Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
83 obserwujących
2300 notek
2959k odsłon
  274   4

Merine Le Pen podarowała Putinowi Ukrainę? ...

"Można mówić, co się chce, ale Ukraina należy do sfery wpływów Rosji. Próbując naruszyć tę strefę wpływów, tworzy się napięcia, lęki i dochodzi się do sytuacji, jakiej dziś jesteśmy świadkami. A powinniśmy wszyscy razem walczyć z realnym zagrożeniem, jakie wisi nad Europą: islamizmem. " (Marine Le Pen)

Mentalne gęsi od kilu dni zanoszą się oburzonym gulgotem: zupełnie jakby Le Pen lekką ręką zrobiła Putinowi prezent w postaci Ukrainy. No i oczywiście PiS równie zły, bo się zadaje z tą Le Pen. Ach, jak można było tak powiedzieć! Ach, jakimże przeogromną zdradą stanu jest wchodzenie w alianse z Le Pen! ...

Oczywiście trudno rozstrzygnąć, czy oburzonymi kieruje głupota, czy nienawiść do PiS, ale mnie ci ludzie przestali śmieszyć. Hipokryzja połączona z głupotą to mieszanka śmiercionośna; zwłaszcza, jeśli dysponują nią media lub politycy.

Marine Le Pen POWIEDZIAŁA prawdę. Najzwyczajniej w świecie stwierdziła fakt. Ukraina JEST w strefie wpływów Putina - podobnie, jak np. Białoruś. I podobnie jak wiele osób w Polsce, które po katastrofie smoleńskiej chodziły palić znicze na grobach sowieckich gwałcicieli i morderców. I podobnie jak ci, którym jakoś nie przeszkadza wzdychać do Niemiec, choć zawarły one i zrealizowały budowę Nord stream II. Przed tą inwestycją broniła się nawet część społeczeństwa niemieckiego, słusznie uważając ją za coś, co żywotnie zagrozi interesom Europy. Nord stream gęgaczy nie oburza, a prosta konstatacja Marine Le Pen wprowadziła w stan histerii.

A poszoł, won, gęgacze, do swoich mocodawców - wszystko jedno, czy posowieckich, czy neonazistowskich. Odwalcie się od polskich interesów, a przynajmniej błagam - róbcie to ze swoich duchowych ojczyzn. Prawo i Sprawiedliwość ma dużo za uszami, ale w obecnej sytuacji politycznej szukanie sprzymierzeńców jest czymś oczywistym - jeżeli Unii i opozycji się to nie podoba, to niech łagodzą ton eurobiurew, które zagrażają polskiej racji stanu.

Ja deklaruję otwarcie: w obecnej sytuacji wolę dogadywanie się z Putinem, niż pozostawanie w "sojuszu" z państwami, które rozwalają demokrację, są jawnymi kłamcami, oszustami i zwykłymi gadami.

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka