Z PiS-landu, państwa w smucie
Przeciw klasie próżniaczej, która żyje cudzym kosztem.
31 obserwujących
2691 notek
779k odsłon
  452   0

Czegoś tu nie rozumiem ?

Zachorowałem gdzieś tak w srodę wieczorem po pływalni .

Rano w czwartek wziąłem I dawkę amantadyny i pojechałem na przegląd samochodu.

Potem już w domu z lekkimi objawami i po 3 dniach wydawałem się sobie  zdrowy.

Denerwowały mnie tylko delikatne skoki gorączki pod wieczór i osłabienie .

Po 7 dniach zadzwoniłem do POZ i dostałem skierowanie na test który okazał się dodatni .

Kwarantanna 10 dni do soboty wielkanocnej .

Chciałem załatwić sobie badania kontrolne ale gdzie tam . W polskim systemie zdrowotnym 

albo szpital albo ratuj się sam .

Teraz morał . Ani razu mając amantadynę nie poczułem obawy ,że skończę w szpitalu lub na cmentarzu .

Byłem pewny ,że się wyleczę , a jestem niewiele młodszy od Krawczyka .

I jeszcze jedno . nie jestem przekonany ,ze miałem covid a nie jakieś inne cholerstwo mimo 

pozytywnego testu .

Teraz czekam aż otworza pływalnię by wrócić do formy , bo rejs po Mazurach już niedługo

Jak by nie ten cyrk medialny to ta choroba jest lekko nieprzyjemna i to tyle .

W normalnych czasach nie było by nawet co wspominać .

Skąd sie biora ci cięzko chorzy w mediach i szpitalach jest dla mnie niezrozumiałe .


Lubię to! Skomentuj42 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale