Notes Budowlany
"Są tacy, co zostają w domu, i tacy, co odchodzą. Zawsze tak było. Każdy może sam wybrać, ale musi to zrobić, póki jeszcze czas, i w żadnym razie nie rozmyślić się." T. Jansson "Dolina Muminków w listopadzie"
3 obserwujących
3 notki
2674 odsłony
  1027   1

Jak płaski jest dach płaski?

Dziękuję za miłe przyjęcie i od razu postaram się wszystkich rozczarować. Nie, nie będzie porad. Po poradę to trzeba iść i zapłacić fachowcowi. I proszę mi nie kręcić nosem, bo jeśli ktoś chce się zabierać za budowę domu za kilkaset tysięcy złotych na podstawie bloga to ja serdecznie życzę powodzenia. Tutaj będą odpowiedzi na pytania z najniższego segmentu dolnej półki. Postaram się podpowiedzieć to i owo. I postaram się bez polityki.

Ale od niej nie da się tak do końca uciec. Tak, w zeszłą sobotę rząd przedstawił swój program, który w pewnej mierze zahaczał o budownictwo. I od razu na wstępie mówię tym, którzy już wertują katalogi i szperają w internecie: wstrzymajcie się.

Po pierwsze: to, co przedstawił rząd, to jest na razie radosna twórczość w Power Poincie. Jak będzie naprawdę - zobaczymy gdy przyjdzie czas na konkretne ustawy. Rząd ogłosił, że będzie to we wrześniu tego roku (źródło: pdf "Polski ład")

Po drugie: o budownictwie domków jest tam raptem jeden punkt, kilka zdań, a trafiłem już na tyle różnych wersji, że palców brakuje by je zliczyć. Dom ma być budowany na zgłoszenie, zawiadomienie, a nawet na zawiadomienie zgłoszenia!.
Z powierzchnią też było różnie: 70 metrów, 90, a i tych powierzchni też bywało dużo. O niej opowiemy sobie za jakiś czas.

W oficjalnym dokumencie "Polski ład" o płaskim dachu nie ma mowy. Prezes Kaczyński za to wspomniał o tym ustnie podczas swojego sobotniego wystąpienia. Może dlatego, że sam mieszka w domu z płaskim dachem :) Niemniej jego słowa "z płaskim dachem ale jednak z pewnym poddaszem do wykorzystania" brzmią dość zabawnie. Ale - uwaga! - jest to możliwe. Czy to oznacza, że prezes Kaczyński lepiej się zna na budownictwie niż jego ministrowie? Możliwe. Zwłaszcza w świetle zapisów o powierzchni.
Ale wrócimy do tego tematu później. Do powierzchni, znaczy, nie do prezesa.

Teraz czas na dach płaski.

Gdy usłyszałem kiedyś pytanie czy prezerwatywa jednorazowa jest faktycznie "jedno razowa" i trzeba ją co chwilę zmieniać na nową, myślałem, że już nic mnie nie zaskoczy.

Myliłem się.

- Proszę pana, czy dach płaski musi być płaski? - pyta mnie jakaś pani.
- W jakim sensie? - odpowiadam ostrożnie, bo pani wygląda niby nikt, a kto wie - może żona posła Sobolewskiego? I potem sobie człowiek napyta biedy?
- W takim sensie proszę pana, że czy dach musi być całkiem, absolutnie płaski? Na poziomo?

Wyjaśniam.

Nie.

Dach płaski nie musi być płaski. Może mieć oczywiście jakiś tam spadek. Ale nie musi być zrobiony idealnie na poziomo.

I z tego punktu pojawia się od razu kilka kolejnych idiotycznych pytań:
- jak stromy może być dach płaski?
- co to znaczy, że dach ma spadek?
- w którą stronę ten spadek? Może być do środka domu?
- czym się różnią stopnie od procentów?
- po co mi w życiu jest potrzebny cosinus?
- ale czy dach może być jednak superpłaski?

Wypływamy, proszę państwa, na ocean.

No dobrze, będziemy się też dalej mierzyć się z rządowymi propozycjami.

Lubię to! Skomentuj41 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości