Niemcy nie potrzebują rozbiorów Polski – bo kontrolują ją w całości, gospodarczo. To po co miałyby się i z kim dzielić?

Z kolei rzekoma groźba rosyjska od kilku lat służy tylko nadawaniu pozorów racjonaliści "opiece amerykańskiej". To, że czyjś mózg nie reaguje pukaniem się w czoło na wizję ustanawiania przez Putina1  swojego rządu powiedzmy w Lublinie – dowodzi tylko niezrozumienia faktycznej sytuacji międzynarodowej i równa się mniej więcej wierze w dinozaury lecące na Polskę w meteorycie.

Realniejsza więc nieco oferta amerykańska (właśnie OFERTA, a nie groźba) mogłaby więc np brzmieć: "pomożemy wam wyzwolić się od Niemiec poprzez wspieranie odbudowy waszej gospodarki, własnej siły przemysłowej, udzielając wsparcia na wasz własny rozwój". Tego jednak, oczywiście, Amerykanie nie zrobią. Nie tylko dlatego, że Polska w roli wasala II kategorii, z hegemonią realizowaną TAKŻE za pośrednictwem niemieckim – zupełnie im odpowiada, ale przede wszystkim ponieważ w interesie amerykańskim jest POLSKA SŁABA. Gospodarczo, społecznie, cywilizacyjnie – a zatem i pozbawiona wiary w siebie, więc podatna na nacisk, szantaż i dyktat.


Nie bójmy się Żydów i Amerykanów


Powiedzmy jasno: Izrael” nie miałby żadnych niemal środków nacisku na Polskę – gdyby nie używał do tego Amerykanów. Ich dominacja ma jednak przede wszystkim charakter… psychologiczny. Polsko-amerykańska wymiana handlowa ma wartość zaledwie ok. 13 mld dolarów rocznie. To pięć razy mniej niż sam tylko nasz import z… Rosji. Właściwie co roku słyszymy, że wymiana (i inwestycje) będą rosły, padają zapowiedzi rzędu nawet $130 mld rocznie w zeszłym roku (sic!), ostatnio chciano osiągnąć przynajmniej ok. $40 mld, realnie to jednak wciąż ok. $10-13 mld rocznie, przy czym jeśli chodzi o wartość wymiany - kwota ta faktycznie może rosnąć, ale tylko dlatego, że Polska jest zmuszana do coraz droższych ZAKUPÓW, między innymi amerykańskiego gazu i uzbrojenia, a więc towarów, których my wcale nie potrzebujemy - a Amerykanie muszą sprzedać. To kto właściwie powinien komu dyktować warunki, przy całym zrozumieniu proporcji? Również amerykańskie inwestycje w Polsce wg różnych szacunków wynoszą najwyżej tyle samo. Amerykanie mogą więc nas zastraszać, pokazywać się w całej swej światowej potędze – ale w istocie mogą zrobić nam niewiele więcej niż choćby całkowicie od nich niezależnej Białorusi. Słuchamy więc wulgarnej, rudej amerykańskiej baby i jej szefa-hipokryty tylko dlatego, że chcemy, nie dlatego bynajmniej, że musimy!

Innych mogą szantażować politycznie: majdanami, wiosnami, kolorowymi rewolucjami. Ale przecież nie nas! Myśmy swój przewrót mieli jeszcze w latach 80-tych, od tamtej pory u władzy są delegaci Ameryki, własnego rządu by przecież nie obalili. Co im więc zostaje, inwazja? Ha, czyli mówimy o tym, że Amerykanie chronią nas przed atakiem… Amerykanów? To może, na dobry początek – należałoby POZBYĆ się tych oddziałów USArmy, które już znajdują się na terytorium Polski, zaś następnie politycznie, dyplomatycznie, militarnie i budowaniem siły własnej zabezpieczyć się przed ich przybyciem tutaj w większych ilościach?

W rzeczywistości bowiem to właśnie "amerykańska opieka" - jest gwarancją trwania słabości Polski.

Konrad Rękas
Xportal.pl

-----------------------------------------------

1. Trzymając się więc analogii rozbiorowych – Putin to raczej Abdülhamid I...

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka