25 obserwujących
191 notek
336k odsłon
2808 odsłon

Indoktrynacja gorsza niż za komuny

Wykop Skomentuj103

Przykład 1

W samym środku PRL-u moja najstarsza Siostra na lekcji historii powiedziała wprost nauczycielowi, że Związek Radziecki wcale nie jest takim naszym przyjacielem, skoro wymordował naszych oficerów w Katyniu. Nauczyciel miał bardzo dziwną minę, bo z jednej strony czasem paradował w czerwonym krawacie i widywano go w towarzystwie zdeklarowanych komuchów (chyba był typem socjalisty - idealisty wierzącego w "socjalizm bez wypaczeń"), a z drugiej strony był niepoprawnym maniakiem historii - jednym z najbardziej wymagających belfrów w całej "dwunastce" (SP nr 12 w Tomaszowie Mazowieckim), ekscentrykiem, krasomówcą, twórcą pokaźnej Izby Pamięci Narodowej w naszej szkole. Z opisu Siostry wynika, że na jego twarzy pojawiła się mieszanina niepokoju, a może nawet strachu (były to czasy, kiedy o Katyniu nie mówiono wcale, lub kłamano, że tam mordowali Niemcy), a jednocześnie zaciekawienia, a nawet radości, że mimo oficjalnych wersji gdzieś zainteresowanie historią zwycięża i historia nie ginie. 

 - Skąd o tym wiesz? 

 - Od Babci. 

Babcia Marta była łączniczką AK, więc wiedziała zarówno o Katyniu, jak i o Jałcie. 

I co? I nic! Nauczyciel zachował tę wiedzę dla siebie, podobnie jak reszta uczniów. UBecja nie przyjechała po Siostrę, Babcię ani Rodziców i skończyło się na strachu. Jedyną zmianą dla naszej rodziny było to, że Babcia po tej sytuacji ograniczała swoje opowieści przy młodszych wnuczkach, więc o bohaterskim uratowaniu przez Nią Żyda na przedmieściach okupowanej Warszawy dowiedziałem się dopiero w wieku dorosłym* (a szkoda, bo Babcia już nie żyła... o wiele rzeczy chętnie bym Ją zapytał). Siostra jako jedna z najlepszych uczennic ukończyła szkołę podstawową, następnie najlepsze liceum w mieście, zaś na studiach (chemia) co roku zgarniała nagrodę Rektora zajmując to pierwszą, to drugą pozycję (na zmianę z jej późniejszym mężem). Później sama uczyła w najlepszym liceum w mieście. 

Jak potoczyłyby się losy mojej Siostry, gdyby popełniła podobne faux pas w naszych "demokratycznych" czasach? 

Obawiam się, że podobnie, jak losy 10-latka z Torunia, który zwrócił uwagę koledze z ukraińskim obywatelstwem prowokacyjnie zachwalającego Banderę, że dla Polaków Bandera jest zbrodniarzem, który okrutnie mordował ludność cywilną. Ukrainiec zachowywał się jeszcze bardziej prowokacyjnie, szkoła nie reagowała, między chłopcami doszło do rękoczynów. Dyrektor albo ze strachu albo z przekonania (okazuje się, że nasz historyk wcale nie był takim komunistą w porównaniu ze współczesnymi) zgłosił sprawę do Sądu Opiekuńczego, bo nie podobały mu się symbole patriotyczne (w tym Żołnierzy Wyklętych) na odzieży polskiego 10-latka (został on wychowany w duchu patriotyzmu, bo jego przodkowie zginęli na Wołyniu). Nie tylko polski chłopiec ma poważne problemy, ale także jego rodzice - po zarzuceniu mu przez szkołę "nacjonalizmu" jego rodzicom grozi ograniczenie , a może nawet pozbawienie praw rodzicielskich.

Młodocianemu ukraińskiemu nacjonaliście, miłośnikowi Stepana Bandery nie grozi nic!

"Demokratyczne" media przez pierwszych kilka dni udawały, ze sprawa nie istnieje (choć pisał o niej w mediach społecznościowych m.in. ks. Isakowicz-Zaleski), a obecnie wraz ze szkołą próbują rozmywać sprawę wmawiając, że 10-latek "Wielokrotnie naruszał nietykalność innych dzieci, a także stosował przemoc słowną, wyrażając jednocześnie niechęć do cudzoziemców. Nie mamy potwierdzonych informacji, że chłopiec z Ukrainy w jakiejkolwiek sytuacji wypowiadał się na temat Stepana Bandery" choć fakty jednoznacznie temu zaprzeczają - jednym z najlepszych kolegów oskarżanego Polaka jest inny Ukrainiec.

Chyba nie zaskakuje to, że w "demokratycznych" mediach nigdzie nie pojawia się tekst podobny do wyróżnionego przeze mnie powyżej o bezkarności ukraińskiego miłośnika Bandery. A powinien. Najlepszą koleżanką mojego 5-letniego Synka jest Ksenia - dziewczynka z Ukrainy. Ojciec Kseni - Ukrainiec podobnie jak ja pracuje w firmie programistycznej (która wskutek wojny przeniosła swój oddział z Ukrainy do Polski). Matka Kseni - Rosjanka jest przemiłą osobą, z którą uwielbiamy rozmawiać na placu zabaw, gdy nasze Dzieci się bawią. Gdyby każda matka dokładała tyle starań co Ona w przekazywanie swoim dzieciom, że trzeba żyć w zgodzie z innymi, to życie byłoby piękniejsze a świat dużo lepszy. Nie rozmawialiśmy z Rodzicami Kseni o zdarzeniu z Torunia, ale pewnie byliby za natychmiastową deportacją wszczynających konflikt Ukraińców... podobnie jak mieszkający w Polsce przybysze z krajów arabskich w większości są za deportacją islamskich fundamentalistów i przeciw wpuszczaniu do Europy niezweryfikowanych imigrantów... podobnie jak Pan Paweł Jędrzejewski (najporządniejszy i najmądrzejszy Żyd z jakim koresponduję) i jemu podobni są przeciw opluwaniu pamięci Polaków przez żydowskich z Rosji i szowinistów z Izraela oraz grabienia Polski przez organizacje żydowskie z USA... bo tak nakazuje przyzwoitość, rozum, a nawet instynkt samozachowawczy. 

Przykład 2

Z Żoną uwielbiamy spędzać wolny czas przy pianinie lub gitarze (od wielu lat jesteśmy szczęśliwymi nie-posiadaczami telewizora). Jedną z naszych ulubionych piosenek jest "Panna Pszeniczna" z repertuaru Haliny Frąckowiak - lekko zakamuflowana modlitwa Maryjna, która za PRL-u (czasy Gierka) spokojnie, mimo cenzury była śpiewana na oficjalnych, komunistycznych dożynkach. 

A dziś? Czy pamiętają Państwo jak został przyjęty Piotr Wolwowicz w telewizyjnym show, gdy ośmielił się zaśpiewać piosenkę "Pytasz mnie" Andrzeja Rosiewicza opowiadającą o przywiązaniu do kraju, które nie pozwala na emigrację? Jeśli ktoś nie pamięta, to proszę wygooglać! Totalna krytyka - zero merytorycznej oceny wykonania, a zamiast tego atak na "bogoojczyźniany" tekst.

Przykład 3

Pracownik Ikei zwolniony za poparty dwoma cytatami z Biblii sprzeciw wobec promowania ideologii LGBT. 

Przykład 4

Drukarz oskarżony za odmowę przyjęcia zlecenia promującego LGBT (kurczę, ilu to szkutników mógłbym oskarżyć za odmowę przyjęcia zlecenia remontu mojego jachtu... bo nie chcieli poprawiać, po poprzedniku, który schrzanił robotę). 

Przykład 5, 6, 7...

Wystarczy przejrzeć Internet lub prasę... Proszę wrzucać w komentarzach.

----

* https://www.salon24.pl/u/peacemaker/843068,babcia-marta-nieprawdopodobna-historia-z-holokaustu-jakich-wiele 

** https://kujawsko-pomorskie.onet.pl/torun-10-latek-wyrzucony-ze-szkoly-bo-potepil-bandere-dyrekcja-zaprzecza/dcm5k8d 

Wykop Skomentuj103
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka