30 obserwujących
225 notek
411k odsłon
276 odsłon

Kończąc moje polemiki z miłośnikami Konfederacji na temat Konfederacji

Wykop Skomentuj11

Chińskie przysłowie mówi: 

"Nie podchodź do byka od przodu do konia od tyłu a do idioty w ogóle!"

Wczoraj Bloger @Pogodny napisał notkę Wstydzę się takiej Polski jak dziś, w której skarży się na to, jak politycy Lewicy traktują Konfederację. Naiwnie zakładając, że wśród wyborców Konfederacji znajdą się osoby zdolne do jakiejkolwiek refleksji napisałem mu dziś odpowiedź. Zacząłem ją w tonie prześmiewczo sarkastycznym, kpiąc sobie z tego, że lewactwo nie okazało Konfederatom wdzięczności za odebranie kilku procent poparcia Prawu i Sprawiedliwości oraz wprowadzenie konfliktu w dotychczas "żelazny", prawicowy elektorat. Jednak później przeszedłem do poważnego tonu przypominając, że Narodowiec zawsze dla lewaka będzie "faszystą", systemy totalitarne (czy to faszyzm czy komunizm - podałem nawet konkretny przykład z okupacji niemieckiej, ale w przypadku lewackich rewolucji było jeszcze gorzej) zawsze będą bazować na gorącokrwistych "pożytecznych idiotach" przeznaczonych do wykorzystania, a następnie unicestwienia. Na koniec zaapelowałem do Narodowców (bo tych z Konfederacji zdecydowanie bardziej cenię niż np.: korwinistów) aby poszli po rozum do głowy i przypomnieli sobie kto uratował przed delegalizacją zeszłoroczny Marsz Niepodległości, bo oni dla nas (pisowców) faszystami nie są, ale aby być postrzeganymi jako prawdziwi patrioci, a nie tylko "ekshibicjoniści narodowi" muszą się wykazać rozsądkiem i prawdziwym umiłowaniem ojczyzny, a nie egocentrycznym wpatrzeniem we własną organizację. 

I co? I pstro! Zero jakiejkolwiek refleksji z drugiej strony! 

Zamiast tego było przebijanie kolejnych poziomów głupoty - zarówno w dyskusji, jak i w napisanym przez blogera @Christopher.Ziyo artykule "Plemienny elektorat na tle Konfederacji" którego (cytuję autora) "Nie należy (...) traktować jako polemiki. Jest to tylko opisowe odniesienie się do tego, co z notki Peacemaker'a wyziera." Nie sposób odnieść się do wszelkich idiotyzmów, które tam się pojawiły, ale wypunktuję tylko te największe. 

  1. Co za przeproszeniem trzeba mieć zamiast mózgu, aby kupić bajeczkę, że próba delegalizacji przez HGW zeszłorocznego Marszu Niepodległości nie była jednocześnie próbą sprowokowania gwałtownych zamieszek, za które miałby zostać obarczony odpowiedzialnością rząd PiS, a tylko "wyreżyserowaną ustawką obozu PO-PiS"? Zwłaszcza, że towarzyszyła temu "epidemia świńskiej grypy" czyli masowe branie fałszywych zwolnień L-4 przez policjantów! Trudno nie wyśmiać sensacyjnej otoczki, za pomocą której próbowano tę bajkę sprzedać - wymyślono, że sprowadzone do Warszawy "Rosomaki" mają odciąć Narodowców od marszu, aby mógł go przejąć Prezydent Andrzej Duda - w rzeczywistości "Rosomaki" brały udział w marszu jako część parady. Trudno nie postukać się palcem w głowę z politowaniem, jak się przypomni bojówki "Antify" ściągnięte w 2011 roku z Niemiec przez "Krytykę Polityczną", bojówki policjantów w cywilnych ciuchach napadające na osoby próbujące obejść policyjne blokady Marszu za czasów PO, podpalenie budki na terenie Ambasady FR, prowokacyjne spalenie radiowozu i wozu transmisyjnego TVN, tajemnicze bojówki w białych kominiarkach... Ja cię nie mogę, tyle lat PeOwskich prowokacji i bronienia tyłków Narodowców przez PiS, a ktoś wierzy w PO-PiS-owską "ustawkę"!? 
  2. Jak bardzo trzeba być jednocześnie głupim i zarozumiałym, aby wierzyć w to, że elektorat PiS "dał się przekupić programami pięćsetplusowymi" i "nie wie skąd się biorą pieniądze w budżecie". Poparcie dla PiS jeszcze przed ogłoszeniem pierwszego programu "Rodzina 500+" wynosiło ponad 30%, a obecnie nieznacznie przekracza 40%, czyli trzy czwarte elektoratu głosowało na PiS jeszcze zanim te programy się zaczęły. W dodatku każdy "pisior" (od gospodyni domowej po wykładowcę akademickiego) wie, że pieniądze w budżecie biorą się z podatków, które płacimy od naszych wynagrodzeń (PIT) oraz od kupowanych towarów i usług (VAT, akcyza itp...). Natomiast popieramy politykę transferów pieniężnych dla rodzin wielodzietnych, emerytów itp... dlatego, że niweluje ona niektóre patologie schrzanionych przez Balcerowicza i całą resztę "przemian gospodarczych". Przede wszystkim pozwala wychodzić wielu rodzinom z biedy, a bieda to gorsze wykształcenie w przyszłości, brak popytu na rynku w teraźniejszości oraz zagrożenie patologią przez cały czas (wbrew frazesom korwinistów). Po drugie nasza piramida demograficzna kiedyś zamiast piramidy przypominała bałwanka, a teraz zaczyna przypominać drzewko o relatywnie cienkim pniu i ten pień jest coraz dłuższy. Co to oznacza? Brak zastępowalności pokoleń oraz przyszłą zapaść systemu emerytalnego i całej gospodarki - "Rodzina 500+" to dużo za mało (i za późno - dziura demograficzna powodująca "pień" na wykresie powstawała przez prawie trzy dekady - wiek "rozrodczy" osób z pokoleń wyżu demograficznego właśnie się kończy), aby to zjawisko odwrócić, ale przynajmniej trochę je zmniejszy. 
  3. Jak trzeba być chamskim i pozbawionym samokrytyki, aby już w tytule artykułu (przypomnę: "Plemienny elektorat na tle Konfederacji") demonstrować, że "Konfederacja" to "elita, a reszta to jakieś dzikie "plemiona", później z systematycznością godną obsesji besztać autora artykułu niepochlebnego wobec Konfederacji nie wchodząc w polemikę z żadną z jego tez, a na koniec twierdzić (oczywiście w obraźliwych słowach) że nieprawdziwe jest jego stwierdzenie że Konfederaci, a zwłaszcza korwiniści uważają tylko siebie za "mądrych", "myślących", "niezależnych", a pozostałe elektoraty (zwłaszcza PiS) za "głupich", "bezmyślnych", "fanatycznych" (kurczę, tak się wrąbać z tytułem artykułu i jeszcze zaprzeczać - trzeba mieć coś z głową). 

Nie będę się tu dalej pastwił nad stanem umysłu aktywnych na Salonie24 wyborców Konfederacji. Podkreślam: aktywnych na Salonie24, bo prywatnie znam kilku Narodowców i to są bardzo fajni, normalnie myślący Ludzie (z korwinistami już gorzej - w większości przypadków ich pycha odrzuca i budzi niesmak). To, co dzieje się teraz w szeregach Konfederacji na Salonie24 bardzo przypomina mi to, co się działo w latach 2011-2012 w szeregach rzekomych zwolenników PiS na forum "Niepoprawni.PL" - po dziś dzień nie wiem który z ówczesnych napalonych macierewiczowców i zwolenników "maskirowki" był rzeczywiście tak fanatyczny, że nie wiedział kto przyjaciel, kto wróg, więc najchętniej toczył boje przeciwko innym pisowcom, a ilu z nic było podstawionymi przez PO hejterami mającymi rozbić blogosferę. Tak czy inaczej obserwując co się dzieje nie wróżę Konfederacji świetlanej przyszłości. A szkoda, bo w przyszłości Narodowcy mogliby stanowić ciekawą alternatywę dla PiS.

Człowieka głęboko i radykalnie pobożnego od fundamentalisty religijnego odróżnia to, że pobożny z wiary i radykalizmu rozlicza siebie, a fundamentalista rozlicza innych. Dlaczego politycy i wyborcy Konfederacji z uporem maniaka chcą rozliczać z radykalizmu obóz PiS? Ich sprawa. Fajnie by było wejść z nimi w jakikolwiek dialog, ale skoro są tak w siebie wpatrzeni i tak wrogo nastawieni trzeba ich pozostawić samym sobie. Wskutek braku zainteresowania wcześniej czy później przez wewnętrzną pustkę i tak implodują.

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale