25 obserwujących
200 notek
358k odsłon
461 odsłon

Rozwój głupcze! Polemika z Krzysztofem Pasierbiewiczem

Wykop Skomentuj7

"Prawdziwy inteligent to taki jak ja, o przedwojennych korzeniach - reszta to plebs (z podziałem na PRL-owski, michnikowski i kaczystowski), który powinien wreszcie wrócić na należne im miejsce w rynsztoku (oczywiście dla dobra wszystkich, a zwłaszcza Polski)." Tak można (po oczyszczeniu z pseudo-kulturalnego wielosłowia) streścić najnowsze "arcydzieło" dr inż. Krzysztofa Pasierbiewicza (Echo24)* będące uaktualnioną wersją napisanej przez niego w roku 2011 notki pt. "Nabrani przez redaktora" której "uaktualnienie" polega na odwróceniu wektora o 180 stopni. 

Oczywiście stawiana przez niego diagnoza polskiego społeczeństwa jest błędna (z prostej przyczyny - założenia oderwane od rzeczywistości), a zaproponowana metoda "leczenia" jest jedną z lepszych dróg doprowadzenia do całkowitej katastrofy. 

Jak wygląda diagnoza dr inż. Pasierbiewicza  i dlaczego jest błędna? Według niego Kaczyński "zastosował dokładnie tę samą sztuczkę, co powojenni komuniści polegającą na utwierdzeniu bardzo prostych ludzi w przekonaniu, że przynależą do lepszej od gorszej reszty społeczeństwa awangardy władzy ludowej, co w tym przypadku zawdzięczają „władzy ludowej dobrej zmiany”". Wymienię krótko błędy: 

1. "bardzo prostych ludzi" - rozkłady procentowe poziomu wykształcenia elektoratów poszczególnych partii po dokładniejszym przeanalizowaniu okazują się bardzo zbliżone i odpowiadają w przybliżeniu rozkładowi statystycznemu całego społeczeństwa. Oczywiście w środowisku osób z wykształceniem wyższym jest widoczna nadreprezentacja osób o poglądach lewicowych, która wynika z konformizmu, a wręcz upadku moralnego wykładowców akademickich, które to zjawisko dr inż. Krzysztof Pasierbiewicz kiedyś ostro krytykował***. Ale zmieniły się czasy, więc niegdyś twardo optujący za radykalną sanacją moralną środowisk akademickich dr inż. sam zmienił poglądy o 180 stopni. 

2. "w przekonaniu, że przynależą do lepszej od gorszej reszty społeczeństwa" - to nie "bardzo prości ludzie" mają przekonanie, ze są lepsi, tylko "elity III RP" wypowiadają się o tychże ludziach nie tylko z poczuciem wyższości, ale wręcz z POgardą. Natomiast na przekonanie o przekonaniu "dołów", że są lepsi od "wyżyn" propagandyści totalnej oPOzycji pracowali długo i wytrwale - w końcu zamiana słów o "genie zdrady" u "NAJGORSZEGO SORTU Polaków" (jako wnuczek i syn Bohaterek, które omal no zostały rozstrzelane z powodu donosu polskiej zdrajczyni doskonale wiem o czym wtedy mówił Kaczyński) na kultowy "GORSZY SORT", który miłośnicy totalnej oPOzycji z dumą wklejają na swoje profile, musiała czemuś służyć. 

3. „władzy ludowej dobrej zmiany” - przypisywanie PiS-owi analogii do PRL-u lub PZPR-u od momentu, kiedy z "jedynek" list Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego wszedł komplet (w sensie 100% startujących) prominentnych działaczy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, przestało być ironiczną złośliwością, a stało się żałosnym wciskaniem negatywnych emocji i skojarzeń przy totalnym braku argumentów (a wręcz przytłaczającym ciężarze argumentów przeciwnych). 

Jak wygląda metoda "leczenia" wg dr inż. Pasierbiewicza i dlaczego jest receptą na katastrofę? Jego zdaniem należy glosować na trzecią siłę, którą od niedawna ma być koalicja PSL-Kukiz (wcześniej to miała być "Wiosna" Roberta Biedronia) która stworzy "nową jakość" w polskiej polityce i położy kres wojnie polsko-polskiej... a jeśli nowej jakości nie stworzy (jak "Wiosna") i kresu wojnie nie położy (jak Biedroń, który zaraz po dostaniu się do PE lobbował przeciw Beacie Szydło, czemu Pasierbiewicz usilnie zaprzeczał), to wtedy należy zagłosować na jeszcze inną "trzecią siłę" i jeszcze inną i jeszcze inną... aż do skutku. Problem w tym, że owa "trzecia siła" w której dr inż. pokłada tak wielkie nadzieje składa się z niedawnego koalicjanta jednej ze stron tejże wojny, który na listach senackich nadal jest w tejże koalicji (choć na listach sejmowych udaje, że już nie jest) oraz z niedawnego "antysystemowca", który właśnie walczył z takimi partiami, jak PSL, który nawet nazwał "organizacją przestępczą", za co ostatnio przepraszał, czyli albo kłamał i udawał wtedy albo teraz.

Reasumując: wśród koalicjantów rekomendowanej przez dr inż. Pasierbiewicza "trzeciej siły" obecność PSL gwarantuje, że jej sukces przełoży się na ryzyko uzyskania przez koalicję anty-PiS przewagi w parlamencie, co zamieni wojnę polsko-polską w krwawą jatkę (zapoczątkowaną SZAŁEM ZEMSTY w ramach "rozliczania zbrodni PiS", a zakończoną STARCIAMI na ulicach Z ogromną WIĘKSZOŚCIĄ obywateli, którzy zawiedzeni nową władzą będą chcieli demokratycznie przywrócić rządy PiS, lecz nowa władza im to uniemożliwi), zaś obecność Kukiza gwarantuje kłamstwo i ściemę na skalę przekraczającą tę znaną z czasów Platformy obywatelskiej, co będzie niewątpliwą "nową jakością", a w zasadzie nowym rekordem świata. 

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura