30 obserwujących
225 notek
411k odsłon
2559 odsłon

Jak nie oszukać to uśpić - nowa, niebezpieczna strategia wyborcza PO

Wykop Skomentuj135

Nie wiem kto wymyślił bajeczkę, że PiS ma już wygraną w tych wyborach zapewnioną, więc można nie iść na wybory lub głosować na Konfederację lub PSL, aby "pomóc Polsce i demokracji" przez zmuszenie PiS do utworzenia rządu koalicyjnego. Ktokolwiek to jest, należy mu się dożywotnia, wysoka pensja od sztabowców PO. 

Do ogłoszenia wyników exit poll tegorocznych (majowych) wyborów do Parlamentu Europejskiego wszystko było proste, przewidywalne i zawsze przebiegało według jednego schematu: Platforma nie przykładała się specjalnie do kampanii wyborczej, bo na jej finisz miała przygotowaną "bombę" ("game changer"), czyli przygotowaną uprzednio wrzutkę (kłamstwo lub silnie emocjonujący temat zupełnie niezwiązany z wyborami) która tak obrzydzała głównego konkurenta, że przeważała szalę zwycięstwa na jej stronę. 

2005 - "oświadczenia majątkowe Cimoszewicza" - KŁAMSTWO - Cimoszewicz wyeliminowany, 

2007 - "grożenie pistolecikiem w windzie" - KŁAMSTWO - PiS przegrywa (mimo dużej przewagi w sondażach)

2011 - "Angela Merkel i STASI" - KŁAMSTWO - PiS przegrywa

2015 - "Duda jest za likwidacją kopalń i zmniejszeniem dopłat" - KŁAMSTWO - nie zadziałało, Duda wygrywa

2019 - "PiS chroni księży - pedofilów" - KŁAMSTWO - zadziałało "w drugą stronę" niezwykłą mobilizacją zwolenników PiS 

Jak widać po powyższych przykładach od roku 2015 strategia ta przestała działać, więc po majowej klęsce stratedzy PO musieli wymyślić coś nowego. 

Uważny czytelnik zapewne zauważył, że w powyższym zestawieniu brakuje roku 2010. W wyborach prezydenckich, które odbyły się bezpośrednio po katastrofie smoleńskiej sztab wyborczy PO ze względu na szczególne okoliczności zastosował inną taktykę. Początkowo zmobilizowani wyborcy PiS (porównanie liczby zebranych podpisów na listach poparcia to był prawdziwy nokaut Jarosław Kaczyński aż 1 mln 650 tys zaś Bronisław Komorowski zaledwie 769 tys) zostali zdemobilizowani i uśpieni kampanią: nudną, patetyczną, pozbawioną interakcji na wpadki sztabu konkurenta. Jak do tego doszło?

A z list jakiego ugrupowania startuje obecnie cały "sztab wyborczy Jarosława Kaczyńskiego": Joanna Kluzik-Rostkowska, Paweł Poncyliusz, Marek Migalski, Paweł Kowal? Wiem, stawiam bardzo poważny zarzut, ale nie wierzę w koincydencję 4 tak drastyczne i identycznych "zdarzeń losowych". 

Obecna strategia PO wygląda podobnie, choć środki którymi jest przeprowadzona są różne, bo możliwości się zmieniły. PO nie ma już swoich ludzi w szeregach PiS. Ale ma ich w "prywatnych" mediach, sondażowniach i... w Konfederacji. Więc wszystko co musi robić (a w zasadzie to również wszystko, co może zrobić, bo przy ogromnym poparciu dla PiS każdy inny ruch oznaczałby jej wysoką przegraną) to chodzić cicho na paluszkach, aby wyborcy PiS częściowo wybory przespali, częściowo swe głosy rozproszyli na Konfederację i PSL, a jednocześnie po cichutku mobilizować swój elektorat. 

Czy metoda ta zadziała? Nie wiem, bo co chwila wyłamuje się ktoś, kto próbuje pomóc Platformie starymi metodami i wbrew strategii robi sporo "hałasu" (a to Pszoniak, a to Jachira, a to Sztur...). "Prywatne" media nawet nie próbują ukrywać swych sympatii politycznych (czy ktokolwiek w wiodących gazetach, telewizjach lub portalach trafił dziś na informację o tym, że lek "Valcyte" na który paragon pokazywał wczoraj Borys Budka został skreślony z listy leków refundowanych w roku 2011, gdy ministrem zdrowia była Ewa Kopacz? a jak myślicie, co by było na wszystkich czołówkach, gdyby podobną wpadkę popełnił ktoś z PiS?) Więc PiS w mediach jest obrzydzany "na raty" mikro-tekstami o nano-aferach, w sondażach pojawiają się coraz dziwniejsze wygibasy typu "na kogo nie zagłosujesz", skoro suche wyniki gospodarcze są za dobre, więc zastąpiono je kasandrycznymi przepowiedniami co nas czeka "niebawem", a poukrywane gdzieś na w zakamarkach newsy o obniżonym wczoraj podatku PIT tak szybko odchodzą...

Żyjąc w takim medialnym Matrixie nie możemy przewidzieć w jakiej rzeczywistości obudzimy się 13 października wieczorem. 

A jak ta rzeczywistość może wyglądać? Wczorajsza debata pokazała, że trzeba na jednej szali kłaść głosy oddane na PiS zaś na drugiej sumę wszystkich głosów oddanych na pozostałe ugrupowania. W przypadku gdy progu wyborczego nie przekroczy Konfederacja, PSL lub najlepiej oba te ugrupowania jednocześnie, jest duże prawdopodobieństwo, że PiS otrzyma liczbę mandatów wystarczającą na kontynuację samodzielnych rządów. A jeśli nie? Koalicję z Konfederacją możemy od razu włożyć między bajki - po pierwsze byłaby ona jeszcze większą katastrofą niż koalicja z Giertychem i Lepperem, a po drugie Konfederacja będzie miała raptem kilka mandatów. PSL na koalicję z PiS nie pójdzie - nie zaryzykuje ataków ze strony mediów i pozostałych partii politycznych. Wystarczy zresztą popatrzeć z kim się dogaduje w sprawie kandydatów do Senatu. Tym, co liczą na to, że koalicja "wszyscy przeciw PiS" będzie niestabilna, nieskuteczna i szybko się rozpadnie ze względu na brak wspólnej linii programowej przypomnę jak przez 8 lat PO skutecznie terroryzowała PSL, który we wszystkich wcześniejszych koalicjach skutecznie ogrywał większego partnera, a tym razem został ograny z kretesem - w roku 2015 zdobył zaledwie 5,13% głosów, czyli ledwie prześliznął się nad progiem wyborczym.

Czyli sytuacja jest zero-jedynkowa. Albo PiS zdobędzie samodzielną większość w Sejmie i Senacie albo w rzeczywistości to Platforma będzie rządzić (sterowaną przez siebie koalicją w obydwu izbach) lub paraliżować rząd (w przypadku większości PiS w Sejmie i większości anty-PiS w Senacie). Trzeciej możliwości nie ma. 

Nie wiem kto wymyślił bajeczkę, że PiS ma już wygraną w tych wyborach zapewnioną, więc można nie iść na wybory lub głosować na Konfederację lub PSL, aby "pomóc Polsce i demokracji" przez zmuszenie PiS do utworzenia rządu koalicyjnego. Ktokolwiek to jest, należy mu się dożywotnia, wysoka pensja od sztabowców PO... i solidny wpierdol od społeczeństwa.

Wykop Skomentuj135
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka