Blog
Taki sobie
slej2
7 obserwujących 139 notek 101380 odsłon
slej2, 12 sierpnia 2017 r.

O VAT i gospodarce obiektywnie i bez propagandy.

1756 109 1 A A A

    Ostatnio obecna władza wpadła w samozachwyt nad stanem gospodarki po „dobrej zmianie”. Po dwóch latach rządów diametralnie zmieniła się ocena Polski, już nie jesteśmy państwem w ruinie rozkradanym przez wszystkich w około a staliśmy się prężnie rozwijającym się krajem.

     Co się zmieniło? Ano teraz na wysokich stanowiskach stoją nie koniecznie kompetentni ale swoi wierni partii a nie lewaki i liberałowie. Jest jeszcze kilka ciekawostek o których za chwilę ale poza tym nic wiele się nie zmieniło. Owszem notujemy wzrosty ale bez fajerwerków, zwykły stabilny wzrost. Owszem liczby są lepsze niż w niektórych latach za czasów PO-PSL ale przemilczany jest fakt że rządy poprzedników przypadały na dwa naprawdę ciężkie kryzysy, przez co nie było możliwości w tych czasach rozwijać się tak szybko jak w czasach gdy sytuacja globalna jest stabilna. Bardzo ważny fakt o którym niech pisowcy nie zapomną, to to że przez osiem lat rządów poprzedników chyba zawsze byliśmy w trójce najszybciej rozwijających się krajów w UE a często byliśmy liderem wzrostu i za czasów PIS raczej o takim wyniku nie mamy co marzyć. Dobrze by było gdyby PIS nie wybierał tylko te liczby które im pasują i się nimi chwalił i jednocześnie ignorował lub pomniejszał te fakty które mu są niewygodne.        

     Za rządów PIS katastrofy gospodarczej nie ma i jak na razie bez fajerwerków ale idziemy do przodu. Rządzący przechwalają się ile dobrego zrobili w gospodarce ale czy mają czym? Przyjrzyjmy się tym błyskotką które tak nam zachwalają.


    Na pierwszy rzut przyjrzyjmy się rzeczy niebywałej, po pół roku mamy niespodziewanie nadwyżkę budżetową 6 mld zł. Większości ekonomista opadła szczęka i do tej pory nie mogą się pozbierać. Ale czy te 6 mld jest realne czy to tylko fatamorgana? I tu znów aby to zrozumieć musimy przyjrzeć się całemu okresowi rządów PIS a nie patrzeć na ostatnie 6 miesięcy. W 2015 czyli wtedy gdy PIS dopiero startował mieliśmy rekordowo niski deficyt trochę ponad 42,6 mld.

http://www.bankier.pl/wiadomosc/MF-deficyt-budzetu-w-2015-roku-wyniosl-42-606-7-mln-zl-3511733.html


    Jednak PIS sztucznie podniósł czyli zaksięgował deficyt w 2015 na prawie 50 mld zł. 42,6 mld jest to realny deficyt a 50 mld jest zaksięgowane. Na starcie PIS przeniósł na 2016 ekstra 6 mld zł. Jak widać pisowi nie brakuje kreatywności księgowej. W 2016 PIS dostał też ekstra kasę z NBP i przetargu 15 mld zł. Bardzo ciekawy jest fakt że chociaż oficjalnie budżet za 2016 który był zatwierdzony jednym głosowaniem w sali kolumnowej bez żadnej dyskusji wynosi 46 mld a realne zadłużenie Polski w 2016 wzrosło o 96 mld.

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Dlug-Polski-na-koniec-2016-r-wyniosl-ok-928-661-200-000-zl-3660193.html


    Pytanie jest jaki jest rzeczywisty stan Polskich finansów? To co podaje rząd to różnie z tym bywa. Ciekawa sytuacja że w sytuacji gdy taka partia jak PIS ma ekstra 6 mld to nie przeznaczy jej na podwyżki dla nauczycieli, pielęgniarek czy emerytom tylko ewidentnie szuka oszczędności. Wprowadzono uszczelnienie 500+, chciano wprowadzić opłatę paliwową czy dodatkowy podatek dla galerii handlowych.

     Ostatni ekonomiści przyglądając się liczbą odkryli że drastycznie zmalały zwroty z podatku z VAT. Pod koniec 2016 dokonano zwiększonego zwrotu który jest księgowany na 2016 a od początku 2017 mamy go dużo mniejszy.

image

image


    Przypadek? Jest to działanie na krótką metę na kilka miesięcy i nie da się tego utrzymać na dużej. Oczywiście Ministerstwo Finansów się zaklina że nie manipuluje zwrotami ale obecnie rządzący już tyle razy naciągali fakty że nie są oni dla mnie wiarygodni. Kaczyński realizuje swój plan i ma jego harmonogram, chce on zdobyć władze absolutną i jest już na finiszu, do zrealizowania swoich marzeń pozostaje mu podporządkować sobie ostatnie dwa podmioty które jeszcze są w stanie przeciwstawić się jego złotej wolności do wszystkiego. Są to niezależne Sądy i Prezydent. Dla mnie celowo manipuluje się księgami właśnie teraz aby w tym okresie kiedy likwiduje się państwo prawa (podporządkowując sądy partii czyli stawianie interesów partyjnych ponad prawem), pokazać rewelacyjne wyniki gospodarcze i w ten sposób usprawiedliwić społeczeństwu nowy ład prawny. Społeczeństwo kuszone dobrobytem jaki za chwilę nastąpi poddaje się woli prezesa i czeka na bogactwo nowej rzeczywistości.

    Kaczyński jest mistrzem politycznych intryg. Budżetu państwa nie musi się uchwalać na ostatnim posiedzeniu sejmu, jednak w 2016 budżet wyglądał fatalnie. Jak rozwiązano problem by o tym nie rozmawiać? By debata się nie przeciągała głosowanie przeniesiono na ostatnie posiedzenie, by ewentualne opóźnienia użyć jako argumentu wrogiemu racji stanu. Dodatkowo w dniu tak ważnej dyskusji wprowadzono też kilka innych punktów, między innymi ustawę dezubikazyjną. Dlaczego ustawa pomniejszająca emerytury byłym Sbekom. Czemu musiała być przyjęta akurat tego dnia a nie mogła być dyskutowana na innym posiedzeniu? By przykryć ogromny przyrost zadłużenia i nakreślić narrację że celowo opóźnia się przyjęcie budżetu aby uratować emerytury oprawcom. Dodatkowo wyrzucono bez powodu posła opozycji by wywołać awanturę. Działania skuteczne, budżet przyjęto jednym głosowaniem bez nieprzyjemnej dla pis dyskusji.

Opublikowano: 12.08.2017 11:25. Ostatnia aktualizacja: 12.08.2017 11:35.
Autor: slej2
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Wiśtawio@ Prawda jest taka że każdy właściciel, redaktor, dziennikarz pisze ze swojego...
  • A mogę wiedzieć ile aktywów TVN ma Soros? Co Soros ma wspólnego z GW? Siejesz jakąś wroga...
  • Wolne media to te które nie podlegają władzy. GW, TVN ale też Gazeta Polska czy Sieci na...

Tematy w dziale Gospodarka