Platforma Obywatelska ustami swych nieocenionych reprezentantów (pp.Cezary Tomczyk i Marcin Kierwiński) zażądała od dra Wacława Berczyńskiego, aby ten się wytłumaczył ze swoich słów „prawie z pewnością można stwierdzić, iż samolot rozpadł się w powietrzu”.Mam nadzieję, że posiedzenie nie zostanie utajnione i Polacy będą mogli się zapoznać z tłumaczeniem naukowca. Wypada pokłonić się do ziemi przed panami z PO za to, że z własnej woli przybliżają nam prawdę o katastrofie smoleńskiej.
Czy to był wybuch? … Wiele na to wskazuje:
-
Przede wszystkim – słowa Donalda Tuska z dnia katastrofy, kiedy to wymsknęły mu się słowa „zginęli dziś NAD Smoleńskiem”. Oczywiście, możnaby to złożyć na karb przejęzyczenia, ale mamy mamy i inne przesłanki.
-
Rosjanie po katastrofie wybijali łomami szyby w Tupolewie – a to dlatego, że właśnie z szyb podobno można odczytać, czy w samolocie miał miejsce wybuch.
-
Rosjanie, nasze bratnie dusze, nie tylko wybijali szyby, ale i znosili fragmenty wraku z odległych miejsc bliżej centrum. Tłumaczyli to … chęcią zaoszczędzenia pracy badaczom (sic!).
-
Tylko i wyłącznie w przypadku, gdy samolot wybuchł w powietrzu, możliwe było natychmiastowe i jednoznaczne stwierdzenie tuż po katastrofie „wsie pogibli”. W każdym innym przypadku koniecznym było liczenie się z przeżyciem przynajmniej części ofiar.
Dla porządku dodam na koniec, że fakt, iż samolot wybuchł w powietrzu, nie musi automatycznie oznaczać bomby. Jeśli o mnie chodzi, od dawna podejrzewam, że przyczyną rozpadu samolotu w trakcie lotu mogła być słynna, dobudowana na kilka dni przed katastrofą, salonka (bo po coś, do cholery, wykonano tak głęboko idącą ingerencję w maszynę. To mniej więcej tak, jakby w rajdowym samochodzie kierowca, oszalawszy kompletnie, przymocował do podłogi średniej wielkości sejf …). A kiedy dodamy do tego informację, że samolot przed lotem nie był wyważany, za to był naprawiany w Samarze u przyjaciela Putina, serdecznego druha Tuska, oraz prawdziwy wysyp PO-wskich prekognicji, że „prezydent gdzieś poleci i wszystko się zmieni”, to puzzle zaczynają się ładnie układać.
Już nie mogę się doczekać min posłów z PO, gdy usłyszą doktora Berczyńskiego na żywo:) Jak to leciało? „Będzie wesoło, będzie zabawa”? … Z tym, że będzie to jednak śmiech przez łzy!



Komentarze
Pokaż komentarze (56)