Pre-Iliryjczyk
Odi profanum vulgus et citera..
4 obserwujących
53 notki
12k odsłon
  90   0

Zyciowe spelnienie..Prawdziwosc zycia Waldemara Żyszkiewicza ..

Dore
Dore

Przypadkowo spotkalem tego Czlowieka..Polskiej narodowosci..

Bylo to zwiazane z moim smutkiem po smierci Jerzego Targalskiego ..

Elegia " in memoriam" pana Waldemara Żyszkiewicza zwiazana z odejsciem Jurka do Wiecznego Zycia, spodowala u mnie gleboka i ciagle trwajaca w czasie   refleksje , zwiazana z pytaniem czy jest cos takiego jak " zyciowe spelnienie".." prawdziwosc zycia"..

Ta refleksja przekroczyla poziom, moich filozoficznych ,zwiazanych z tym tematem rozwazan..

Odczuwam obecnie stan metafizycznej dualnosci ,myslac o tych nurtujacych Ludzkosc od zawsze pytaniach..

Dziwny stan duchowy..Empirycznej rzeczywistosci ,znanej z przezytego zycia i jego doswiadczania w przeszlosci czy tej ujetej w klasycznych , filozoficznych paradogmatach i jednoczesnie , poza empiryczne ,niejako " zewnetrzne" doswiadczanie postawionego pytania..Kwantum ,mojej/naszej Swiadomosci ? ?

W swoich probach znalezienia odpowiedzi , poszedlem sladem Elegi na blog pana Waldemara Żyszkiewicza i znalazlem cudowna, wrecz mistyczna refleksje zwiazana z postawionymi pytaniami..

https://www.salon24.pl/u/piszesie/1160865,rosol-z-golabka

Szczena mi opadla..i do dzisiaj lezy na stole miedzy wazonami..

W wieku 12 lat " przy krowach i owcach" nie majac nic lepszego do roboty ( byl pozny pazdziernik) czytalem ksiazke ,ktora przypodkowo trafila w moje rece..

Byla ona  , pozostawiona przez " turyste" w izbie ,ktora mu wynajmowalismy..

Mama wyrzucila ja na smietnik,ja mialem szczegolnie religijny stosunek do ksiazek wiec ja podnioslem ... " bo szkoda ksiazki wyrzucac, a moze byc cos w niej ciekawego "... 

W tamtym czasie czytalem " calymi stronami"..Patrzylem na strone i widzialem caly tekst i jego tresc na tej stronie zawarta...

Bylo to przedmiotem moich klopotow w szkolnej bibliotece ,bowiem wypozyczale, 5-6 ksiazek i zwracalem je przeczytane po 3-4 dniach..

Biblioterka zrobila mi przesluchanie czy je rzeczywiscie cale przeczytalem w tak krotkim czasie..

Od tego monentu juz nie mialem klopotow..

Studujac refleksje pana Zyszkiewicza ,doswiadczylem po 50 latach tego samego uczucia..Totalna transcendencja w czasie..Pol wieku..pozniej..Empirycznie....zapach wilgoci poznej jesieni i butwiejacych lisci..slodkie ,miodowego smaku powietrze ..

Mokra ciemno zielona ,jesienna trawe...smierdzace krowy i owce..Przenikajace zimno lekkiego,wilgotnego wiatru..szarosc zimnego popoludniowego swiatla..

Wszystko co posiadam obecnie ,oddalbym za 30 minut bycia tam..w tamtym czasie raz jeszcze..

Wszystko wrocilo ..Uczucie pelnego , jedynego i prawdziwego zycia..Zadnych rozterek czy watpliwosci..

Towarzyszaca swiadomosc bycia kompletnoscia samego siebie..miejsca we Wszechswiecie...bezgraniczna akceptacja porzadku swiata i swojego w nim miejsca..harmonia i sprzezenie zwrotne siebie samego z natura....

Zdaje sobie sprawe ,ze to tylko slowa....moja ograniczona umiejetnosc opisywania swiata i rzeczywistosci, ale to transcendalne,mistyczne doswiadczenie we mnie jest realne..empiryczne..szczegolne..

Refleksja i opis swojego dziecinstwa przez pana Zyszkiewicza..sprowokowala te pytania..ale jednoczesnie pozwolila znalezc odpowiedz..ktora jest oczywiscie prosta..

BYC SPELNIONYM zyciowo jak pan Zyszkiewicz..Tym jest prawdziwe Zycie...na tym ono polega..

Dziekuje z calego serca panie Waldemarze !

ps. pragne panu cos osobistego podarowac od siebie i tym sposobem wyrazic swoja wdziecznosc za ta podroz w czasie..Podarunek Znajdzie pan ponizej..Pzdr..

image

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale