Gorące tematy:

Myśleć trzeba. Myśleć!
Nae King! Nae Quin! Nae Laird! Nae Master! We will nae be fooled again!
20 obserwujących
163 notki
110k odsłon
428 odsłon

Rosjanie – najwięksi zwolennicy niepodległości Polski?

Wykop Skomentuj11

Jednym z ciekawszych problemów stosunków polsko-rosyjskich - jest... zbyt poważne i w sumie nadmiernie życzliwe traktowanie Polski przez stronę rosyjską.
image

Kompromitacja demoliberałów


Rzutuje to m.in. na wyraźną w perspektywie ostatniego pięciolecia zmianę w nastawieniu opiniodawczych (i opiniotwórczych ośrodków rosyjskich wobec głównych sił politycznych III RP. O ile jeszcze 5, a tym bardziej 10 lat temu w Rosji uważano, że pragmatyczny dialog można prowadzić przede wszystkim z ośrodkiem demoliberalnym, tj. w szczególności PO (oczywiście mając też w pamięci sympatyczne, acz niewiele wnoszące koniaczki, wznoszone z układem SLD-PSL), o tyle niemal powszechne jest dziś rozczarowanie postawą tej formacji - przede wszystkim ze względu na doświadczenie ukraińskie. Zbyt rzadko się dziś pamięta w Polsce choćby aktywny udział Radka Sikorskiego w realizacji politycznych celów Euromajdanu, ochocze przyłączenie się rządu PO-PSL do sankcji anty-rosyjskich, sam fakt, że wybuch państwowej rusofobii w III RP to bynajmniej nie czasy rządów PiS-u, ale okres wcześniejszy. Tymczasem wszystko to było odnotowywane i zapamiętywane w Rosji, także wraz ze słabnięciem rodzimego zapadnictwa i przechodzeniem nawet dawnych moskiewskich technokratów na pozycje zdecydowanie siłownickie.

Powiedzieć więc trzeba jasno: tak Platforma, jak i PSL są dziś skompromitowane w oczach Rosjan, którzy - szczęśliwie - nie widzą już drogi ułożenia na nowo stosunków polsko-rosyjskich na bazie "pragmatycznej opcji pro-zachodniej" czy to w Polsce, czy (tym bardziej!) u siebie.

Rosja wierzy w polski patriotyzm


Jak podczas soczijskiego Mediaforum „Cała Rosja – 2019” zgodnie przyznawali i dyrektor generalny sieci SPUTNIK Dymitr Kisieliow i czołowy rosyjski okołorządowy ekspert geopolityczny, Fiodor Łukjanow - te geopolityczne ośrodki w Rosji, które w ogóle zwracają uwagę na Polskę, za optymalne uznają już nie zapadnictwo, demoliberalizm, ale... polski patriotyzm i to przy pełnej świadomości, że jest on dziedzicznie obciążony dużą dozą nieufności, a nawet historycznej nieufności do Rosji. Rosjanie jednak starają się być po prostu logiczni. Ich zdaniem, wobec braku obiektywnych (innych niż czysto emocjonalne i historyczne) punktów spornych między Rzecząpospolitą, a Federacją Rosyjską - ułożenie naszych relacji na gruncie dobrze zabezpieczonych interesów państwowych i narodowych powinno być tyleż formalnością, co oczywistością. – Problem polega na tym, że my już nie widzimy Polski jako części naszego bloku czy teraz, czy w przyszłości, a podczas gdy dominująca w Polsce narracja wciąć prezentuję Rosję w roli tego samego, dawnego, sowieckiego hegemona. – podkreślał red Łukjanow. I co ciekawe, jest to punkt widzenia, który łączy (tak, poza tym, różnych) rosyjskich kremlowskich siłowników, mocarstwowych lib-demów Włodymira Żyrynowskiego, komunistów różnej maści czy eurazjatów Aleksandra Dugina.

Dumna, niepokorna Polska, jak zawsze trochę zadziorna, ale, broniąca, swego - tak nas widzą Rosjanie i z takimi chcieliby rozmawiać. No i jak im wytłumaczyć, że strasznie się mylą, a ich, zdanie o Polsce jest po prostu... za dobre?

…tylko kto w Polsce jest patriotą?


Zwłaszcza, że z tak (skądinąd uroczego) punktu wyjścia - nasi przyszli-niedoszli rosyjscy partnerzy wyciągają niekiedy jeszcze dalej idące, jeszcze bardziej bieżące wnioski. Okazuje się bowiem, że mimo utrwalonej w Polsce wiary w niezwykłą sprawność rosyjskich służb operujących w naszym kraju - nie udało im się dotąd ustalić ani, że nie jest on suwerenny, ani nawet, że rządząca obecnie III RP partia nie ma z polskim, patriotyzmem dokładnie nic wspólnego (poza wyborcami) i jest jak najdalsza od uznawania polskich, interesów narodowych i polskiej racji stanu za główny cel i wyznacznik swojej polityki.

Słowem - Rosjanie powtarzają tylko błąd typowy dla niektórych środowisk zachodnich, wzdychających "bo wy macie taki patriotyczny rząd". O ile jednak nasi zachodni koledzy mogą się swobodnie mylić uznając nieistniejąca zasługę polskiego rządu choćby w braku w naszym kraju maghrebskich imigrantów (odstraszanych po prostu złą sytuacją ekonomiczną Polski, brakiem miejsc pracy, mieszkań i wartego uwagi socjalu), o tyle już jednak Rosjanie mogliby przynajmniej spróbować wyjść poza pseudo-patriotyczny sztafaż Prawa i Sprawiedliwości dostrzegając, że jest to partia równie serwilistyczna wobec Zachodu, jak PO, PSL i SLD.

PRL bardziej niezależna od III RP


Przynajmniej częściowo takim błędom rosyjskiej percepcji winne jest własne doświadczenie historyczne. Stopień zależności dzisiejszej III RP od Zachodu jest daleko większy od zależności PRL od ZSSR. Sowieci nie prowadzili w Polsce banków, nie wydawali gazet, system RWPG sprowadzał się raczej do autarkii poszczególnych podmiotów w oparciu o zasilanie sowieckim gazem - a nie do podrzędnej, podwykonawczej roli gospodarki np. takiej Polski. A zatem relacje ekonomiczne polsko-sowieckie były znacznie bardziej suwerennościowe niż obecna zależność Polski od Niemiec. Dokładniej - przynależność Polski do Wielkich Niemiec gospodarczych.

Dalej - przy całym znaczeniu ambasady sowieckiej w Polsce - nie konferowała ona sobie z polskimi wojewodami (a nawet sekretarzami Partii), wręcz zalecano zwiększanie produkcji przez polskie zakłady zbrojeniowe, nie żądano publicznego świętowania obecności cudzej armii na naszym terytorium. Słowem - nawet wtedy i bardziej dbano o dumę narodową Polaków, i uważano za ważniejszy rozwój naszego kraju niż jego rabunkową eksploatację. Prosto: nawet w czasach stalinowskich, kiedy wpływy ambasady ZSSR były największe - nie poważano się na tak jawne demonstrowanie Polakom nadrzędności przysłanego nam nadzorcy. A zatem pani Mosbacher nie tylko nie ma sobie równych znaczeniem w dzisiejszej Polsce, ale i nie miała nikogo o swoim gubernatorskim, ręcznie zarządzającym statusie w dobie Polski Ludowej! Oczywiście Polakom można wmówić coś krańcowo przeciwnego, ale czemu właściwie wierzą w to Rosjanie, którzy powinni pamiętać przynajmniej jak było?

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka