24 obserwujących
190 notek
333k odsłony
535 odsłon

Ostatnie refleksje przed ciszą wyborczą

Wykop Skomentuj2

Dziś będzie krótko... i wielowątkowo... takie "myśli nieuczesane".

1. Najważniejszymi wydarzeniami kampanii wyborczej były (chronologicznie): 

  • samobójcze wejście przez polityków KO (Trzaskowski, Rabiej @ comp.) w tematykę LGBT, 
  • ofensywa PiS - ogłoszenie "piątki Kaczyńskiego", temat waluty EURO (nota bene jedyny realnie związany z zakresem wyborów),  
  • początek protestu nauczycieli - nadzieje KO na edukacyjny chaos i płacowy "Majdan" budżetówki, 
  • koniec protestu nauczycieli - kolejny "ciamajdan": rząd zapewnił promocję, przeprowadzenie egzaminów, wdzięczność uczniów i rodziców, a strajkujący nie zyskali nic w porównaniu z porozumieniem wynegocjowanym w przeddzień strajku, 
  • przygotowanie do odpalenia bomby atomowej - antyklerykalne zaczepki harcowników: Podleśnej, Jażdżewskiego i Tuska, 
  • odpalenie bomby atomowej - film Sekielskiego i wszystkie działania KO i jej propagandystów (np.: GW) po jego emisji.  

2. Kampania wyborcza była kuriozalna - ze strony Prawa i Sprawiedliwości program mocno nie na temat (głównie wokół finansów państwa i programów socjalnych - czyli propaganda sukcesu, granie na kieszeni), a ze strony Platformy Obywatelskiej i jej przystawek z Koalicji Europejskiej zero programu, maksimum eskalacji negatywnych emocji za pomocą haków (zwłaszcza uderzenie tematyką kościelną całkowicie niezwiązaną ani z wyborami ani z bieżącymi działaniami rządu - czyli dno dna, granie na najniższych emocjach: nienawiści, antyklerykalizmie, żądzy zemsty). Napisałem o tym artykuł do którego niewiele mogę dodać. 

3. Problem pedofilii i homoseksualizmu wśród części kleru oraz ich tuszowania jest bardzo poważny. Wiem o tym, jako pośrednia ofiara homoseksualizmu i tuszowania. Sprawa ta budzi we mnie mieszane uczucia z przewagą złości. Z jednej jestem już zmęczony tym, że episkopat dawno tej sprawy nie wyjaśnił (nawet wściekły z tego powodu), zaś środowiska antyklerykalne cynicznie tą sprawą grają odgrzewając temat kosztem ofiar. Z drugiej strony czuję moralną satysfakcję z tego, że w tej dziedzinie nie mam sobie nic do zarzucenia - nigdy się nie zeszmaciłem i zawsze wobec pedofilów i homoseksualistów w sutannach byłem ostry: od mojego pierwszego artykułu na ten temat, poprzez artykuły wskazujące drogę wyjścia z sytuacji, pokazujące historię problemu, a także trafnie diagnozujące jego powiązanie z intrygami "smutnych panów" z tajnych służb w PRL-u i dziś, aż po ostatni artykuł podsumowujący tematykę. Jednak niezależnie od (wręcz niezdrowego) zadowolenia z tego, że pewnym typom ktoś się wreszcie dobierze do tyłków... 

4. ...wykorzystywanie w kampanii dramatów sprzed dwóch - trzech dekad oraz stosowanie odpowiedzialności zbiorowej, nawet rozszerzonej z kleru na polityków jest draństwem nie mieszczącym się w żadnych kategoriach. Niezależnie od tego, że temat jest bulwersujący, ofiarami są najczęściej dzieci, a skutki zbrodni okaleczają je na całe życie, stanowczo nie zgadzam się na stosowanie jakiejkolwiek odpowiedzialności zbiorowej, domniemania winy, insynuowania, że wszyscy księża lub nawet wszyscy wierni ponoszą winę za zbrodnie i tuszowanie zbrodni lub że jeśli ktoś w jakiejkolwiek sprawie groni dobrego imienia Kościoła, to z miejsca jest "obrońcą pedofilów". NIE! Na coś takiego nie może być zgody! Podobnie zareagowałbym na stosowanie odpowiedzialności zbiorowej wobec polityków PO - na szczęście niczego takiego nie było. Czyli w kwestii moralnej sprawa jest oczywista. 

5. Ostatnie wydarzenia grożą wybuchem konfliktu religijno-ideologicznego w Polsce i powinny zmuszać katolików do stanowczego odcięcia się od tych działań i ich sprawców. Nie można być katolikiem podążając drogą Urbana, Palikota, Jażdżewskiego, Sierakowskiego, Tuska, godząc się na "Tęczowe Madonny" (w obronie których stanął Tusk) entuzjastyczne tyrady o końcu autorytetu Kościoła zapoczątkowane przez "Czarny Protest" (wygłaszane przez Jażdżewskiego) i oblane farbą pomniki św. Jana Pawła II (pomijając nawet już obalane pomniki uwikłanych w skandale pedofilskie - obalanie pomników na zasadzie domniemania winy śmierdzi obłędem komunistycznej rewolucji, ale przynajmniej osoby strącone z cokołów prawdopodobnie mają coś na sumieniu). Napisałem o tym artykuł do którego także nie mam nic do dodania. 

6. Komuniści i POst-KOmuniści wiedzą, że jeśli przegrają w tych wyborach, to będą mogli zaśpiewać "bój to jest nasz ostatni" i sztandar wyprowadzić. Piszą o tym (choćby wspomniany towarzysz Sierakowski). Więc mobilizacja ich elektoratu będzie ogromna. Z drugiej strony pogardliwe teksty typu "świnia 500+", "biomasa" itp. mogą zmobilizować tych, którzy dotychczas raczej nie brali udziału w eurowyborach (np.: rolników... i bynajmniej nie zagłosują oni na PSL) więc wynik wyborów jest nieprzewidywalny. Miejmy nadzieję, że ma rację mój Przyjaciel ze sporą listą tytułów naukowych, że "oni nie docenili siły polskiej baby" - ukształtowanej od pokoleń, lepszej w teologii od przeciętnego magistra z miasta, wiedzącej, że całując pierścień nie oddaje czci biskupowi tylko kapłaństwu, odmawiającej Różaniec przy kapliczce. Drogie Matki i Matki Matek - niech ta niedziela 26 maja będzie Waszym świętem!... a nie tych od "moherów", "biomasy", "bydła", "krowy 500+" i akcji typu: "zabierz babci dowód" i "nie Rydzykuj - idź na wybory". 

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka