Pre-Iliryjczyk
Odi profanum vulgus et citera..
4 obserwujących
52 notki
12k odsłon
  174   0

Dlaczego musimy wziasc udzial w Marszu Narodowym 2021

R.P
R.P

Tegoroczny Marsz bedzie przebiegal pod haslem  " Suwerennosc nie jest na sprzedaz"..

Marsz do ktorego dojdzie mimo otwartej do niego niecheci ze strony Morawieckiego,Trzaskowiego,Kaczynskiego,Tuska dojdzie do skutku niezaleznie czy sie to wymienionym podoba czy nie..

Polacy w tym Marszu nie tylko beda bronic wlasnej Suwerennosci i Wolnosci Narodu Polskiego..beda rowniez walczyc o to samo dla innych suwerennych panstw i narodow Europy..

Aby Suwerennosc i Wolnosc  istniala  w Europie, uprawnienia UE muszą zostać wycofane.

Polska jest na celowniku Unii Europejskiej po tym, jak polski sąd najwyższy popełnił" niewybaczalny grzech "poważnego potraktowania suwerenności swojego Panstwa  i  Narodu.

Jeśli chodzi o przywódców politycznych UE uwazajacych ,ze , prawo UE musi mieć pierwszeństwo przed prawem krajowym. Polski Trybunał Konstytucyjny na to sie nie zgodzil... W miniony czwartek orzekł, że niektóre części prawa UE są niezgodne z polską konstytucją i że konstytucja ma pierwszeństwo przed orzeczeniami sądów najwyższych w Brukseli. W efekcie Trybunał Konstytucyjny bezpośrednio zakwestionował nadrzędność prawa unijnego.

Tym samym polskie sądownictwo zakwestionowało unijny projekt federalistyczny. Przetrwanie tego projektu zależy przecież od gotowości wszystkich państw członkowskich do „połączenia” swojej suwerenności w UE i przestrzegania prawa uchwalonego przez jej instytucje. W efekcie oznacza to, że każde państwo członkowskie wymienia suwerenność narodową w zamian za RZEKOME  korzyści z bycia członkiem dużego bloku federalistycznego. Ta wymiana, to dzielenie się suwerennością daje UE i jej przywódcom potężne uprawnienia polityczne. I pozbawia krajowe instytucje polityczne i prawne uprawnień, których potrzebują do obrony i promowania interesów swoich obywateli.

W ostatnich dziesięcioleciach oligarchia UE zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby podważyć zasadę suwerenności narodowej, kojarząc ją z agresywnym i skrajnym nacjonalizmem. W 2010 roku Herman Van Rompuy, ówczesny przewodniczący Rady Europejskiej, nazwał nacjonalizm niebezpiecznym, a suwerenność narodową „kłamstwem ".

Nic wiec dziwnego, że UE szybko zaatakowała twierdzenie polskiego sądu o suwerenności narodowej. Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, mówi, że jest „głęboko zaniepokojona” orzeczeniem. „UE to wspólnota wartości i praw” – kontynuuje. „Będziemy stać na straży podstawowych zasad porządku prawnego UE. Naszym najwyższym priorytetem jest zapewnienie ochrony praw polskich obywateli”.

Władczy język ,przypominajacy Hitlera,Von der Leyen ujawnia jej Germanska  neokolonialną pogardę dla prawa sądu krajowego do orzekania w sprawach dotyczących jej obywateli. Jej twierdzenie, że „priorytetem UE jest zapewnienie ochrony praw polskich obywateli” jest okrężnym sposobem dochodzenia prawa UE do ingerencji w polskie sprawy wewnętrzne.

Wielu polityków prounijnych szybko podniosło stawkę. Twierdzą, że jeśli Polska nie podporządkuje się, będzie musiała opuścić UE. Niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas mówi, że Polska musi „w pełni i całkowicie” wdrożyć prawo UE, podczas gdy francuski minister ds. Europy Clément Beaune nazywa to orzeczenie „atakiem przeciwko UE”.

Minister spraw zagranicznych Luksemburga Jean Asselborn twierdzi, że Polska naraziła na niebezpieczeństwo samo istnienie UE. „Prymat prawa europejskiego jest niezbędny dla integracji Europy i wspólnego życia w Europie” – mówi. „Jeśli ta zasada zostanie złamana, Europa, jaką znamy, jaką zbudowano na mocy traktatów rzymskich, przestanie istnieć”.

Asselborn i jego koledzy słusznie widzą w zapewnieniu przez Polskę suwerenności narodowej bezpośrednie zagrożenie dla przetrwania UE w jej obecnej formie. Pod wieloma względami wyzwanie rzucone UE przez polski Trybunał Konstytucyjny jest nie mniej ważne niż Brexit.

Polska nie chce jednak wychodzić z UE. Chce jedynie potwierdzić prymat polskiego prawa w swoich granicach. Nie jest jasne, czy jest w stanie utrzymać to stanowisko w obliczu nacisków UE. Unia zrobi wszystko, co w jej mocy, aby odizolować polski rząd i zmobilizować przeciw niemu wewnętrzną opozycję. W tym celu bez wątpienia będzie próbował straszyć Polaków wysoką ceną ekonomiczną, jaką zapłacą, jeśli pozwolą swoim instytucjom nadal przeciwstawiać się UE.

Teraz bardziej niż kiedykolwiek Polska potrzebuje wsparcia demokratycznie nastawionych ludzi w całej Europie. Aby demokracja mogła rozkwitnąć, imperialne ambicje federalizmu UE muszą zostać wycofane. Musza pokazać Polsce, że nie jest osamotniona. 

Jak na razie poza Wegrami takich sygnalow nie ma od njblizszych sasiadow..Czech,Slowacji,Litwy..

ps. Polska nie byla strona nie uczestniczyla nie podpisywala zobowiazan w Traktatach Rzymskich..wiec jej nie dotycza ..



Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale