rafalsroczynski
Woda, której dotykasz w rzece, jest ostatkiem tej, która przeszła, i początkiem tej, która przyjdzie; tak samo teraźniejszość. Leonardo Da Vinci
39 obserwujących
49 notek
174k odsłony
3254 odsłony

Nikt za Mińsk umierał nie będzie. Białoruski Majdan prostą drogą do katastrofy.

Wykop Skomentuj105


Zawsze tak jest. Wielkie hasła na sztandarach przeplatane dramatycznymi czynami i lejące się z oczu łzy rozdzierające serce wśród okrzyków rozjuszonego tłumu. Dzielni bojownicy walczący na płonących barykadach oraz zwykli ludzie i ich niezwykłe historie. Nadzieje i myśli, że od teraz będzie już inaczej. Lepiej oczywiście. A później brutalna rzeczywistość weryfikuje opowieść, zderzając się czołowo z marzeniami i rozbijając je w drobny mak. Schemat ten powtarza się od tysięcy lat, ale historia - rzekomo najlepsza z nauczycielek - jeszcze nigdy nikogo niczego nie nauczyła i ludzie wciąż powtarzają te same błędy. Czy więc rewolucje są niepotrzebne? Nie! Są wręcz niezbędne i to raczej ich brak jest problemem, ale rewolucje jak i wszystko co istnieje dzielą się. Na głupie i mądre, realne i nierealne, przynoszące korzyści i szkodliwe. Do której kategorii możemy zaliczyć tę, która właśnie wybuchła na Białorusi?

Rewolucja! Rewolucja! Powiem, Ci co to jest ta Twoja rewolucja! Ludzie, którzy czytali książki idą do ludzi, którzy nie czytali książek i mówią – „Musimy to zmienić” – więc biedni robią zmianę, a potem ludzie, którzy czytali książki siadają dookoła stołów i mówią, i mówią i jedzą, i mówią i jedzą. Ale co się stało z biednymi? Oni nie żyją! To jest ta Twoja rewolucja. A potem to całe gówno zaczyna się od nowa! - krzyczy Juan Miranda, grany przez Roda Steigera, do swego irlandzkiego przyjaciela John Mallory'ego, czyli Jamesa Coburna w "Garści Dynamitu", kiedy ten próbuje go pouczać o znaczeniu rewolucji. Juan wie wszystko o rewolucjach - jest biednym, niewyedukowanym bandytą a jego największym marzeniem jest wyjazd do Ameryki za pieniądze, które zamierza zrabować z jednego z wielkich banków, odwiedzonego przezeń dawno temu z ojcem. Nie wie, iż pieniędzy już dawno się w nim nie przetrzymuje. Wychowywał się wśród burzliwych czasów meksykańskich rewolt, trawiących po sobie to co pozostało po rządach Antonio Lópeza de Santa Anny, Benito Juareza i Sebastiána Lerdo de Tejada, w momencie brutalnych rządów Porfirio Díaza. Naprawdę ma prawo twierdzić, iż wie co mówi.

Piszą rodzime i zagraniczne media o krwawych protestach na Białorusi, epatując drastycznymi obrazkami pobitych ludzi, płonącymi racami, w tle donosząc o brutalności milicji Łukaszenki. No i jakże ma to za serce nie chwytać?  Dla Boga, panie Wołodyjowski! Larum grają! wojna! nieprzyjaciel w granicach! a ty się nie zrywasz? szabli nie chwytasz? na koń nie siadasz? Co się stało z tobą, żołnierzu? Zaliś swej dawnej przepomniał cnoty, że nas samych w żalu jeno i trwodze zostawiasz? i już by dzielni Polacy nawołują aby złemu Łukaszence w zęby przyfanzolić, a co on będzie sobie pozwalał! Łobuz jeden! Dyktator parszywy!

Ot, co was gubi wszystkich Polaków, u was na wszystko: i na handel, i na politykę, i na kobiety, u was na wszystko — serce i serce… I to jest wasze głupstwo. Na wszystko ty miej kieszeń, a serce tylko dla siebie, ażeby radować się z tego, co kupisz za pieniądze. - mówi Suzin do Wokulskiego i nie przyznanie mu racji w tym względzie jest nie jest możliwe. W sprawach ważnych należy się kierować przede wszystkim rozumem, a serce zostawić należy dla spraw właściwych sercu.

Polityka to taka rzecz, gdzie kierowanie sercem jest więcej niż głupotą. To błąd, kosztujący zazwyczaj spokój i ludzkie życia. Radosne nawoływania polskich polityków do obalenia Łukaszenki to taki śpiew głupiego Jasia, nucącego sprośną piosenkę i cieszącego się do własnych myśli, które nigdy nie staną się rzeczywistością. Próba zwalenia "mińskiego cara" z tronu skończy się oczywistą katastrofą, ale tego oczywiście nikt zdaje się nie dostrzegać - bo serce każe! A ono jak miłość - ślepe. 

Wyobraźmy sobie, że manifestujący obalają obecnego Prezydenta. Wyobraźmy sobie, że Rosja mówi - dobrze! Skoro tak chcecie to niech tak będzie. Uznajemy!...już? Już się pośmialiśmy, czy jeszcze parę kawałów powinienem zarzucić? Może ten o dzielnych żołnierzach z USA, Europy zachodniej i Polski, którzy tysiącami ciągną bronić Białorusinów przed "zielonymi ludzikami"? Albo ten o sankcjach, rezygnacji z Nord Stream'ów i duszeniu Putina w sposób gospodarczy? W 10 milionowym kraju za naszą wschodnią granicą mieszka około półtora miliona Rosjan, ale co tam - skoro Białoruś wybrała to Putin odpuści! Wszakże to demokrata! 

A no tak...Putin nie ma pieniędzy, przygłuszony ciosem restrykcji nałożonych na niego za agresję na Ukrainie. Wtedy nie stał specjalnie z kasą, a teraz to już w ogóle! Bieda! No i nie zapominajmy, że przez całe lata Rosja nie lokowała na Białorusi swoich agentów na wszystkich szczeblach władzy. No nie lokowała! Bo to przecież nie jest ładne, tak się nie robi, nu nu nu Wania!

Wykop Skomentuj105
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka