61 obserwujących
218 notek
272k odsłony
322 odsłony

Etikettenschwindel z "aferą Banasia"

Wykop Skomentuj22

Żeby zrozumieć fenomen manipulacji Jarosława Kaczyńskiego trzeba chwilę pochylić się nad stosowanym przez propagandę KC PiS językiem, a właściwie partyjną nowomową, jak z czasów siermiężnego Gomułki. Pamiętamy na pewno "pancerną brzozę", który to termin ukuty został by przemycić do świadomości ciemnego luda, że to zdarzenie nadzwyczajne gdy metalowa konstrukcja w spotkaniu z solidnym drzewem odnosi krytyczne uszkodzenia. 


Po prostu, jak już czegoś nie da się załgać, to propaganda zaczyna przeinaczać znaczenie słów. Jak gdześ ktoś słusznie zauważył, w czasach po PiS słowa "prawo" i "sprawiedliwość" trzeba będzie w języku polskim zastąpić nowymi terminami, bo ich znaczenie zostało w świadomości narodu do groteski wypaczone.


Tak samo nadużyciem lub tylko przyjemnym dla partyjnej jednowładzy uproszczeniem jest zwrot "afera Banasia". W ten sposób wszyscy mówią o burdelu w kamienicy Bansia, a zasadnicza afera pozostaje w cieniu pod (czerwoną) latarnią.

Partia sprawująca władzę nie musi się więc tłumaczyć z przekrętu jakim było powołanie Banasia "bez żadnego trybu" na stanowisko. Nikt nie musi tłumaczyć się dlaczego nie udzielano opozycji głosu gdy żądała sprawdzenia Banasia. Kaczyński nie musi tłumaczyć się dlaczego tenże Banaś, gdy sprawa już zaczęła brzydko pachnąć jeszcze przed "urlopem" nominował dwóch partyjnych towarzyszy z PiS na stanowiska wiceprezesów.

Więc Kaczyński może swoim uroczym uśmiechem kwitować "aferę Banasia". Mina zrzednie mu dopiero gdy zaczniemy nazywać rzecz po imieniu


Afera Kaczyńskiego!   Afera PiS!


Aferą w aferze jest fakt wezwania, jak nie patrzeć, wyskiego rangą urzędnika państwa polskiego na Nowogrodzką przez partyjnego kacyka, gdzie ten urzędnik usłyszał coś w stylu "wicie, rozumicie* Banaś ...", a świecący tam nieobecnością "szef" "rządu" opowiada coś w TVPiS o "planie B", czyli kolejnym naginaniu prawa na aktualne potrzeby suwerena.


* Tadzio jest dowartościowany, Tadzio czuje się świetnie, a już to, że sekretarz generalny spotyka się z nim!… I mówi: wicie, rozumicie, towarzyszu – tak, choć on jeszcze do partii nie należał – ale wicie, rozumicie, my w Nieborowie robimy taki zjazd, to przyjedźcie do Nieborowa, tam będzie taka dyskusja literacka o nowych kierunkach.

    Opis: krytyczny opis postawy intelektualistów w dobie stalinizmu; zwrot „wicie, rozumicie” wszedł do potocznego obiegu jako ilustracja niegramotnego sposobu wysławiania się działaczy partyjnych w PRL.
    Źródło: Hańba domowa, 1996

https://pl.wikiquote.org/wiki/Zbigniew_Herbert

Wykop Skomentuj22
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka